Chrapanie czy już bezdech senny?

oprac. maj
opublikowano: 07-07-2016, 11:37

Chrapanie może prowadzić do powstania groźnego dla zdrowia bezdechu sennego. W trakcie wdechu dochodzi nie tylko do wibracji podniebienia, ale także dodatkowo jego opadnięcia, co przyczynia się do zablokowania dróg oddechowych. Śpiący zazwyczaj nie zdaje sobie z tego sprawy, ale w ciągu dnia odczuwa zmęczenie, senność, osłabienie koncentracji i bóle głowy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Problem chrapania dotyczy około 13 miliona Polaków. W większości przypadków to niegroźna dolegliwość. Jednak u niewielkiego procenta osób może być objawem bezdechu sennego. Jest to schorzenie groźne dla zdrowia, a nawet życia. 

Zobacz więcej

Pixabay.com

„Mimo że chrapanie samo w sobie nie jest chorobą, może prowadzić do powstania licznych schorzeń. Przyczynia się ono bowiem do przyśpieszenia pracy serca i wzrostu ciśnienia krwi. To znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia nadciśnienia tętniczego, zawału czy choroby wieńcowej” – wyjaśnia dr n. med. Krzysztof Cecherz, specjalista laryngolog z Centrum Medycznego Enel-Med.

Jak można zapobiegać chrapaniu? Zrzucić zbędne kilogramy, ograniczyć spożycie alkoholu, odstawić środki nasenne. Warto także zmienić pozycję spania, leżeć na boku, brzuchu i spać na płaskiej i w miarę twardej poduszce. Osoby z katarem, alergią, zapaleniem zatok lub zmianami w budowie anatomicznej nosa powinny zaś zadbać o odpowiednie leczenie.

Uwaga – bezdech senny!

Szczególnie narażeni na bezdech senny są mężczyźni po 40. roku życia, którzy mocno chrapią, z nadciśnieniem, nadwagą oraz otyłe kobiety po 55. roku życia, czyli w okresie menopauzy, które cierpią na zbyt wysokie ciśnienie, a także mają problemy z gospodarką hormonalną.

W Polsce na bezdech senny cierpi ok. 100 tys. osób. Chorzy wymagają konsultacji lekarskiej, np. pulmonologa, oraz wizyty w tzw. laboratorium snu. Na czym polega badanie? Pacjent musi się przygotować do tego, że noc spędzi w szpitalu. Zostanie podłączony do specjalnych urządzeń, które będą monitorować parametry snu (PSG). Składają się na nie: EKG, badającego miarowość pracy serca, EEG – bioelektryczną aktywność mózgu, EMG – ocenę napięcia mięśniowego oraz EOG – ruchy gałek ocznych. W celu wykluczenia ewentualnej pomyłki takie same pomiary pacjent powinien przeprowadzić we własnym środowisku, to znaczy w domu. 

„Wybór metody leczenia zależy od stopnia zaawansowania choroby. Zaleca się między innymi zabieg skrócenia podniebienia miękkiego i języczka, redukcję nasady języka czy też stosowanie specjalistycznych masek na noc, które wytwarzają stały przepływ powietrza i zapobiegają wystąpieniu zaniku oddechu w trakcie snu” – mówi ekspert z Centrum Medycznego Enel-Med.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. maj

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.