Ciężki przewlekły wyprysk rąk – niedoceniany problem

  • Iwona Kazimierska
15-12-2017, 13:08

Choroby skóry to dolegliwość, która dotyka coraz większej grupy osób i stanowi obecnie bardzo poważny problem nie tylko medyczny, ale również psychologiczny oraz ekonomiczny. Przewlekły wyprysk to choroba, która w znacznym stopniu obniża jakość życia, jest powodem stygmatyzacji, a także powoduje różnego rodzaju uciążliwe dolegliwości – od świądu poprzez pieczenie skóry, a niejednokrotnie i ból.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Ciężki przewlekły wyprysk rąk najczęściej objawia się rumieniem, naciekiem zapalnym, złuszczeniem, obrzękiem czy pęknięciami naskórka. Wyprysk rąk zazwyczaj uwarunkowany jest czynnikami genetycznymi, środowiskowymi (alergizującymi i drażniącymi) oraz atopią. Należy on do chorób o podłożu zapalnym i nieinfekcyjnym i dlatego nie da się nim zakazić.

Konsekwencje choroby dla pacjenta

Przewlekły wyprysk rąk znacząco wpływa na jakość życia pacjentów. Jeżeli zmiany są nasilone, a mogą to mogą to być głębokie rozpadliny, które powstają głównie na powierzchniach dłoniowych, grzbietowych rąk, ograniczając ruchomość ręki, nierzadko uniemożliwiają kontynuowanie pracy zawodowej.
Z raportu „Choroba jak na dłoni. Konsekwencje przewlekłego wyprysku rąk dla pacjenta, społeczeństwa i całego systemu zdrowia”, przygotowanego przez Instytut Arcana na zlecenie GSK, wynika, że aż 81proc. badanych pacjentów stroni od fizycznego kontaktu z ludźmi (np. unikają podania ręki). Blisko 1/3 ankietowanych uważa, że choroba wpływa na jakość relacji z partnerem. Tyle samo osób uznało, że powoduje napięcia i nieporozumienia z najbliższym otoczeniem.

Pacjenci bardzo często czują potrzebę zakrywania zmienionej chorobowo skóry. Niektórzy z nich noszą rękawiczki, inni chowają ręce w kieszeniach. „Choroba może powodować również depresję lub alienację ze środowiska. Zdarzają się sytuacje, w których pacjent, aby zmniejszyć cierpienie, zaczyna nadużywać alkoholu lub środków psychoaktywnych. Osoby z przewlekłym wypryskiem rąk są bardziej wrażliwe w kontaktach społecznych, odczuwają większy dyskomfort, są bardziej nieśmiałe, ale także wybuchowe i częściej reagują gniewem” – podkreśla psycholog Anna Kędzierska, współautorka raportu.

Najbardziej narażone grupy zawodowe

W Polsce populacja osób cierpiących na to schorzenie jest niedoszacowana ze względu na niechęć do przyznawania się do choroby, m.in. w obawie przed utratą pracy. Raport podaje, że wyprysk rąk stanowi 10 proc. chorób skóry. Z kolei według raportu Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi, w Polsce w 2016 r. odnotowano 65 przypadków zawodowych chorób skóry. Liczba ta wskazuje na to, że pacjenci z wypryskiem rąk są niewidoczni dla naszego systemu ochrony zdrowia.
Według globalnych danych, najwyższą zachorowalność roczną obserwuje się wśród osób zajmujących się zawodowo sprzątaniem (21,3 proc.) oraz pracowników służby zdrowia (15,9 proc.), w tym chirurgów, ginekologów, okulistów, stomatologów oraz laryngologów.

Ograniczony dostęp do skutecznej terapii

Wyzwaniem dla lekarzy jest już samo zdiagnozowanie przewlekłego wyprysku rąk, co spowodowane jest w dużej mierze wstydem chorych. Polscy pacjenci z ciężką postacią przewlekłego wyprysku rąk mają ograniczony dostęp do skutecznej terapii, m.in. ze względu na jej koszt, w przeciwieństwie do innych państw, gdzie leki dla pacjentów z egzemą rąk nieodpowiadającą na leczenie są refundowane.
Diagnostyka w przypadku alergologicznego, kontaktowego wyprysku rąk jest zazwyczaj wykonywana po wielu latach. Poza tym NFZ nie refunduje pełnej diagnostyki wyprysku kontaktowego.

„Obecnie refundacji podlega jedynie badanie serii dziesięciu alergenów, które jest niewystarczające. Należy pamiętać, że wyprysk przewlekły to nie tylko alergiczne zapalenie skóry, ale też kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia lub wyprysk o charakterze endogennym. Żeby to zróżnicować, trzeba wykonać testy płatkowe, czasami pobrać wycinek do badania histopatologicznego i ostatecznie zastanowić się nad przyczyną zmian wypryskowych. Bez tego bardzo trudno jest skutecznie prowadzić pacjenta i zapobiegać nawrotom, gdyż może to być reakcja z podrażnienia, powodowana m.in. warunkami pracy. Bez jasnej i wczesnej diagnozy sukces terapeutyczny jest mocno ograniczony” – mówi prof. dr hab. n med. Beata Kręcisz, kierownik Kliniki Dermatologii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach.

Konsekwencje społeczno-ekonomiczne

Autorzy raportu podkreślają, że wśród pacjentów z ciężkim przewlekłym wypryskiem rąk średnia liczba dni absencji w pracy wynosi 47 dni. Dodatkowo, ok. 30 proc. pacjentów nie jest dostatecznie samodzielnych w codziennym życiu, a co za tym idzie, wymaga wsparcia osób bliskich w wykonywaniu codziennych obowiązków. Czynniki te wiążą się z łączną stratą od 4 781,33 zł do 10 225,58 zł PKB na pracującego pacjenta z ciężkim przewlekłym wypryskiem rąk w skali roku, wynikającej z absencji związanej z chorobą – co podkreślają autorzy raportu.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Choroby układu oddechowego / Ciężki przewlekły wyprysk rąk – niedoceniany problem
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.