Chorobę zwyrodnieniową stawów można leczyć bezpieczniej, zapewniając lepszą jakość życia chorych

opublikowano: 30-03-2022, 17:00

Prowadzenie terapii pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów (ChZS) obejmuje postępowanie farmakologiczne i niefarmakologiczne. Jedną z grup leków stosowanych w tym schorzeniu są wolno działające leki objawowe (skrót: SYSADOA). Są one bezpieczniejsze niż niesteroidowe leki przeciwzapalne, szczególnie dla pacjentów w wieku podeszłym, często obciążonych innymi chorobami.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Choroba zwyrodnieniowa dłoni
Archiwum

Wytyczne towarzystw reumatologicznych zalecają stosowanie leków z grupy SYSADOA w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Nie wszystkie preparaty z tej grupy mają jednak identyczny mechanizm działania.

Jak działają leki z grupy SYSADOA

Różny mechanizm działania leków z grupy SYSADOA wynika m.in. z tego, że zostały w nich wykorzystane różne substancje czynne.

– Większość światowych towarzystw naukowych, zajmujących się chorobami układu kostno-szkieletowego, rekomenduje stosowanie leków z grupy SYSADOA w omawianym schorzeniu. Preparaty z tej grupy zawierają w składzie takie substancje czynne, jak: siarczan chondroityny, siarczan glukozaminy oraz frakcje niezmydlające z olejów z soi i awokado, a także diacereinę. Są to cztery najważniejsze substancje, z których powstają leki z grupy SYSADOA, klasyfikowane przez światowe towarzystwa naukowe. Przy czym diacereina nie jest obecnie stosowana w naszym kraju z uwagi na działania niepożądane — przypomina dr n. med. Wojciech Romanowski, internista i reumatolog, dyrektor Wielkopolskiego Ośrodka Reumatologicznego w Śremie.

Ekspert uzupełnia, że „do substancji z grupy SYSADOA zaliczany jest także kwas hialuronowy (lek wstrzykiwany do stawów) oraz różne substancje pochodzenia roślinnego, takie jak: kwiat dzikiej róży, imbir, kadzidłowiec indyjski, kurkuma. Te ostatnie środki nie zostały jednak zakwalifikowane przez większość światowych towarzystw naukowych jako skuteczne leki i nie są zalecane w standardach postępowania terapeutycznego w chorobie zwyrodnieniowej stawów”.

Cała omawiana grupa substancji działa dość podobnie. Jak wyjaśnia reumatolog:

– Głównym efektem stosowania leków i substancji z grupy SYSADOA jest stymulacja wytwarzania glikozaminoglikanów i kolagenu typu II. Leki te wywierają także pewien efekt przeciwzapalny, uzyskiwany poprzez hamowanie działania enzymów kolagenolitycznych i proteolitycznych, a także ograniczanie poziomu cytokin prozapalnych, takich jak np. interleukina 1, TNF czy interleukina 6. Mechanizm działania wykazywany przez substancje zawarte w lekach z grupy SYSADOA jest bardzo korzystny w chorobie zwyrodnieniowej stawów także przez modyfikację apoptozy chondrocytów i dlatego zaleca się ich długotrwałe stosowanie u chorych z tym rozpoznaniem.

Skuteczność siarczanu glukozaminy - co mówią badania kliniczne?

Wytyczne europejskich towarzystw naukowych dotyczące leczenia ChZS rekomendują stosowanie leków z grupy SYSADOA zawierających krystaliczny siarczan glukozaminy, ale nie chlorowodorek glukozaminy. Ten wybór dr Wojciech Romanowski tłumaczy następująco:

– Włączając leki do postępowania terapeutycznego, opieramy się na wytycznych towarzystw naukowych, a rekomendacje te powstają na podstawie wyników badań klinicznych, które są prowadzone zgodnie z zasadami medycyny opartej na faktach. W badaniach klinicznych oceniane są różne środki pod względem skuteczności, ale także bezpieczeństwa. Właśnie na podstawie wyników badań klinicznych Europejskie Towarzystwo Klinicznych i Ekonomicznych Aspektów Osteoporozy, Choroby Zwyrodnieniowej Stawów i Chorób Mięśniowo-Szkieletowych (ESCEO) zaleca stosowanie siarczanu chondroityny i siarczanu glukozaminy w omawianym wskazaniu. Natomiast wspomniany chlorowodorek glukozaminy w badaniach klinicznych wypadł znacznie gorzej w porównaniu z dwiema wymienionymi substancjami. Skuteczność przeciwbólowa chlorowodorku glukozaminy, podobnie jak wpływ na funkcje stawów były znacznie mniejsze niż w przypadku pozostałych substancji.

Specjalista podkreśla przy tym, że „w wytycznych wskazuje się stosowanie siarczanu glukozaminy przepisywanego przez lekarza na receptę, a nie suplementu diety”.

Ryzyko długotrwałego 
stosowania NLPZ

Na chorobę zwyrodnieniową stawów cierpią zwykle osoby w podeszłym wieku, często z wielochorobowością. Terapia ChZS nie pozostaje bez wpływu na przebieg innych chorób przewlekłych, szczególnie kardiologicznych.

– Leki stosowane w ChZS są przez pacjentów przyjmowane długotrwale. Stąd też dość często mogą u nich występować działania niepożądane. Najczęściej zdarza się to po długotrwałym stosowaniu niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), które są chętnie zalecane przez lekarzy. W związku z owymi działaniami niepożądanymi, wszystkie wytyczne towarzystw naukowych zalecają stosowanie NLPZ przez krótki czas, maksymalnie w 7-dniowych seriach. Decyzja o doborze NLPZ powinna być zawsze uzależniona od tego, na jakie choroby współistniejące cierpi pacjent — zaznacza dr Romanowski.

Zwraca uwagę, że niesteroidowe leki przeciwzapalne mogą zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe w grupie pacjentów kardiologicznych.

– Mogą nasilać niewydolność krążenia, powodować wzrost ciśnienia tętniczego lub zdarzenia sercowo-naczyniowe, łącznie z zawałem serca i udarem mózgu, co lekarz przepisujący NLPZ zawsze musi wziąć pod uwagę. W związku z tym niektóre towarzystwa naukowe w ogóle nie zalecają stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych u osób w wieku podeszłym, z wieloma chorobami współistniejącymi. ESCEO rekomenduje, aby w tej grupie chorych stosować NLPZ tylko przez 7 dni i wybierać leki nieselektywne, takie jak np. naproksen. Ogólnie zaleca się ograniczenie NLPZ w terapii choroby zwyrodnieniowej stawów z uwagi na możliwość występowania powikłań i zastępowanie tych leków preparatami bezpieczniejszymi i lepiej tolerowanymi, np. z grupy SYSADOA — wskazuje reumatolog.

Niebezpieczne samoleczenie suplementami diety

Istotnym wyzwaniem w prowadzeniu terapii wielu chorób przewlekłych jest przyjmowanie przez pacjentów suplementów diety, nad czym lekarz przeważnie nie ma kontroli. W aptekach są dostępne suplementy, które zawierają takie substancje, jak występujące w lekach z grupy SYSADOA. Dr Romanowski przestrzega jednak, że skuteczność tych preparatów nie została potwierdzona w badaniach klinicznych, a co za tym idzie ich stosowanie w rozpoznanej chorobie zwyrodnieniowej stawów nie jest wskazane.

– Zastępowanie leków suplementami diety i przyjmowanie ich bez konsultacji z lekarzem to ogromny problem, szczególnie w Polsce. Rynek suplementów diety w naszym kraju jest ogromny, co potwierdza fakt, że na same ich reklamy firmy zajmujące się ich produkcją wydały w 2020 r. ponad 4 mld złotych. Wartość rynku farmaceutycznego w Polsce wynosi ponad 37 mld zł, z tego ponad 14 mld zł wydajemy na suplementy i leki OTC. Te dane dowodzą, że popularność suplementów diety jest w naszym kraju olbrzymia, co niestety stanowi problem społeczny — mówi z ubolewaniem specjalista.

Dlaczego? Ponieważ pacjenci często „leczą się” na własną rękę, korzystając właśnie z suplementów.

– Gdy coś im dolega, nie przychodzą skonsultować tego z lekarzem, tylko diagnozę stawiają za pomocą wyszukiwarki internetowej, a następnie leczą się suplementami, które wybierają często na podstawie reklam. Później trafiają do nas, ale w gorszym stanie i ze znacznie mniejszą szansą na skuteczność terapii. Dlatego ciągle podkreślamy, że suplementy diety to nie leki. W Polsce suplementy diety stosuje 80 proc. populacji. Co ciekawe, aż 70 proc. osób nie potrafi zdefiniować terminu „suplement diety”. 50 proc. pytanych myśli, że preparaty te działają tak samo jak leki, a przecież tak nie jest — zaznacza dr Romanowski.

Przypomina, że suplementy podlegają innym procedurom rejestracyjnym.

– Leki są stosowane w celu leczenia osób chorych. Suplementy diety nie leczą, tylko uzupełniają dietę. Powinniśmy je więc stosować wtedy, gdy nasza dieta jest niepełna. Leki ponadto tym różnią się od suplementów diety, że zostały sprawdzone w badaniach klinicznych pod względem bezpieczeństwa i skuteczności. W przypadku suplementów diety takie badania nie są prowadzone. Aby lek wszedł na rynek w Polsce, musi być dopuszczony przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych. O wprowadzeniu na rynek suplementu diety decyduje producent — zwraca uwagę.

Podsumowując, jeszcze raz przypomina, że suplementy diety to preparaty, co do których składu, bezpieczeństwa i skuteczności nie mamy pełnych informacji.

– Najczęściej są to preparaty, które nie przeszły szczegółowych badań i trudno jest nam wskazać, czy są one w stanie pomagać, czy może wręcz odwrotnie — szkodzić pacjentowi. Dlatego stosując suplementy, bądźmy bardzo ostrożni, a lecząc, stosujmy lek, a nie suplement. Mówią o tym także wytyczne, np. EULAR, ESCEO, w których czytamy, że suplementy diety w chorobie zwyrodnieniowej stawów nie powinny być używane. Towarzystwa zalecają jedynie stosowanie leków przepisywanych przez lekarza na receptę — wskazuje ekspert.

Działania niepożądane leków stosowanych w chorobie zwyrodnieniowej stawów

Stosowanie leków w chorobie zwyrodnieniowej stawów, jak w każdej długotrwałej terapii, jest związane z pewnymi działaniami niepożądanymi. Występują one zwłaszcza po niesteroidowych lekach przeciwzapalnych. Ale NLPZ są podzielone na wiele grup. Jak wyjaśnia dr Romanowski, jeśli u pacjenta z ChZS nie stwierdza się chorób współtowarzyszących, to można zastosować nieselektywne czy preferencyjne inhibitory COX. Z kolei w przypadku pacjentów, u których chorobie zwyrodnieniowej stawów towarzyszą choroby przewodu pokarmowego, należy stosować selektywne inhibitory COX.

– W tej grupie leków jest wiele dostępnych preparatów, zatem lekarz może dopasować lek do preferencji pacjenta. Z założenia stosowanie selektywnych inhibitorów COX u pacjentów z chorobami układu pokarmowego nie powinno wiązać się występowaniem powikłań związanych z pracą tego układu. Praktyka pokazuje jednak, że nie zawsze jest to regułą. Chorzy także w przypadku tej grupy leków zgłaszają działania niepożądane. A przypomnę, że ChZS leczymy najczęściej u pacjentów w podeszłym wieku, stosujących terapie wielolekowe. Ponadto odczuwane dolegliwości bólowe nie zawsze muszą wiązać się ze stosowaniem leków, a być np. wynikiem niewłaściwej, obciążającej układ pokarmowy diety — zauważa specjalista.

Jednocześnie zaznacza, że w rekomendacjach znalazły się leki z grupy SYSADOA nie tylko z uwagi na ich skuteczność, ale także dlatego, że ich stosowanie rzadko wiąże się z występowaniem działań niepożądanych.

– Moje doświadczenia pokazują, że działania te są praktycznie niespotykane, sporadycznie pojawiają się mdłości bądź nudności. Druga grupa działań niepożądanych to zmiany skórne w postaci rumienia czy pokrzywki. Natomiast argumentem przemawiającym za stosowaniem leków z grupy SYSADOA jest to, że włączając je do terapii, ograniczamy przyjmowanie leków przeciwbólowych i NLPZ, które są najczęstszą przyczyną powikłań, a ich występowanie często wiąże się z nieprzestrzeganiem przez pacjentów zaleceń lekarskich — dodaje reumatolog.

Leczenie pacjentów z ChZS prowadzone 
bez przerw

Dawniej rekomendowano konieczność przerywania terapii u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów, u których stosuje się leki z grupy SYSADOA. Obecnie wszystkie światowe towarzystwa naukowe zajmujące się leczeniem choroby zwyrodnieniowej stawów zalecają stosowanie leków z grupy SYSADOA w sposób ciągły i długotrwały.

We wszystkich badaniach klinicznych, na których opierają się standardy postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w chorobie zwyrodnieniowej stawów, leki z grupy SYSADOA były stosowane przez 12, 18 miesięcy lub dłużej.

– Wynika to z naszych dążeń do kontrolowania objawów choroby — bólu, ograniczenia funkcji stawu, które mogą prowadzić do niepełnosprawności pacjenta. Leki z grupy SYSADOA zmniejszają zarówno ból, jak i poprawiają funkcję stawu, a celem naszej terapii jest utrzymanie dobrostanu pacjenta. Stosując leczenie farmakologiczne, chcielibyśmy, aby jakość życia naszego pacjenta była nieprzerwanie dobra. Jeśli taki efekt mamy uzyskać, nie możemy wprowadzać przerw w leczeniu — argumentuje.

Podczas takich przerwy dochodzi bowiem do stopniowego nasilania się objawów.

– Ponowne włączenie leku z grupy SYSADOA zmienia obraz choroby i łagodzi objawy, ale dzieje się to dopiero po kilku tygodniach. Zatem przerwa w leczeniu i okres do osiągnięcia pełnej aktywności leku to czas, gdy jakość życia pacjentów, z uwagi na nasilenie objawów, jest znów niższa. Chcąc tego unikać, leki z grupy SYSADOA powinniśmy stosować długotrwale, podobnie jak leczenie hamujące w zapalnych chorobach stawów — wskazuje dr Wojciech Romanowski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Choroba zwyrodnieniowa stawów: od ciągłości przyjmowania leków zależy efektywność terapii - rozmawiamy z dr. Wojciechem Romanowskim

Choroba zwyrodnieniowa stawów - wyzwania w diagnostyce i terapii

Choroba zwyrodnieniowa stawów jest w Polsce coraz powszechniejsza

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.