Cięcia cesarskie tylko zgodnie z wytycznymi

  • Monika Wysocka
17-09-2008, 00:00

Polskie Towarzystwo Ginekologiczne protestuje przeciwko narastającemu zjawisku przeprowadzania cięć cesarskich na życzenie pacjentek. Grupa 30 specjalistów pod przewodnictwem prezesa elekta PTG prof. Ryszarda Poręby opracowała rekomendacje, które szczegółowo określają wskazania medyczne do zastosowania cięcia cesarskiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Już 25-30 proc. wszystkich porodów w Polsce odbywa się tą metodą. "Pojawił się też problem cięcia na życzenie i opracowanie stanowiska PTG stało się po prostu konieczne" - podkreśla prof. Poręba. Specjaliści zwrócili się do Departamentu Prawnego Ministerstwa Zdrowia, które wydało kilkustronicową opinię na ten temat. W dokumencie tym eksperci MZ podkreślają, że narzucenie przez pacjentkę sposobu leczenia nie zwalnia lekarza od odpowiedzialności za wybór sposobu przeprowadzenia porodu.

Życzenie pacjentki nie wystarczy

Cięcie cesarskie, zdaniem specjalistów, niesie ze sobą wiele problemów. Dotyczą one wskazań bądź przeciwwskazań, różnych metod przeprowadzenia cięcia, a także następstw, w tym też powikłań, nawet ze skutkiem śmiertelnym. Dlatego PTG przygotowało obszerne, kilkudziesięciostronicowe opracowanie, na podstawie którego sformułowano zwięzłe rekomendacje. Wiele miejsca poświęcono w nich cięciom cesarskim "na życzenie".
"PTG nie rekomenduje takiego rozwiązania ciąży. Nasze rekomendacje mają pomóc lekarzowi w podejmowaniu decyzji na każdym etapie jego pracy. Ponadto jeżeli lekarz wykona cięcie cesarskie zgodnie z tymi wskazaniami, a pacjentka będzie miała powikłania bądź nie przeżyje, to lekarz będzie miał podstawę do obrony - mówi prof. Poręba. - Ale też odwrotnie - jeśli zrobi cięcie cesarskie bezpodstawnie, nie ma co liczyć na obronę PTG". Specjalista tłumaczy, że nowe rekomendacje to etyczne i moralne ramy postępowania, które nie dają możliwości "handlowania" cięciami cesarskimi.
A takie zjawisko daje się zaobserwować w klinikach położniczych. Pacjentki często nalegają na taki sposób zakończenia ciąży, gdyż boją się bolesnego porodu siłami natury. Nierzadko jednak nie zdają sobie sprawy, z czym wiąże się cięcie cesarskie. To zabieg niezwykle krwotoczny, niosący ze sobą ryzyko wielu wczesnych i późnych powikłań. Liczba zgonów kobiet w tej grupie jest wielokrotnie większa niż wśród pacjentek, które rodzą drogami rodnymi - ale o tym nie mówi się głośno, by nie straszyć ciężarnych. Także wbrew obiegowej opinii, że cięcie jest bezpieczne dla dziecka, neonatolodzy zwracają uwagę, że stan dzieci urodzonych po cięciu cesarskim jest gorszy: częściej mają problemy z układem oddechowym i gorzej adaptują się do warunków poza organizmem matki.

Dokładne wskazania
W rekomendacjach PTG wskazania do cięcia podzielono na:
- planowe (gdy wcześniej znane są czynniki uniemożliwiające poród siłami natury),
- pilne (gdy istnieją potencjalne czynniki zagrażające życiu i zdrowiu, ale nie ma bezpośredniego zagrożenia),
- naglące (gdy w każdej chwili może nastąpić bezpośrednie zagrożenie życia),
- natychmiastowe (gdy życie matki lub dziecka jest zagrożone i operację trzeba wykonać natychmiast).
Wśród wskazań pozapołożniczych znalazły się problemy kardiologiczne, pulmonologiczne, okulistyczne, ortopedyczne, neurologiczne oraz psychiatryczne. Te ostatnie są najbardziej kontrowersyjne, gdyż najczęstszym przywoływanym przez kobiety argumentem jest brak akceptacji porodu siłami natury i nastawienie lękowe do porodu.

Pacjentka też ma głos
Komentuje dr n. med. Janusz Tomaszewski, właściciel Prywatnej Kliniki Położniczo-Ginekologicznej w Białymstoku:

Przed wielu laty, gdy zaczynałem pracę, cięcie cesarskie było uważane za bardzo poważną operację, wykonywaną dość rzadko i na pewno nie na życzenie pacjentki. Czasy się jednak zmieniły i nie można przyzwyczajeń sprzed lat, gdy pacjentka nie miała nic do powiedzenia, a ojciec mógł zobaczyć dziecko najwcześniej po kilku dniach, przekładać na dzisiaj. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne słusznie nie wydaje rekomendacji cięciom cesarskim na życzenie, bez wskazań medycznych, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że w ostatnim czasie wskazania do wykonania cięcia znacznie się rozszerzyły.
W rekomendacjach PTG nie zostały uwzględnione np. wskazania w przypadku niepowodzenia w poprzednich ciążach, co jest ogromnym obciążeniem dla pacjentki. Trafiają do nas często pacjentki niezadowolone z poprzednich porodów fizjologicznych albo z obciążonym wywiadem, które urodziły dziecko w ciężkim stanie. Zgłaszają się pacjentki nie dające lekarzom prawa wyboru, stawiające ich pod ścianą i domagające się pisemnego zagwarantowania, że dziecko w wyniku porodu naturalnego urodzi się bez powikłań. Taka presja jest odczuwalna zwłaszcza w prywatnych klinikach. Zapomina się też, że pacjentka nie po to zachodzi świadomie w ciążę, aby odbyć poród, ale aby urodzić zdrowe dziecko.
Sprawy sądowe w ostatnich 10 latach w 98 proc. przypadków nie dotyczyły powikłań po przeprowadzeniu cięcia cesarskiego, ale właśnie tego, że do takiego zakończenia porodu nie doszło lub doszło za późno. Oceniając liczbę powikłań dotyczących dziecka i matki, zawsze więcej jest ich po porodzie fizjologicznym, a wraz ze zwiększeniem odsetka cięć cesarskich zmniejsza się liczba powikłań okołoporodowych. W naszej klinice, chociaż nie ma cięć na życzenie, to najmniejsze wskazanie lekarskie zobowiązuje nas do zastosowania cięcia cesarskiego. W ten sposób kończy się u nas 52 proc. wszystkich ciąż.
Nie potrafię ocenić, czy cięć cesarskich jest za dużo. Moim zdaniem jest ich tyle, ile potrzeba.


Czekamy na komentarze: redakcja@pulsmedycyny.pl

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Ginekologia i położnictwo / Cięcia cesarskie tylko zgodnie z wytycznymi
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.