Co szósty hospitalizowany z powodu COVID-19 w Szkocji to pracownik ochrony zdrowia lub członek jego rodziny [BADANIA]

  • PAP
opublikowano: 30-10-2020, 16:31

Pracownicy ochrony zdrowia i ich rodziny stanowią szóstą część (17 proc.) wszystkich przyjmowanych do szpitali z powodu COVID-19 w populacji w wieku produkcyjnym (18-65 lat) - wynika ze szkockich badań opublikowanych przez "BMJ".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wielu pracowników ochrony zdrowia wykonuje swój zawód w środowiskach o wysokim ryzyku zakażenia COVID-19 i przeniesienia koronawirusa SARS-CoV-2 na domowników i osoby, z którymi mają kontakty w miejscu pracy. Jednak zakres tych zagrożeń nie jest dobrze poznany ze względu na brak lub niską jakość badań. Aby zlikwidować tę lukę, zespół brytyjskich naukowców postanowił ocenić ryzyko przyjęcia do szpitala z powodu COVID-19 wśród pracowników ochrony zdrowia, mających bezpośredni kontakt z pacjentami, a także pracowników niemających kontaktu z pacjentami oraz ich domowników.

iStock

17 proc. wszystkich przyjęć do szpitali związanych z COVID-19 stanowili pracownicy ochrony zdrowia i ich domownicy

Ustalenia oparte są na danych dotyczących 158 445 pracowników szkockiej ochrony zdrowia (w wieku 18-65 lat), 229 905 ich domowników oraz innych członków ogólnej populacji w szczytowym okresie zakażeń COVID-19 w Szkocji (od 1 marca do 6 czerwca 2020).

Okazało się, że chociaż ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19 w tej grupie wiekowej było ogólnie bardzo niskie, w przypadku pracowników ochrony zdrowia i ich rodzin okazało się wyższe w porównaniu z innymi dorosłymi w wieku produkcyjnym. W szczególności dotyczyło to osób "z pierwszej linii frontu", takich jak ratownicy medyczni i pracownicy oddziałów ratunkowych.

Przyjęcia do szpitala z COVID-19 były rzadkie, przy ryzyku dla populacji ogólnej poniżej 0,5 proc. Jednak w porównaniu z innymi dorosłymi w wieku produkcyjnym pracownicy ochrony zdrowia i ich domownicy stanowili 17 proc. wszystkich przyjęć do szpitali związanych z COVID-19. Dla porównania - w populacji w wieku produkcyjnym stanowią oni tylko 11 proc.

Po uwzględnieniu takich czynników, jak wiek, płeć, pochodzenie etniczne i choroby współistniejące, ryzyko przyjęcia do szpitala z powodu COVID-19 u pracowników ochrony zdrowia niemających bezpośredniego kontaktu z pacjentami i ich domowników było podobne do ryzyka w populacji ogólnej.

Jednak pracownicy ochrony zdrowia mający do czynienia z pacjentami byli trzy razy bardziej narażeni na przyjęcie do szpitala z powodu COVID-19, a ich domownicy prawie dwukrotnie częściej przyjmowani do szpitala z powodu COVID-19 niż inni dorośli w wieku produkcyjnym.

1 na 8 pracowników ochrony zdrowia walczących z COVID-19 trafia na oddział intensywnej terapii

Osoby pracujące na stanowiskach „frontowych”, takie jak ratownicy medyczni i personel oddziału ratunkowego, były najbardziej narażone na hospitalizację z powodu COVID-19.

Spośród hospitalizowanych pracowników ochrony zdrowia 1 na 8 został przyjęty na oddział intensywnej terapii, a sześciu (2,5 proc.) zmarło. Zgony te odpowiadają zaledwie 0,004 proc. wszystkich pracowników służby zdrowia. Spośród przyjętych domowników 1 na 5 przyjęto na oddział intensywnej terapii, a 18 (13 proc.) zmarło.

Ponieważ jest to badanie obserwacyjne - nie można ustalić przyczyn, a naukowcy przyznają, że prawdopodobnie doszło do błędnej klasyfikacji. Co więcej, badanie obejmowało głównie białych pracowników służby zdrowia, więc wyniki mogą nie mieć zastosowania do grup mniejszości etnicznych.

Niemniej autorzy twierdzą, że wyniki dotyczące „pierwszej fali” w Szkocji pokazują, że pracownicy ochrony zdrowia kontaktujący się z pacjentami - zwłaszcza "frontowi" - są, wraz ze swoimi domownikami, szczególnie narażeni.

Należy jak najlepiej chronić pracowników ochrony zdrowia i ich rodziny w przypadku odradzającej się pandemii

Autorzy wzywają także rządy, osoby zarządzające opieką zdrowotną i specjalistów medycyny pracy do rozważenia, jak najlepiej chronić pracowników ochrony zdrowia i ich rodziny w przypadku odradzającej się pandemii.

Wnioski z wyników tych badań powinny wpłynąć na decyzje dotyczące organizacji świadczeń zdrowotnych, stosowania środków ochrony indywidualnej i zmiany ich przeznaczenia.

W artykule redakcyjnym naukowcy ze Szpitala Uniwersyteckiego Skane w Szwecji uważają, że przyczyny obserwowanego wzrostu ryzyka „należy zbadać, aby pomóc ukierunkować poprawę bezpieczeństwa w placówkach opieki zdrowotnej”.

Apelują o podejmowania wysokiej jakości badań oceniających nowe praktyki profilaktyczne i kontrolne, „aby ulepszyć nasze podejście do ochrony pracowników służby zdrowia i ich rodzin, w tym osób pochodzących ze społeczności mniejszości etnicznych, które są najbardziej narażone na infekcje i ich ciężki przebieg, co pogłębia nierówności w miejscu pracy”.

Wzywają również społeczność międzynarodową do wspierania wysiłków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w celu zapewnienia odpowiednich dostaw indywidualnych środków ochrony i testów na COVID-19 dla krajów o niskim i średnim dochodzie. Twierdzą, że skuteczna szczepionka - jeśli i kiedy będzie dostępna - „musi być dystrybuowana sprawiedliwie i pracownicy ochrony zdrowia muszą być traktowani priorytetowo na całym świecie”.

Zgodnie z Celami Zrównoważonego Rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych, „musimy zapewnić ochronę i bezpieczeństwo wszystkich pracowników ochrony zdrowia we wszystkich miejscach” - podsumowują.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Eksperci: Konieczne są częste testy na koronawirusa wśród pracowników ochrony zdrowia

Prof. Horban: Wydolność polskiego systemu ochrony zdrowia to maks. 30 tysięcy zakażeń

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Paweł Wernicki/PAP/MJM

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.