Co oznacza w praktyce klauzula dobrego Samarytanina

Radca prawny Marcin Andrzejewicz
opublikowano: 26-11-2020, 16:17

Formalnie rzecz biorąc, na dzień 26 listopada 2020 r. ta klauzula w praktyce nic nie znaczy. Tak zwana klauzula dobrego Samarytanina, czyli przepis art. 24 podpisanej przez prezydenta Andrzeja Dudę 3 listopada ustawy z 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, do dzisiaj nie obowiązuje.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zgodnie z podstawową zasadą porządku prawnego, warunkiem wejścia w życie ustaw jest ich ogłoszenie (art. 88 ust. 1 Konstytucji RP). Szczegółowo regulująca tę kwestię ustawa z 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. z 2019 r., poz. 1461) wskazuje po pierwsze, że ogłoszenie aktu normatywnego w dzienniku urzędowym jest obowiązkowe (art. 2 ust. 1). Takim dziennikiem w przypadku ustaw jest Dziennik Ustaw. Do dzisiaj próżno w nim szukać ustawy z 28 października 2020 r., która ma wejść w życie „z dniem następującym po dniu ogłoszenia” (art. 31). Motywy takiego działania nie są mi znane, więc pozostawię je w sferze domysłów, do której w rubryce prawnej nie chciałbym się odwoływać.

Czym jest wymieniona w tytule klauzula? W założeniu ma być kontratypem, czyli okolicznością wyłączającą bezprawność karną czynu. Wyłączenie odpowiedzialności ma być związane z podwyższonym ryzykiem pomyłki osób zaangażowanych w wykonywanie świadczeń zdrowotnych w okresie epidemii. Czym jest w praktyce?

Treść tzw. klauzuli dobrego Samarytanina

Zgodnie z art. 24 nieobowiązującej (jeszcze) ustawy z 28 października 2020 r.:

„Nie popełnia przestępstwa, o którym mowa w art. 155, art. 156 § 2, art. 157 § 3 lub art. 160 § 3 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. — Kodeks karny (Dz.U. z 2020 r. poz. 1444 i 1517), ten, kto w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, udzielając świadczeń zdrowotnych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2020 r. poz. 514, 567, 1291 i 1493), ustawy z dnia 20 lipca 1950 r. o zawodzie felczera (Dz.U. z 2018 r. poz. 2150 oraz z 2020 r. poz. 1291), ustawy z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz.U. z 2020 r. poz. 562, 567, 945 i 1493), ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz.U. z 2020 r. poz. 882) albo ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19 i działając w szczególnych okolicznościach, dopuścił się czynu zabronionego, chyba że spowodowany skutek był wynikiem rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”.

Wyliczenie ustaw utrudnia interpretację regulacji o wyłączeniu odpowiedzialności karnej medyków walczących z COVID-19

Wielokrotnie na łamach „Pulsu Medycyny”, posiłkując się treścią art. 2 pkt 10 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. 2020, poz. 295) wskazywałem, że świadczenie zdrowotne to działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia oraz inne działania medyczne, wynikające z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania. Definicja ta jest dość szeroka, jednak ustawodawca w analizowanej klauzuli nie decyduje się na pozostawienie jej bez ograniczenia. Wskazuje bowiem, że muszą to być świadczenia na podstawie ustaw:

  • o zawodzie lekarza i lekarza dentysty,
  • o zawodzie felczera,
  • o zawodach pielęgniarki i położnej,
  • o Państwowym Ratownictwie Medycznym,
  • o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Trudno zrozumieć logiczny sens takiego wyliczenia ustaw, na podstawie których osoba popełniająca czyn zabroniony działa, zwłaszcza pod kątem zasad prawidłowej techniki legislacyjnej. Wypada bowiem zadać pytanie: co w przypadku błędu diagnostycznego, który można zakwalifikować pod przepisy prawa karnego, popełnionego przez diagnostę laboratoryjnego? Warto przypomnieć, że zawodem medycznym jest również zawód diagnosty laboratoryjnego, dla którego główną ustawą regulującą jest ta z 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej (Dz.U. z 2019 r., poz. 849).

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Oczywiście, można wskazać, że wymieniona na końcu ustawa „o zakażeniach” reguluje także niektóre czynności diagnostów, ale jest to zdecydowanie zbyt mały zakres. Zwłaszcza że mówimy o odpowiedzialności karnej, czyli takiej, która dotyka zawody medyczne najboleśniej, bo osobiście.

Popełnienie przestępstwa wiąże się nie tylko z groźbą poniesienia kary, ale także ze znacznym stresem związanym z czynnościami postępowania, jego rygorami. Dlatego też zawsze założeniem klauzuli wyłączającej odpowiedzialność jest ochrona wyższego dobra w sytuacjach trudnych, niezależnych od woli człowieka. Poza tym regulacja wymienionych ustaw nie odnosi się tylko do udzielania świadczeń zdrowotnych. Stąd wyliczenie to rozmywa sens przepisu, utrudniając jego interpretację w praktyce.

Wyłączenie odpowiedzialności karnej tylko w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19

Kolejno trzeba wyjaśnić, że wymienione w art. 24 ustawy przepisy kodeksu karnego dotyczą odpowiednio:

  • przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci (art. 155 k.k.),
  • przestępstw spowodowania uszczerbku na zdrowiu (art. 156 i 157 k.k.),
  • przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo przez osoby szczególnie zobowiązane do opieki nad osobą narażoną (art. 160 § 3).

Wyłączenie odpowiedzialności dotyczy jednak tylko przypadków udzielania świadczeń zdrowotnych w ramach rozpoznawania lub leczenia COVID-19. Takie uregulowanie wyłącza z grona „chronionych” wszystkie inne czynności diagnostyczne i terapeutyczne, które nie są związane z zakażeniem pacjenta SARS-CoV-2.

Na koniec ustawodawca decyduje się na dodanie potworka słownego, w którym przewiduje się, że kontratyp można zastosować do osoby „działającej w szczególnych okolicznościach”. W żaden sposób nie tłumaczy się w tekście ustawy, czym są owe okoliczności. Jak słusznie podnoszą przedstawiciele zawodów medycznych, szczególne okoliczności związane z działaniem na skraju wydolności systemu ochrony zdrowia utrzymują się w Polsce od co najmniej miesiąca. Czy jednak stosujące w praktyce przepis organy ścigania i sądy przyjęłyby taką interpretację? Tego nie wiemy. A pozostawienie tak istotnej kwestii do interpretacji rodzi uzasadnione ryzyko po stronie pracowników systemu opieki zdrowotnej.

Betonowe koło ratunkowe

Do ostatniego wyrażenia, czyli przewidzianego przez ustawodawcę wyłączenia możliwości zastosowania art. 24 w przypadku „rażącego niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach”, mam najmniej wątpliwości. Prawo karne ma na celu przede wszystkim ochronę wartości wyższych, takich jak zdrowie i życie. Ograniczenie przewidziane w ostatniej frazie przepisu ma, jak sądzę, zapobiegać patologiom czy totalnej bezkarności osób, które ze złą wolą podchodziłyby do swoich obowiązków w dobie epidemii.

Nie ulega jednak wątpliwości, że klauzula w tej formie nie spełnia swojej funkcji. Pozostaje, niestety, niczym innym jak dość nieudolną i niepełną próbą pomocy osobom zaangażowanym w wykonywanie świadczeń zdrowotnych. Jest swoistym betonowym kołem ratunkowym dla osób przeciążonych pracą na rzecz zdrowia i życia pacjentów.

O autorze
Radca prawny Marcin Andrzejewicz specjalizuje się w zagadnieniach prawa medycznego i prawa procesowego. W swojej praktyce skupia się przede wszystkim na reprezentacji stron w procesach karnych, cywilnych i dyscyplinarnych.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.