Co dziś wiemy o COVID-19? Na pytania dotyczące koronawirusa SARS-CoV-2 odpowiedział prof. Marcin Czech

opublikowano: 19-04-2020, 21:23

Jakie leki wykorzystuje się w leczeniu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2? Kiedy można spodziewać się końca epidemii COVID-19 w Polsce? Na te i inne pytania dotyczące SARS-CoV-2 odpowiedział prof. dr hab. n. med. Marcin Czech, specjalista z zakresu epidemiologii i zdrowia publicznego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Pandemia COVID-19 - jak widzi to sam wirus?" to temat seminarium on-line wygłoszonego przez prof. dr hab. n. med i n. o zdrowiu Marcina Czecha. Podczas internetowego wykładu Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej ekspert wyjaśnił, jak funkcjonuje koronawirus, kto znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia SARS-CoV-2 i jakie są jego najczęstsze źródła. W dalszej części webinaru prof. Czech omówił stan zaawansowania prac nad szczepionką przeciwko SARS-CoV-2 oraz schemat leczenia COVID-19. Na zakończenie przedstawił możliwy scenariusz dotyczący dalszego rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce.

Prof. Marcin Czech

Koronawirusy nie są nowymi patogenami

Prof. Marcin Czech zauważył, że koronawirusy zostały już dobrze poznane.

"Pierwsze szczepy koronawirusa ludzkiego zidentyfikowano w latach 60. XX wieku. Są one odpowiedzialne za 10-20 proc. wszystkich przeziębień. Obecnie wyróżnia się 7 gatunków koronawirusów wywołujących infekcje u człowieka, w tym SARS-CoV-2" - wyjaśnił.

Ekspert zaznaczył, że na zakażenie SARS-CoV-2 najbardziej narażone są osoby z obniżoną odpornością, m.in. leczone onkologicznie, po przeszczepach, a także osoby starsze i cierpiące na choroby przewlekłe, np. astmę, cukrzycę, schorzenia układu sercowo-naczyniowego.

"Nie znamy koronawirusa SARS-CoV-2, w związku z tym nie mamy specyficznej odpowiedzi immunologicznej przeciwko niemu, ale mamy odpowiedzi niespecyficzne i one, będąc osłabione, zwiększają ryzyko zakażenia koronawirusem” - wyjaśnił prof. Czech i dodał, że u osób z grupy ryzyka, np. u chorych na nowotwory, zakażenie może przebiegać inaczej niż u pozostałych pacjentów z SARS-CoV-2.

"Do każdego takiego przypadku podchodzimy bardzo indywidualnie" - zaznaczył epidemiolog.

Prof. Czech zauważył także, że do zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w wielu przypadkach dochodzi w placówkach ochrony zdrowia. Odnotowuje się również przypadki pochodzące z transmisji poziomej, od osób, które wróciły do kraju z zagranicy. Tak jest np. w Chinach, gdzie obecnie większość nowych przypadków zakażenia koronawirusem to przypadki "przywleczone" z innego państwa.

CZYTAJ TEŻ: GIS: ok. 30 proc. pacjentów zakaziło się koronawirusem SARS-CoV-2 w szpitalu lub przychodni

Koronawirus SARS-Cov-2: ilu pacjentów przechodzi infekcję bezobjawowo 

Prof. Czech przywołał badania, w których próbowano odpowiedzieć na pytanie, jaki procent osób zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 przechodzi infekcję bezobjawowo. 

"Na początku kwietnia pojawiło się badanie chińskich naukowców, z którego wynika, że 130 z 166 nowych infekcji, czyli 78 proc., jest asymptomatycznych. Do podobnych konkluzji doszli Włosi” - powiedział prof. Czech, przywołując badanie naukowców z Półwyspu Apenińskiego. Wzięło w nim udział 3300 osób objętych kwarantanną, które zostały przebadane na obecność SARS-CoV-2. 88 z nich było zakażonych, ale połowa z nich nie wykazywała żadnych objawów infekcji.

Szczepionka przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2

Prof. Marcin Czech zaznaczył, że zarówno w przypadku szczepionki, jak i leku na koronawirusa SARS-CoV-2, konieczne są badania kliniczne, które potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo takiego preparatu, ponieważ do tej pory nie zostało to ustalone. Nie wiadomo także, jaka jest sezonowość wirusa, co ma duże znaczenie przy opracowywaniu szczepionki.

"Niektórzy twierdzą, że koronawirus SARS-CoV-2 powinien złagodnieć, że mutacje powinny doprowadzić do tego, że będzie on mniej zjadliwy. Tego nie wiemy. Nie wiemy też, jaka jest sezonowość tego wirusa. W związku z tym nie wiadomo, czy będziemy musieli produkować takie szczepionki, jak w przypadku grypy, czy takie, jak w przypadku np. WZW typu B, gdzie do ochrony przed wirusem wystarczy jeden cykl szczepień" - powiedział prof. Czech.

CZYTAJ TEŻ: Trwają prace nad szczepionką na koronawirusa SARS-CoV-2

Leki wykorzystywane w leczeniu COVID-19

Epidemiolog przedstawił także przegląd znanych już leków, które obecnie wykorzystuje się w leczeniu COVID-19. Ekspert podzielił je ze względu na mechanizm działania:

  • zapobiegają przyczepianiu się wirusa do powierzchni komórki - arbidol,
  • hamują uwalnianie wirusa z kapsydu - camostat mesilate,
  • działają mocno przeciwzapalnie i immunomodulująco - chlorochina, hydroksychlorochina,
  • interferują z produkcją peptydów, które tworzą kapsyd, np. lopinavir/ritonavir,
  • hamują wirusowe RNA, dzięki czemu wirus nie może stworzyć kompletnego kapsydu - rybawiryna, remdesivir, favipiravir,
  • działają przeciw masywnej odpowiedzi immunologicznej, wiążąc się z receptorami IL-6 bądź z czynnikiem TNF-beta - tocilizumab, sarilumab.

Prof. Czech zaznaczył, że Światowa Organizacja Zdrowia sceptycznie podchodzi do leków stosowanych obecnie w terapii COVID-19. W związku z tym uruchomiła pięć badań klinicznych w celu sprawdzenia, które leki przeciwwirusowe są skuteczne w leczeniu zakażeniu koronawirusem.

CZYTAJ TEŻ: Leki na koronawirusa SARS-CoV-2: skuteczne mogą być już znane substancje

Koronawirus SARS-CoV-2: jak postępować z pacjentami bezobjawowymi

Prof. Marcin Czech wyjaśnił, że w przypadku zakażenia bezobjawowego lub skąpoobjawowego stosuje się obserwację. 

"Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy mieli możliwość badania przeciwciał klasy IgG i IgM. Stosowanie tych testów będzie miało oczywiście sens wtedy, gdy będzie więcej zachorowań i osób, które wytworzyły odporność, czyli ozdrowieńców" - powiedział ekspert.

Odniósł się także do doniesień dotyczących szczepionki przeciwko gruźlicy, która mogłaby chronić przed zakażeniem koronawirusem.

"To jest szczepionka, która moduluje układ immunologiczny. Były próby jej stosowania w chorobach onkologicznych, np. w nowotworze pęcherza moczowego. Do dzisiaj takie wlewki są stosowane i one pomagają. Być może szczepionka BCG działa, powodując wzrost odporności, być może przez podniesienie mechanizmów, które działają antywirusowo" - wyjaśnił.

ZOBACZ TAKŻE: Prof. Krzysztof J. Filipiak w programie "Oblicza Medycyny": Czy szczepionka przeciw gruźlicy chroni pośrednio także przed koronawirusem SARS-CoV-2 [WIDEO]

Koronawirus SARS-CoV-2: schemat leczenia COVID-19 u chorych z objawami choroby

"W przypadku chorych objawowych przyjętym schematem leczenia jest stosowanie hydroksychlorochiny z azytromycyną" - powiedział prof. Czech i zaznaczył, że zdaniem WHO nie ma dowodów na skuteczność takiej formy terapii. Co prawda francuscy naukowcy w swoim badaniu wykazali, że połączenie tych dwóch leków przyniosło oczekiwane rezultaty u pacjentów z COVID-19, jednak na jego podstawie nie można jednoznacznie potwierdzić skuteczności tych leków w leczeniu zakażenia koronawirusem. Mimo to ten schemat postępowania jest stosowany w wielu krajach na świecie, m.in. w Niemczech czy w Polsce. 

Wątpliwości dotyczą również tego, na jakim etapie choroby trzeba włączyć tę terapię.

"Mówi się o tym, żeby takie leczenie włączyć jak najwcześniej, zanim pojawią się poważne objawy choroby. Natomiast nie ma dowodów na to, dlaczego właśnie wtedy trzeba włączyć takie leczenia, a nie dopiero wtedy, gdy przebieg COVID-19 jest poważniejszy" - powiedział ekspert.

CZYTAJ TEŻ: Rozpoczęło się badanie nad skutecznością chlorochiny w zapobieganiu powikłaniom COVID-19

Gdy pojawią się objawy niewydolności oddechowej, stosuje się tlenoterapię z nasilonym przepływem tlenu. Z kolei u chorych w ciężkim stanie konieczne jest podłączenie ich do respiratora.

"W tym przypadku trzeba zastosować wytyczne towarzystw anestezjologicznych, dotyczących opieki nad chorym, ponieważ nie tylko sam respirator jest ważny, ale to, jak dbamy o chorego" - zaznaczył prof. Czech.

"Z kolei w masywnej odpowiedzi immunologicznej, jaka występuje u najciężej chorych, stosuje się leki, które działają immunosupresyjnie. Mogą to być steroidy, inhibitory Il-6 czy anty TNF-beta" - wyjaśnił ekspert i dodał, że bardzo ciekawym pomysłem jest także zastosowanie u chorych na COVID-19 surowicy krwi ozdrowieńców.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus SARS-CoV-2: osocze krwi ozdrowieńców w leczeniu COVID-19

Epidemia COVID-19 w Polsce: kiedy się skończy?

"Próbuje się odpowiedzieć na pytanie, jak epidemia COVID-19 w Polsce będzie przebiegać, stosując modele matematyczne, epidemiologiczne. Zgodnie z przewidywaniami matematyków, wypłaszczenie krzywej wzrostowej ma nastąpić 20-25 kwietnia" - powiedział prof. Czech.

"Niektórzy mówią, że szczyt zachorowań możemy już mieć powoli za sobą, jeśli nie dojdzie do wybuchu niespodziewanych ognisk. W weekend majowy powinniśmy wiedzieć, w którą stronę podąża epidemia" - dodał.

Koronawirus SARS-CoV-2: manifest COVID-19

Prof. Czech przypomniał także założenia "Manifestu COVID-19". To ekspercki manifest lekarzy, menedżerów i przedsiębiorców. Wskazali oni 6 zasad, które powinny pomóc społeczeństwu powrócić do "normalności". Są to:

1. Masowa diagnostyka.

2. Monitorowanie kontaktów.

3. Bezwzględna kwarantanna osób podejrzanych o zakażenie i ich domowników.

4. Ochrona osób najbardziej narażonych.

5. Maski ochronne i płyny dezynfekcyjne dla wszystkich.

6. Wzmocnienie zasobów, infrastruktury i procedur w ochronie zdrowia. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Epidemia COVID-19. Rząd łagodzi restrykcje, ale powrót do pełnej normalności może potrwać nawet 2 lata

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Majewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.