Chorzy na czerniaka coraz częściej korzystają z pomocy psychoonkologa

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 24-11-2021, 13:03

Dla pacjenta i onkologa najważniejsze jest, aby chory miał zapewniony dostęp do psychoonkologa i kiedy tylko poczuje, że potrzebuje takiego wsparcia, mógł swobodnie z niego skorzystać - mówi prof. Piotr Rutkowski. W rozmowie przywołuje on sytuacje kliniczne, w których chorzy na czerniaki świadomie szukają porady psychoonkologa.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
O KIM MOWA

Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski jest specjalistą w dziedzinie chirurgii ogólnej i onkologicznej, kierownikiem Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie — Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, zastępcą dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej i Badań Klinicznych, przewodniczącym Zespołu Ministra Zdrowia ds. Narodowej Strategii Onkologicznej, prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

Dlaczego pacjent, u którego rozpoznano czerniaka, powinien skorzystać z pomocy psychoonkologa?

Rozpoznanie czerniaka jest często rozpoznaniem piętnującym. W Polsce, niestety, wciąż mierzymy się ze skutkami braku edukacji onkologicznej i profilaktyki pierwotnej w zakresie chorób nowotworowych. Stąd chorzy, słysząc diagnozę: czerniak, kojarzą go z zagrażającą życiu, śmiertelną chorobą o bardzo złym rokowaniu. Wielu z nich w momencie otrzymania diagnozy zadaje lekarzowi pytania: ile czasu mi jeszcze zostało, czy powinienem teraz skupić się na załatwieniu najważniejszych spraw?

My, klinicyści, oczywiście wiemy, że nie w każdym przypadku to rokowanie chorego jest aż tak złe. Pacjenci w Polsce nie mają wystarczającej wiedzy, która pozwoliłaby im ocenić ich rokowania, stwierdzić, czy choroba jest bardzo poważna, czy może jej leczenie przebiegnie szybko i raczej bez większych powikłań. Znakomita większość zmian, które leczymy, to zmiany o charakterze łagodnym. Wykryte odpowiednio wcześnie, możemy leczyć za pomocą metod operacyjnych. Oczywiście, wiemy też, że czerniak może być nowotworem nieprzewidywalnym, wymagającym niekiedy szybkiej interwencji, wprowadzenia leczenia systemowego, które i tak nie zawsze daje gwarancję przeżycia chorego.

I tu pojawia się odpowiedź na pytanie, dlaczego warto, aby pacjent spotkał się z psychoonkologiem — ponieważ jest to specjalista, który może mu to wszystko wyjaśnić. Pacjenci na początku leczenia mają wiele wątpliwości, chcą porozmawiać z takim specjalistą nie tylko o swoich emocjach, ale także, szczególnie w przypadku zaawansowanych zmian, o przyszłości, o jej właściwym zaplanowaniu. Takie rozmowy są bardzo ważne i potrzebne chorym.

Jakiej pomocy oczekuje klinicysta od psychoonkologa w prowadzeniu terapii pacjenta z zaawansowanym czerniakiem?

Obecne leczenie onkologiczne, szczególnie w bardziej zaawansowanych czerniakach, jest coraz bardziej skomplikowane, zarówno dla pacjenta, jak i lekarza. Dlatego bardzo ważna jest współpraca lekarza z pacjentem, a przede wszystkim przestrzeganie zaleceń lekarskich. Bez zbudowania właściwej relacji, opartej na wzajemnym zaufaniu, ale także sumienności pacjenta, trudno uzyskać oczekiwaną skuteczność terapii. Psychoonkolog znakomicie pomaga zbudować taką relację z pacjentem.

Podczas rozmów z pacjentami psychoonkolog ma czas, aby wytłumaczyć chorym, dlaczego stosowanie się do zaleceń lekarskich jest tak ważne i jakie konsekwencje może nieść niewłaściwe nastawienie do leczenia. W gabinecie psychoonkologa pacjent ma czas na to, aby porozmawiać o swoich wątpliwościach i obawach. W przypadku wizyty w poradni onkologicznej czy na oddziale lekarzowi takiego czasu brakuje. Ale też naszą misją jest prowadzenie leczenia pacjentów, a sferę związaną z psychiką chorego powinniśmy pozostawić innym ekspertom.

Efekt, o którym mówię, czyli budowanie świadomości pacjenta, jest tym, czego klinicyści oczekują od współpracy z psychoonkologami. Nasze doświadczenia pokazują, że coraz więcej pacjentów potrzebuje wsparcia psychoonkologa, i to nie tylko w sytuacji, gdy chory mierzy się z zaawansowanym czerniakiem, ale także w przypadku pacjentów, u których wykrywa się mniej zaawansowane zmiany.

Kiedy jest najlepszy moment na skierowanie pacjenta do psychoonkologa?

To bardzo trudne pytanie, bo każdy pacjent jest inny. W swojej praktyce spotykamy chorych, którzy bardzo chętnie rozmawiają o swojej chorobie, zadają wiele pytań, oczekują na nie odpowiedzi. Ale są także pacjenci, którzy po otrzymaniu rozpoznania całkowicie się zamykają i trudno jest liczyć na ich zaangażowanie czy nawet szczerą rozmowę.

Pacjenci różnią się między sobą także pod względem przeżywania swojej choroby. Jedni po otrzymaniu diagnozy nadal aktywnie uczestniczą w życiu zawodowym i społecznym, szybko decydują się na podjęcie leczenia. Inni całkowicie wycofują się z takiego życia, odchodzą na zwolnienie lekarskie, przeżywają swoją chorobę w samotności. Dla jednych nawet czerniak w II stopniu zaawansowania, dobrze rokujący, może być powodem załamania. A część chorych, wiedząc, jak wygląda program lekowy i dostęp do nowoczesnych terapii, nawet w IV stopniu zaawansowania czerniaka mówi, że wierzy w wyleczenie.

Psychologia i psychiatria
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
×
Psychologia i psychiatria
Wysyłany raz w miesiącu
Specjalistyczny newsletter przygotowywany przez ekspertów
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Te sytuacje są bardzo różne i wymagają indywidualnego podejścia do chorych. Ten aspekt dotyczy właśnie pracy psychoonkologa. Dla pacjenta i onkologa najważniejsze jest, aby chory miał zapewniony dostęp do psychoonkologa i kiedy tylko poczuje, że potrzebuje takiego wsparcia, mógł swobodnie z niego skorzystać. W większości placówek onkologicznych leczących chorych na nowotwory dostęp do takich specjalistów jest zapewniony.

Najważniejsze jest jednak to, aby już od pierwszej wizyty u onkologa, czasem nawet przed postawieniem diagnozy, pacjent wiedział, że może zgłosić się do psychoonkologa i uzyskać wsparcie. Warto zwrócić uwagę praktyków na ten moment, bo dla pacjenta pojawienie się podejrzanej zmiany i rozpoczęcie diagnostyki może być bardzo trudnym czasem. I pomimo braku jeszcze pewnego rozpoznania, będzie on potrzebował wsparcia psychoonkologicznego. Dla części pacjentów czas oczekiwania na diagnozę, niepewność, a jeszcze wcześniej poszukiwanie odpowiedniego specjalisty powodują ogromny stres i narastającą bezsilność. W codziennej praktyce pamiętajmy, aby wskazywać chorym miejsca, w których mogą otrzymać właściwe wsparcie i zachęcać ich do skorzystania z niego.

W dobie pandemii dostęp do leczenia onkologicznego w Polsce jest mimo wszystko trudniejszy. A jak wygląda poradnictwo psychoonkologiczne w tym czasie?

Dokładamy wszelkich starań, aby na każdym oddziale onkologicznym w naszym kraju był zatrudniony psychoonkolog. Jako lekarz z wieloletnim stażem doceniam pracę tych medyków i doskonale wiem, jak bardzo jest ona potrzebna chorym. Oczywiście, trudno jednoznacznie wskazać, czy dostęp do psychoonkologa jest taki sam na każdym oddziale w kraju. Tym bardziej, że każdy oddział ma pod opieką inną liczbę pacjentów.

Warto także zwrócić uwagę, że liczba pacjentów zapadających na choroby nowotworowe rośnie nie wprost proporcjonalnie do liczby kolejnych wykształconych medyków. Dotyczy to nie tylko specjalizacji psychoonkologicznych, ale wszystkich, które zajmują się leczeniem schorzeń onkologicznych. Terapie farmakologiczne, które stosujemy u chorych, są coraz bardziej skuteczne, szczególnie w przypadku zaawansowanych czerniaków, i trwają dłużej niż jeszcze kilka lat temu. Chory, pomimo że czuje się lepiej i udaje się u niego zatrzymać proces nowotworowy, nadal przyjmuje leki, wciąż musi być pod opieką onkologa i psychoonkologa, jeśli z niej korzysta.

Widzimy zatem, że na oddziałach onkologicznych pracy mamy coraz więcej i brakuje nam specjalistów różnych dziedzin. Jestem jednak przekonany, że każda placówka onkologiczna w Polsce jest w stanie wskazać pacjentowi, który jest leczony z powodu nowotworu, miejsce, gdzie może otrzymać wsparcie psychoonkologa.

A jakie jest nastawienie pacjentów do wizyt u psychoonkologów? Czy wzrosła świadomość możliwości uzyskania takiego wsparcia?

I w tym przypadku sytuacja jest bardzo indywidualna — wszystko zależy od tego, jak chory przeżywa swoją chorobę, ale też w jakiej sytuacji życiowej go ona spotkała. Część pacjentów już podczas pierwszej wizyty pyta onkologa o możliwość konsultacji psychoonkologicznej, część decyduje się na to dopiero po pewnym czasie. Ale część nie korzysta z niej przez cały okres terapii, pomimo że wyraźnie tego potrzebuje. W przypadku młodszych pacjentów wydaje się, że ta świadomość jest lepsza, a psycholog nie kojarzy im się z kimś złym, stygmatyzującym, a wręcz widzą w nim partnera do rozmowy.

Bardzo istotna w procesie podejmowania decyzji o wizycie u psychoonkologa jest także rola rodziny, najbliższych i ich nastawienie do tego tematu. Niemniej jednak widzimy zmiany w świadomości naszych chorych. Potwierdzam, że coraz częściej świadomie sięgają oni po pomoc i wsparcie psychoonkologa. Dla nas, klinicystów, ma to znaczący wpływ na możliwość prowadzenia skutecznego leczenia.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chorzy na zaawansowane czerniaki potrzebują farmakoterapii i psychicznego wsparcia

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.