Chłoniaki rozlane z dużych komórek B pod obserwacją

Oprac. Monika Rachtan
opublikowano: 27-10-2021, 10:14

Dzięki dostępowi do nowoczesnych metod terapii i diagnostyki pacjenci z chłoniakami uzyskują coraz lepsze efekty leczenia. Wciąż jednak wyzwaniem pozostaje postępowanie terapeutyczne u chorych z nawrotową/oporną na leczenie postacią DLBCL.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Prof. dr hab. n. med. Jan Walewski
Fot. Archiwum

Chłoniaki rozlane z dużych komórek B (DLBCL) należą do grupy chłoniaków nieziarniczych, jest to najczęściej występująca grupa chłoniaków spośród wszystkich nowotworów układu chłonnego (ok. 35 proc.). Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w 2018 r. na DLBCL zachorowało niemal 1,5 tys. osób, a zmarło z jego powodu 567.

Przyczyny występowania chłoniaka rozlanego z dużych komórek B, podobnie jak innych nowotworów hematoonkologicznych, nie zostały poznane. Nie istnieją także obecnie żadne metody profilaktyczne, które pozwalałyby na zapobieganie nowotworom hematoonkologicznym, w tym także DLBCL.

– Chłoniaki rozlane z dużych komórek B w praktyce klinicznej są nowotworami niezwykle agresywnymi. Rozwijają się bardzo szybko, najczęściej są to nowotwory o wysokim stopniu złośliwości. Pacjenci, u których diagnozuje się ten typ nowotworu, powinni jak najszybciej, po postawieniu rozpoznania, rozpocząć leczenie — tłumaczy prof. dr hab. n. med. Jan Walewski, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie, Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.

Odpowiedzi na I linię leczenia chłoniaków

Standardem postępowania u chorych na DLBCL jest stosowanie nowoczesnych metod terapii opartych na lekach immunokompetentnych i chemioterapii. Ekspert wyjaśnia, że zastosowanie takiego leczenia, z wykorzystaniem nowoczesnych metod terapii, jest wysoce skuteczne, gdyż aż 60 proc. chorych osiąga wieloletnie przeżycia. Obecnie w tej grupie pacjentów terapia farmakologiczna oparta jest o podanie rytuksymabu, który stosuje się z chemioterapią z wykorzystaniem schematu zawierającego cyklofosfamid, doksorubicynę, winkrystynę, prednizolon.

Chłoniaki z dużych komórek B występują najczęściej u pacjentów w podeszłym wieku. Przebieg choroby jest zazwyczaj bardzo agresywny, a zatem leczenie powinno być wprowadzone jak najszybciej. Bez rozpoczęcia odpowiedniej terapii chory umiera w ciągu kilku do kilkunastu miesięcy od wykrycia chłoniaka.

Pacjenci, jeśli kwalifikują się do leczenia, przeważnie bardzo dobrze odpowiadają na immunoterapię i radioterapię. Znakomita większość uzyskuje remisję, jak wskazuje prof. Walewski, problemem pozostaje leczenie pacjentów, u których stwierdza się nawrót choroby lub występuje oporność na terapię.

– Tacy pacjenci stanowią ok. 40 proc. populacji chorych na DLBCL. Do nawrotów DLBCL najczęściej dochodzi w pierwszych 3 latach trwania choroby. W ok. 10 proc. przypadków nawrót pojawia się po więcej niż 5 latach. Rokowania pacjentów, u których stwierdza się nawrót choroby lub oporność na leczenie są złe. Standardem postępowania w tej grupie pacjentów jest przeszczepienie autologicznych krwiotwórczych komórek macierzystych. Należy jednak pamiętać, że do takiego postępowania kwalifikuje się zaledwie połowa naszych chorych. Druga połowa może mieć przeciwwskazania do takiego leczenia, wynikające m.in. z zaawansowanego wieku, chorób współistniejących czy też braku odpowiedzi na wcześniej stosowane metody terapii — wyjaśnia prof. Walewski.

Terapia II rzutu nie zawsze skuteczna

W II linii leczenia istnieje możliwość zastosowania wysokodawkowej chemioterapii oraz przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych. Nie istnieją jednak właściwe standardy postępowania, które wskazywałyby, w jaki sposób należy leczyć pacjentów z nawrotowym lub opornym na leczenie chłoniakiem z dużych komórek B. W praktyce nie wszyscy chorzy — ze względu na wiek, choroby współistniejące i stan ogólny — kwalifikują się do przeszczepienia autologicznych krwiotwórczych komórek macierzystych czy zastosowania agresywnej chemioterapii. Ponadto u połowy pacjentów zakwalifikowanych do leczenia w II linii dochodzi do kolejnego nawrotu choroby.

Dotychczas stosowane schematy terapeutyczne po oporności na II linię leczenia nie przynosiły oczekiwanych efektów, a mediana przeżycia chorych wynosiła zaledwie kilka miesięcy. Według prof. Walewskiego rokowania pacjentów, którzy nie kwalifikują się do przeszczepu lub dochodzi u nich do wznowy choroby po przeszczepie, są bardzo złe. Ich czas przeżycia po remisji choroby wynosi zwykle kilka miesięcy.

Szansa dla najciężej chorych pacjentów z chłoniakiem

Jedną z przełomowych terapii, która została zarejestrowana przez Europejską Agencję Leków w 2020 r. do leczenia nawrotowego/opornego chłoniaka rozlanego z dużych komórek B, jest przeciwciało monoklonalne polatuzumab wedotyny, które stosuje się z chemioterapią. Ekspert wyjaśnia, że jest to terapia skierowana do pacjentów, których nie można zakwalifikować do przeszczepu autologicznych krwiotwórczych komórek macierzystych lub doszło u nich do kolejnej remisji choroby.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Polatuzumab to immunotoksyna, składająca się z przeciwciała monoklonalnego i toksyny. Pierwsza część leku to białko, które potrafi rozpoznawać specyficzny antygen na komórkach nowotworowych; w przypadku chłoniaka rozlanego z dużych komórek B cząsteczką docelową jest CD79b. Druga część polatuzumabu to toksyna — monometyloaurystatyna E. Polatuzumab w leczeniu nawrotowego/opornego chłoniaka rozlanego z komórek B jest zarejestrowany w połączeniu ze schematem immunochemioterapii w postaci bendamustyny i rytuksymabu.

W wieloośrodkowym badaniu klinicznym GO29365 porównywano skuteczność standardowego leczenia stosowanego w II linii terapii w postaci połączenia rytuksymabu z bendamustyną ze skutecznością schematu opartego na polatuzumabie oraz rytuksymabie z bendamustyną. Wykazano, że w ramieniu chorych leczonych tradycyjną metodą odsetek całkowitych remisji wynosił 17,5 proc., natomiast po dodaniu do schematu terapii polatuzumabu wedotyny wzrastał do 40 proc.

Obecnie w Polsce terapia z polatuzumabem nie jest refundowana w grupie chorych na nawrotową/oporną postać DLBCL, którzy nie kwalifikują się do wysokodawkowej chemioterapii i transplantacji autologicznej po I linii leczenia. W maju tego roku terapia otrzymała pozytywną rekomendacje Prezesa AOTMiT.

– Populacja pacjentów, u których zasadnym jest stosowanie terapii z wykorzystaniem polatuzumabu wedotyny, liczy rocznie około 400 chorych. W lipcu 2020 roku opublikowany został raport: „Rozwój terapii lekowych w leczeniu chorych na nowotwory. Nowości. Innowacje. Przełomy”, w którym terapia polatuzumabem wedotyny została uznana za jeden z istotnych priorytetów terapeutycznych w naszym kraju. Lek ten refundowany jest już w wielu innych krajach europejskich, np. na Słowenii, w Danii, Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Terapia polatuzumabem wedotyny znajduje się także w najnowszych wytycznych postępowania opublikowanych przez NCCN (National Comprehensive Cancer Network) w 2021 r. oraz wytycznych PTOK (Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej) zaktualizowanych w 2020 r. — wskazuje ekspert.

W badaniach klinicznych potwierdzono, że zastosowanie terapii z wykorzystaniem polatuzumabu wedotyny zmniejsza ryzyko zgonu u chorych na nawrotowego/opornego DLBCL z powodu choroby o 58 proc., a także wydłuża przeżycie całkowite o 7,7 miesiąca. Prof. Walewski wyjaśnia, że mediana przeżycia całkowitego w grupie pacjentów leczonych standardową chemioterapią w badaniu wyniosła 4,7 miesiąca, natomiast w przypadku chorych otrzymujących innowacyjną terapię 12,4 miesięcy. W grupie badanej obserwowano także wydłużenie czasu do progresji choroby o 5,8 miesiąca. Większość chorych (około 60 proc.) na DLBCL uzyskuje pozytywną odpowiedź w przypadku zastosowania leczenia z polatuzumabem wedotyny. Co ważne, lek ten może być stosowany u pacjentów z chorobami współistniejącymi oraz u osób w podeszłym wieku.

Jakie informacje o chłoniaku daje badanie PET-CT

Pozytonowa tomografia emisyjna (PET), a także badanie PET-CT, które łączy badanie PET z klasyczną tomografią komputerową, stały się w ostatnich latach przełomem w diagnozowaniu i ocenie postępów terapii wielu chorób nowotworowych, w tym także DLBCL. Poza ustaleniem wielkości zmian, badanie PET-CT pozwala również na ocenę tzw. aktywności metabolicznej. Jest to bardzo istotne, ponieważ ułatwia różnicowanie aktywnej choroby nowotworowej od innych zmian w organizmie pacjenta.

Badanie pozwala także na ustalenie istotnych klinicznie informacji, niezbędnych w diagnostyce i wyborze leczenia. Czułość i swoistość badania w wykrywaniu zmian patologicznych określa się w piśmiennictwie na ok. 95 proc. Badanie to umożliwia też precyzyjną lokalizację zmian.

Badanie PET-CT stało się w ostatnim czasie standardem niezbędnym do oceny stopnia zaawansowania klinicznego i odpowiedzi na leczenie, szczególnie u chorych na chłoniaki o dużej dynamice wzrostu (DLBCL).

Piśmiennictwo:

1.https://www.gov.pl/web/zdrowie/choroby-onkologiczne

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.