Chętnych na studia pielęgniarskie nie brakuje, ale absolwentki wolą pracę w firmach medycznych, a nie w szpitalach

EG
opublikowano: 02-09-2021, 15:29

W 2020 r. spośród około 5600 absolwentów uczelni z zarejestrowanym prawem wykonywania zawodu pielęgniarki tylko niecałe 2,5 tysiąca podjęło pracę w zawodzie - informuje “Polska Times”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polskie szpitale coraz dotkliwiej odczuwają braki personelu pielęgniarskiego. Jak wskazuje “Polska Times”, choć ostatnie lata to wzrost zainteresowania studiami pielęgniarskimi, nie przekłada się to na chęć pracy w wyuczonym zawodzie. Młode absolwentki od pracy w ochronie zdrowia odstraszają nadal niskie w porównaniu z europejską średnią zarobki przy jednocześnie wysokiej odpowiedzialności za cudze zdrowie i życie. Wolą pracę lepiej płatną i związaną z mniejszą odpowiedzialnością, np. w firmach medycznych.

iStock

Praca dla pielęgniarki od ręki

Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych alarmuje, że gdyby już dziś z pracy zrezygnowały wszystkie pielęgniarki, które nabyły uprawnienia emerytalne, aż 280 placówek musiałoby zawiesić działalność.

Jak informuje “Polska Times”, w 2020 roku było 5600 absolwentów pielęgniarstwa z prawem do wykonywania zawodu. Pracę w ochronie zdrowia podjęło jedynie niecałe 2,5 tysiąca. Dla przykładu, w Małopolsce w 2020 r. było z ok. 600 absolwentów zatrudnienie w szpitalu znalazło tylko 200.

- Na brak białego personelu, podobnie jak większość szpitali, cierpimy od bardzo długiego czasu. Chętnie zatrudnimy minimum 25 pielęgniarek, jeżeli znajdziemy więcej, również będziemy rekrutować, gdyż pozwoliłoby to na zwiększenie liczby łóżek na oddziałach - mówi na łamach “Polska Times” Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie.

Czy szpitale zostaną zamknięte przez brak pielęgniarek?

Katarzyna Pokorna-Hryniszyn przyznaje, że braki kadrowe to niejedyny problem: innym jest coraz wyższa średnia wieku personelu pielęgniarskiego. Dodaje, że gdyby pielęgniarki-emerytki zdecydowały się z dnia na dzień wykorzystać uprawnienia emerytalne, sytuacja szpitala byłaby bardzo trudna.

– Średnia wieku pielęgniarek w naszym szpitalu to 50 plus. Mamy kilkanaście pielęgniarek, które lada moment nabiorą praw do emerytury. Jeśli zdecydują się na odejście po osiągnięciu wieku emerytalnego, dziury w grafikach będą jeszcze większe. Już teraz braki kadry pielęgniarskiej utrudniają pracę na większości oddziałów, ale najtrudniejsza sytuacja jest na oddziale hematologii - dodaje rzeczniczka USD.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Zofia Małas: niemal 280 szpitali może zostać zamkniętych

„Pielęgniarki to nie roboty”. Rozner: możliwy „marsz zawodów niepotrzebnych”

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.