Choroby bakteryjne przenoszone przez ameby

Hanna Odelfors, Sztokholm; ;
13-02-2008, 00:00

Ameby mogą odgrywać główną rolę w rozprzestrzenianiu się wielu chorób bakteryjnych - wynika z badań szwedzkich naukowców. Ich odkrycia mogą m.in. wyjaśnić, jak bakterie cholery są w stanie osiągać w środowisku naturalnym liczebność uważaną za poziom zakaźny.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na całym świecie miliony ludzi choruje na biegunkę wywołaną przecinkowcem cholery. Mimo intensywnych badań naukowych, długo pozostawało zagadką, w jaki sposób bakterie cholery namnażają się w ciekach wodnych do poziomu wywołującego chorobę u ludzi pijących zakażoną wodę. Kilka lat temu grupa szwedzkich badaczy pod kierunkiem profesora Gunnara Sandströma z Instytutu Chorób Zakaźnych (Smittskyddsinstitutet) odkryła, że przecinkowce cholery mogą rozwijać się wewnątrz ameb. W opublikowanych niedawno wynikach badań naukowcy wykazali również, że ameby mogą funkcjonować jako swego rodzaju inkubatory, które sprawiają, że przecinkowce namnażają się masowo (FEMS Microbiol. Ecol. 2007, 60: 33-9).

Befsztyk dla ameby

"Nasze odkrycia wyjaśniają, jak bakterie osiągają liczebność wywołującą chorobę u człowieka. Jesteśmy zdania, że bakterie wykorzystują ameby jako swego rodzaju konie trojańskie, by dotrzeć do przewodu pokarmowego, gdzie wydostają się z organizmu żywiciela" - mówi prof. Gunnar Sandström. Według niego, wyniki wskazują na tzw. endosymbiozę między oboma organizmami, ponieważ wzrost ameby w żaden sposób nie jest hamowany przez bakterię. ?Istnieje hipoteza, że ameby cały czas polują na różne bakterie nadające się do zjedzenia, a preferują właśnie przecinkowce cholery, gdyż smakują im one jak befsztyk" - tłumaczy prof. Gunnar Sandström.
Od czasu pierwszych odkryć grupy badawczej prof. G. Sandströma, badania nad amebami jako pośrednimi żywicielami dla różnych rodzajów bakterii rozwinęły się na szeroką skalę. W ciągu kilku ostatnich lat wykazano, że wiele bakterii może rozwijać się wewnątrz ameb, w tym pałeczki E. coli, Shigella, Salmonella, Legionella oraz niektóre prątki.
"To, że bakterie wykorzystują ameby do namnażania się i wzrostu, jest zjawiskiem dużo bardziej powszechnym niż zwykło się uważać" - mówi prof. Björn Olsen, epidemiolog z Uniwersytetu w Uppsali.

Woda źródłem zakażenia Campylobacter

Björn Olsen i jego współpracownicy dowiedli ostatnio, że również bakterie Campylobacter, znane jako czynnik wywołujący zakażenia pokarmowe poprzez produkty spożywcze, mogą zaliczać się do bakterii, które wykorzystują ameby do swojego rozprzestrzeniania.
"Bakterie Campylobacter są niezwykle wrażliwe na czynniki środowiskowe i dlatego wydają się wyszukiwać ameby, aby zyskać ochronę i móc się namnażać. W tym przypadku nie może być jednak mowy o symbiozie, ponieważ ameba raczej nie ma wielkiego pożytku z bakterii" - wyjaśnia Björn Olsen.
Naukowcy opracowali metodę wykorzystywania ameb do hodowli bakterii Campylobacter z próbek wody. Dotychczas (bez udziału ameb) było to dosyć skomplikowane, gdyż stężenia tych bakterii w wodzie są zwykle bardzo niskie (Appl. Environ. Microbiol. 2007, 73: 6864-6869). "Możliwe, że woda jest o wiele bardziej powszechną drogą zakażenia bakteriami Campylobacter niż do tej pory sądzono" - podsumowuje Björn Olsen.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Hanna Odelfors, Sztokholm; ;

Najważniejsze dzisiaj
Tematy
Puls Medycyny
Choroby zakaźne / Choroby bakteryjne przenoszone przez ameby
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.