Chorzy na TNP codziennie zdobywają szczyty

Rozmawiała Ewa Kurzyńska
opublikowano: 31-10-2018, 16:43

Jak trudno wyrównać oddech w wysokich górach i z jakimi problemami muszą mierzyć się każdego dnia osoby z tętniczym nadciśnieniem płucnym, mówiła nam himalaistka Kinga Baranowska.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dla osób z zaawansowaną postacią tętniczego nadciśnienia płucnego wejście na pierwsze piętro jest wyzwaniem porównywalnym do zdobycia Rysów, najwyższego szczytu Polski. Uczucie barku tchu jest znane także himalaistom, gdy przekraczają wysokość 7-8 tys. metrów nad poziomem morza. Jak się oddycha w tak ekstremalnych warunkach?

Bardzo trudno. Nawet niełatwo o tym opowiedzieć. Podczas pobytu w wysokich górach wyzwaniem jest pokonanie 20 kroków. Po przebyciu takiego dystansu musimy odpocząć, zatrzymać się, wyrównać oddech. Przekraczając granicę 8 tys. metrów odpoczynek jest konieczny już po zrobieniu czterech kroków. Cały czas ma się poczucie, jakby w płucach brakowało powietrza.

Gdy poproszono mnie, bym zaangażowała się w akcję propagującą wiedzę na temat TNP, zrozumiałam, że to, co dla himalaistów jest doświadczeniem związanym jedynie z pobytem w wysokich górach, dla chorych z tętniczym nadciśnieniem płucnym stanowi codzienność. Osoby z zaawansowaną postacią tej choroby mają nierzadko problem z wykonywaniem rutynowych czynności, takich jak ubieranie się, przejście po mieszkaniu. To aktywności, których będąc zdrowym, nawet nie zauważamy. Gdy poznałam chorych na TNP, uświadomiłam sobie, że te osoby każdego dnia „zdobywają szczyty”.

Słyszała pani wcześniej o tętniczym nadciśnieniu płucnym?

Nie. Po raz pierwszy usłyszałam o nim, gdy zaproszono mnie do udziału w akcji „Życie bez tchu”. Moje pierwsze skojarzenie miało związek z wysokim ciśnieniem krwi, czyli powszechną i dobrze znaną chorobą układu krążenia. Gdy zaczęłam zgłębiać temat, okazało się, że TNP to schorzenie o bardzo poważnych konsekwencjach dla zdrowia, bardzo mało znane, często bagatelizowane. Co gorsza, im później ta choroba zostanie wykryta, tym gorzej dla pacjenta. Niestety, świadomość społeczna w tym zakresie jest bardzo niska. Staramy się to zmienić.

Spotykała się pani z chorymi na TNP?

Tak, brałam udział w takich spotkaniach w szpitalu w Otwocku, który specjalizuje się w opiece nad pacjentami z tętniczym nadciśnieniem płucnym. Usłyszałam przeróżne historie, często bardzo osobiste. Pacjenci odpowiadali o swoim codziennym życiu, nie tylko o aspektach fizycznych choroby, która ich dotknęła. TNP to schorzenie, które ma równie złe rokowanie, jak wiele chorób onkologicznych. Taka diagnoza odbija się na całym życiu zarówno chorych, jak i ich bliskich. We wszystkich rozmowach przebijało się stwierdzenie: gdybym wcześniej trafił do specjalisty, nie musiałbym latami się męczyć, zanim ktoś postawi prawidłową diagnozę.

Moi rozmówcy mówili też o niezrozumieniu społecznym. W TNP częstym objawem są duszność i spadek tolerancji wysiłku. Co się słyszy w takich sytuacjach od innych?

„Weź się w garść, to na pewno nic poważnego, musisz po prostu więcej ćwiczyć, by wrócić do formy”. Takie „rady” sprawiały, że chorzy próbowali racjonalizować swoje obawy, bagatelizowali dolegliwości. A choroba postępowała, czyniąc nieodwracalne szkody. Niektórzy byli odsyłani od jednego lekarza do drugiego.

Wszystkie wypowiedzi pacjentów łączyło także przekonanie, że zorganizowana kampania „Życie bez tchu”, dotycząca tętniczego nadciśnienia płucnego, jest dla nich bardzo ważna. Podkreślali, że dzięki edukacji wielu chorych ma szanse szybciej trafić pod opiekę specjalistów. Im szybciej będą diagnozowani, leczeni, tym — mówiąc wprost — dłużej będą żyć.

O kim mowa

Kinga Baranowska, himalaistka, zdobywczyni dziewięciu ośmiotysięczników, pierwsza Polka na szczytach: Manaslu, Dhaulagiri i Kanczendzonga, ambasadorka akcji edukacyjnej „Życie bez tchu”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Kardiologia / Chorzy na TNP codziennie zdobywają szczyty
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.