Chemioterapia wciąż jest uniwersalnym leczeniem w raku jelita grubego

opublikowano: 07-10-2020, 09:40

W Polsce na raka jelita grubego zapada rocznie ponad 19 tys. osób. Dla pacjentów z zaawansowanym stadium tego nowotworu jest dostępna w programie lekowym od 2019 r. terapia oparta na połączeniu triflurydyny z typiracylem. Leczenie to cieszy się zaufaniem lekarzy oraz wpływa na wydłużenie życia chorych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

U pacjentów z zaawansowanymi nowotworami układu pokarmowego triflurydyna jest związkiem stosowanym od pół wieku. Łączy się ją z typiracylem w celu zatrzymania enzymu rozkładającego triflurydynę. Triflurydyna ma zupełnie inny mechanizm działania niż stosowane wcześniej fluoropirymidyny.

dr Barbara Radecka
Fot. Archiwum

Zdaniem dr n. med. Barbary Radeckiej, ordynator Oddziału Onkologii Klinicznej z Oddziałem Dziennym Opolskiego Centrum Onkologii, leczenie cytostatyczne zaawansowanego raka jelita grubego, jest leczeniem uniwersalnym. „W dobie terapii molekularnie ukierunkowanych, również w raku jelita grubego coraz częściej próbujemy zastosować leki skierowane na określone cele molekularne. Chemioterapia wciąż jednak pozostaje leczeniem uniwersalnym oraz ma swoje wieloletnie zasługi” — uważa dr Radecka.

Od 1 listopada 2019 r. program lekowy dla chorych na raka jelita grubego poszerzono o zastosowanie triflurydyny z typiracylem w III i IV linii leczenia. Poprawiło to możliwości terapii objętej refundacją ze środków publicznych w Polsce i znów nieco zbliżyło do zaleceń europejskich.

Wyodrębniona grupa badana

„Lek został dopuszczony do obrotu na podstawie badania rejestracyjnego RECOURSE, przeprowadzonego w populacji chorych na raka jelita grubego, którzy uprzednio byli dość intensywnie leczeni. Musieli oni otrzymać co najmniej dwa schematy chemioterapii oraz wykazać oporność lub nietolerancję na leki uznane za standardowe w leczeniu raka jelita grubego. W badaniu tym oceniano skuteczność triflurydyny z typiracelem w porównaniu do placebo. Chorzy pozostawali w dobrym lub bardzo dobry stanie sprawności i wykazywali prawidłową funkcję krytycznych narządów” — wyjaśnia onkolog.

Zdecydowana większość chorych biorących udział w badaniu RECOURSE miała późny nawrót choroby, 1/5 populacji stanowili pacjenci z wyjściową chorobą uogólnioną lub z nawrotem po pierwotnym leczeniu nieprzekraczającym 18 miesięcy. „Znaczny odsetek omawianej populacji otrzymał triflurydynę z typiracylem w IV lub późniejszych liniach leczenia. To ważna informacja, oznacza bowiem, że u większości chorych w badaniu klinicznym lek był stosowany później niż obecnie w ramach programu lekowego” - dodaje.

Potwierdzona skuteczność kombinacji lekowej

Badanie RECOURSE wykazało statystycznie istotną poprawę w zakresie pierwszorzędowego kryterium oceny skuteczności, tj. czasu przeżycia całkowitego (OS), w grupie pacjentów, którzy otrzymywali połączenie triflurydyny z typiracylem. „Wykazano zmniejszenie względnego ryzyka zgonu o 32 proc. w porównaniu do grupy kontrolnej (HR=0,68; 95 proc. CI: 0,58-0,81; p<0,001) oraz wydłużenie mediany czasu przeżycia całkowitego o 1,8 miesiąca (7,1 miesiąca dla połączenia triflurydyny z typiracylem wobec 5,3 miesiąca dla placebo).

Do najczęściej (≥30 proc.) obserwowanych działań niepożądanych u chorych przyjmujących połączenie triflurydyny z typiracylem należały: neutropenia, nudności, uczucie zmęczenia, anemia i leukopenia” — przedstawiła wyniki dr Radecka.

Analiza podgrup wykazała, że korzyść w zakresie ogólnego przeżycia pod wpływem leczenia triflurydyną i typiracylem jest zgodna we wszystkich wcześniej zdefiniowanych grupach. „Można jednak zauważyć, że im bardziej przeleczeni pacjenci, tym ten zysk jest większy” — dodała ekspertka.

Nie oceniano jakości życia

Wyniki badania RECOURSE zostały opublikowane w 2015 r., gdy jeszcze nie obowiązywała skala ESMO, która nakazuje podczas badania rejestracyjnego wykonywać ocenę jakości życia pacjentów. Zdaniem onkolog, brak informacji o jakości życia chorych, biorących udział w badaniu, jest jego wielką wadą.

„W wynikach badań podano jednak inny parametr, który jest niejako punktem zastępczym dla oceny jakości życia, mianowicie pogorszenie stanu sprawności do poziomu 2 i więcej. Stosowanie terapii eksperymentalnej w porównaniu z placebo wiązało się z wydłużeniem czasu do pogorszenia tego stanu, a także z mniejszym odsetkiem pacjentów, u których to pogorszenie nastąpiło” — podała dr Radecka.

Przyjazny kardiologicznie cytostatyk

Według informacji ekspertki, głównym działaniem niepożądanym chemioterapii opartej na połączeniu triflurydyny z typiracylem jest toksyczność hematologiczna. „To działanie niepożądane, z którym potrafimy sobie dobrze radzić i nim zarządzać. Oprócz toksyczności hematologicznej, w grupie pacjentów przyjmujących lek odnotowywano wymioty, u części obserwowano biegunkę. Zdarzenia o szczególnym znaczeniu, które są typowe dla fluoropirymidyn, takie jak zespół ręka-stopa, zapalenie jamy ustnej, zmiany niedokrwienne mięśnia sercowego, występowały z podobną częstością, jak w grupie otrzymującej placebo. Można zatem powiedzieć, że połączenie triflurydyny z typiracylem jest przyjaznym cytostatykiem” — oceniła dr Radecka.

Onkologia
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
×
Onkologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter z najważniejszymi informacjami dotyczącymi leczenia pacjentów onkologicznych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

W uzupełnieniu informacji o badaniu specjalistka dodała, że z powodu zdarzeń niepożądanych zakończyło leczenie ok. 3 proc. pacjentów stosujących terapię eksperymentalną, kilkanaście procent wymagało zmniejszenia dawki leku. „Łącznie u 54 proc. pacjentów nastąpiło opóźnienie dawki cytostatyku o 4 dni z powodu wystąpienia objawów niepożądanych” — powiedziała dr Radecka, wyjaśniając, że dla ponad połowy chorych triflurydyna z typiracylem nie była ostatnią linią leczenia, ponieważ zastosowano u nich kolejne linie leczenia systemowego.

Pozycjonowanie triflurydyny z typiracylem

Na podstawie wyników badania RECOURSE triflurydyna z typiracylem została zarejestrowana w leczeniu dorosłych chorych na przerzutowego raka jelita grubego, którzy wcześniej byli leczeni lub nie kwalifikują się do terapii dostępnymi lekami.

„Zalecenia NCCN (National Comprehensive Cancer Network) pozycjonują triflurydynę z typiracylem w kolejnych liniach leczenia, niezależnie od populacji. W programie lekowym obowiązują zapisy wyznaczające jej III lub IV linię leczenia — po udokumentowanej nieskuteczności wcześniejszych terapii zarejestrowanymi i dopuszczonymi w Polsce do obrotu lekami lub w przypadku braku możliwości zastosowania wyżej wymienionych metod. Oczywiście, gdyby pacjent miał za sobą większą liczbę linii leczenia, program jasno definiuje, że w V linii nie możemy tego leczenia zastosować. Choć przypomnę, że w badaniu rejestracyjnym to chorzy, którzy byli uprzednio intensywniej leczeni, odnosili większą korzyść z otrzymywania triflurydyny z typiracylem” — zauważa dr Radecka. Zaznacza także, że triflurydyna z typiracylem jest terapią doustną, co jest korzystne w przypadku przewlekłego leczenia. Lek podaje się zgodnie z charakterystyką produktu leczniczego, która dokładnie opisuje, w jaki sposób należy go dawkować i postępować w przypadku działań niepożądanych.

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że połączenie triflurydyny z typiracylem jest chętnie stosowane przez specjalistów w kraju. Od 1 listopada 2019 do końca 2019 r. lek otrzymywało 275 chorych. „Leczenie triflurydyną z typiracylem jest terapią doustną przyjazną pacjentom, także w dobie pandemii. Spodziewam się zatem, że w danych pochodzących z bieżącego roku chorych przyjmujących tę terapię jest znacznie więcej” — przewiduje dr Radecka.

Polskie doświadczenia z połączeniem leków

Ekspertka przedstawiła dane zebrane przez polskich klinicystów, którzy stosowali triflurydynę z typiracylem jeszcze przed uruchomieniem programu lekowego. „W analizie retrospektywnej oceniliśmy profil pacjenta, a także bezpieczeństwo terapii oraz przeżycie do progresji w codziennej praktyce klinicznej. Nasza grupa 124 chorych nieco różniła się od populacji pacjentów z badania rejestracyjnego, choć lek był stosowany zgodnie z rejestracją. W badaniu mieliśmy tylko 20 proc. chorych, którzy byli w bardzo dobrym stanie sprawności, zdarzali się też pacjenci w stopniu 2 według skali ESMO. Pacjentów, którzy mieli chorobę wyjściowo uogólnioną bądź nawrót przed upływem 18 miesięcy, było dokładnie odwrotnie więcej niż w proporcjach występujących w badaniu rejestracyjnym. Nasi chorzy nie byli tak intensywnie przeleczni jak uczestniczący w badaniu rejestracyjnym. Również nie wszyscy nasi pacjenci otrzymali leczenie antyangiogenne” — relacjonowała dr Radecka.

Czas leczenia wynosił od 2 do 8 miesięcy, a chorzy otrzymywali lek od II do V linii leczenia. „Medianę czasu wolnego od progresji choroby powyżej 6 miesięcy w naszym badaniu osiągnęło 24 proc. chorych. Na dłuższe przeżycie bez progresji, według naszych obserwacji, wpływały: lewostronna lokalizacja pierwotnego guza, prawidłowe formy genów KRAS i BRAF, więcej niż 3 linie wcześniejszego leczenia, bardzo dobry stan sprawności i stosunek płytek do limfocytów przekraczający 130” — wymieniła onkolog.

Leczenie było przez pacjentów dobrze tolerowane, odsetki zdarzeń niepożądanych hematologicznych były zbliżone do tych opisanych w badaniu rejestracyjnym. „Mówiąc o badaniu prowadzonym przez polskich klinicystów, należy jednak pamiętać, że była to analiza retrospektywna, dotyczącą pacjentów, którzy nie byli precyzyjnie monitorowani pod kątem progresji choroby. Zatem rezultaty osiągnięte w naszej analizie mogły być lepsze, niż te uzyskane w badaniu klinicznym” — podsumowała ekspertka.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Rachtan. Materiał powstał we współpracy z Servier Polska Sp. z o.o.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.