Choroba białych kołnierzyków

Anna Leder
opublikowano: 29-10-2010, 00:00

Ból nadgarstka? A może mrowienie lub osłabienie dłoni? To może być zespół cieśni nadgarstka.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W miejscu, w którym się zaczyna dłoń, znajduje się wąska przestrzeń — kanał nadgarstka z nerwami i ścięgnami zginającymi palce.

— Przez tunel przechodzą ścięgna wprawiające w ruch mięśnie trzech pierwszych palców i nerw odpowiedzialny za ich pobudzanie ruchowo-czuciowe. Przykryte są jakby grubą taśmą — troczkiem zginaczy nadgarstka, zwanym też więzadłem poprzecznym — mówi Marek Bożek, ortopeda z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. św. Barbary w Sosnowcu.

W kanale nadgarstka jest wystarczająco dużo miejsca dla ścięgien i nerwu.

— W wyniku przeciążeń, wadliwego ustawienia ręki i nadgarstka oraz mikrourazów wywołanych przez długotrwałe, powtarzające się ruchy dłoni i palców może dojść do obrzęku ścięgien, które uciskają nerw — kontynuuje Marek Bożek.

Tworzy się stan zapalny. Pojawia się drętwienie, mrowienie i ból palców, głównie kciuka i palca wskazującego. Ból nasila się nocą, budzi ze snu. Często promieniuje do ręki i karku. To zespół cieśni nadgarstka, który w języku potocznym niejedno ma imię — choroba informatyków, komputerowa, białych kołnierzyków… Fakt, z reguły przyczyną schorzenia jest praca. W grupie ryzyka są ludzie piszący przez długi czas na komputerze, zwłaszcza bez podparcia rąk, a także kasjerki i fryzjerki, czyli pracownicy wykonujący wciąż te same, monotonne ruchy. Dolegliwość wywołać mogą czynności wymagające niewygodnego ułożenia nadgarstka, częste podnoszenie i chwytanie, a także: cukrzyca, choroby nerek, tarczycy, stawów, alkoholizm, palenie papierosów czy ciąża. Słabe objawy bólowe pojawiają się u większości osób z grup ryzyka. Częściej u kobiet niż u mężczyzn, częściej też u osób z nadwagą. Ale jest też dobra wiadomość: 90 proc. pacjentów z niezbyt nasilonym zespołem cieśni nadgarstka może dzięki leczeniu całkowicie wyzdrowieć.

Niestety, to schorzenie jest często mylone z bólami kręgosłupa szyjnego i w tym kierunku leczone. To błąd w diagnostyce. Pacjent z zespołem cieśni powinien być jak najszybciej operowany. Odwlekanie może doprowadzić do utraty czucia w palcach i znacznego osłabienia siły mięśniowej ręki.

Metoda leczenia tego schorzenia zależy od stopnia jego zaawansowania.

— Jeśli zespół cieśni nadgarstka nie jest wywołany urazem mechanicznym, leczenie zachowawcze jest nawet wskazane. Podstawową sprawą jest niewykonywanie ruchów, które doprowadziły do rozwoju choroby — mówi Marek Jędrysik, lekarz naczelny Kliniki Chirurgii Endoskopowej w Żorach.

Ortopedzi zalecają odpoczynek i unieruchomienie nadgarstka na dwa tygodnie. Na szczęście nie musi to być gips, tylko lekka orteza, którą łatwo zdjąć, np. przed wejściem pod prysznic. Gdy leczenie zachowawcze nie przynosi efektu lub objawy powracają, warto jednak pomyśleć o operacji, która polega na przecięciu troczka zginaczy nadgarstka. Zlikwiduje to przyczynę dolegliwości.

Zdaniem Jana Namysła z Innomedu, od problemów z cieśnią mogą uchronić krótkie, nawet minutowe przerwy w pracy i ćwiczenia relaksujące. Podstawą jest dbałość o ergonomię miejsca pracy — prawidłową wysokość blatu i krzesła, umiejscowienia klawiatury, oświetlenie. Jeżeli jednak dojdzie do stanu zapalnego, skuteczną metodą jest fizykoterapia (np. krioterapia, laseroterapia, ultradźwięki) i aplikowanie środków przeciwzapalnych. Warto je połączyć z ćwiczeniami i zmianą szkodliwych nawyków, takich jak nieprawidłowe trzymanie dłoni podczas pracy.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Anna Leder

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.