Cel: zmniejszenie liczby inwazyjnych zakażeń Streptococcus pneumoniae (IChP)

Rozmawiała Monika Rachtan
opublikowano: 14-11-2019, 11:23

O zagrożeniach powodowanych przez zakażenie pneumokokowe, sytuacji epidemiologicznej oraz efektach wprowadzonego programu powszechnych szczepień przeciwko Streptococcus pneumoniae rozmawiamy z mgr Magdaleną Mrożek-Gąsiorowską.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dlaczego szczepienia przeciwko pneumokokom weszły do programu powszechnych szczepień ochronnych?

Mgr Magdalena Mrożek-Gąsiorowska jest ekspertem z zakresu farmakoekonomiki (Pracownia HTA), asystentem w Zakładzie Ekonomiki Zdrowia i Zabezpieczenia Społecznego Instytutu Zdrowia Publicznego UJ CM.
Zobacz więcej

Mgr Magdalena Mrożek-Gąsiorowska jest ekspertem z zakresu farmakoekonomiki (Pracownia HTA), asystentem w Zakładzie Ekonomiki Zdrowia i Zabezpieczenia Społecznego Instytutu Zdrowia Publicznego UJ CM.

Bakteria zwana pneumokokiem wywołuje różnego rodzaju zakażenia pneumokokowe, najczęściej choroby górnych dróg oddechowych, zapalenie gardła, zatok, oskrzeli. Pneumokoki są także najczęstszą przyczyną zapalenia ucha środkowego. Bakterie mogą również dostać się do krwi i wywołać najcięższą postać zakażenia — inwazyjną chorobę pneumokokową (IChP). Obejmuje ona zapalenie płuc przebiegające z bakteriemią, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i sepsę. Choroba ta może doprowadzić do zgonu pacjenta. Wiąże się też z dużym ryzykiem powikłań, takich jak, m.in.: niedosłuch czy głuchota, zmiany w płucach lub w sercu, objawy neurologiczne, a nawet głębokie upośledzenie.

Celem realizacji programu powszechnych szczepień przeciwko pneumokokom jest przede wszystkim zmniejszenie liczby przypadków inwazyjnych zakażeń pneumokokowych (Streptococcus pneumoniae). Nie chodzi o zmniejszenie liczby zakażeń związanych z konkretnym serotypem wywołującym IChP, ale o zapobieganie i zmniejszenia zapadalności na IChP ogółem.

Jak wygląda realizacja programu w Polsce?

Szczepienie przeciwko inwazyjnym zakażeniom Streptococcus pneumoniae znajduje się w polskim programie szczepień ochronnych jako obowiązkowe w populacji ogólnej dzieci urodzonych po 31 grudnia 2016 r. oraz w populacji osób narażonych w sposób szczególny na zakażenie w związku z przesłankami klinicznymi lub epidemiologicznymi (tzw. grupy ryzyka). Szczepienie to jest również na liście szczepień zalecanych (np. starsze dzieci i dorośli w wieku powyżej 50 lat).

W Polsce szczepienia obowiązkowe są finansowane ze środków publicznych i są przeprowadzane szczepionkami zakupionymi przez ministra zdrowia z przeznaczeniem do realizacji programu w danej grupie dzieci (populacja ogólna/grupy ryzyka). Wybór produktu leczniczego do stosowania w programie obowiązkowych szczepień ochronnych odbywa się na podstawie wyników przeprowadzanych przetargów w ramach zamówień publicznych. W latach 2017--2019 szczepienia obowiązkowe w populacji ogólnej dzieci realizowane były i są skoniugowaną szczepionką 10-walentną, natomiast w przypadku osób należących do grup ryzyka — skoniugowaną szczepionką 13-walentną.

Na podstawie danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego — Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) ocenia się, że poziom wyszczepialności w Polsce jest bardzo wysoki i wynosi 94,1 proc. dla rocznika dzieci urodzonych w 2017 r. (odsetek dzieci, które otrzymały już pełny schemat szczepienia pierwotnego), czyli w pierwszym roku funkcjonowania powszechnego programu tych szczepień w Polsce. Świadczy to o dużej akceptacji szczepienia przeciwko pneumokokom wśród rodziców.

Czy można już ocenić skuteczność programu?

Na pełną ocenę skuteczności programu powszechnego szczepienia przeciwko pneumokokom w Polsce jest jeszcze za wcześnie. Dzieci objęte tym programem mają obecnie maksymalnie niespełna 3 lata, przy czym dotyczy to tylko tych dzieci, które były szczepione na początku 2017 roku. Program powszechnych szczepień, jak wcześniej wspomniałam, obejmuje tylko dzieci urodzone po 31 grudnia 2016 r., zatem w grupie dzieci do 5. r.ż. odsetek zaszczepionych (które otrzymały co najmniej jedną dawkę szczepienia) może wynosić około 50 proc. lub mniej.

Na podstawie danych Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) można zauważyć, że w 2018 r. po raz pierwszy poziom wykrywalności IChP w grupie dzieci poniżej 2. r.ż. jest niższy niż poziom wykrywalności w grupie starszej, tj. u dzieci w wieku 2-4 lat. Może to świadczyć o skuteczności wprowadzonego programu szczepień. Przy ocenie skuteczności szczepienia nie można jednak brać pod uwagę tylko liczby wykrytych zakażeń w poszczególnych latach. Należy również ocenić między innymi to, czy dzieci, u których doszło do inwazyjnej choroby pneumokokowej, były w ogóle zaszczepione. Obecne dane KOROUN przedstawiają ogólną liczbę przypadków IChP w populacji oraz w poszczególnych podgrupach wiekowych, jednak bez powiązania z informacjami, czy osoby, u których doszło do zakażenia, były zaszczepione, i jeśli tak, to jaką szczepionką. Formularz zbierania danych, opracowany przez KOROUN, zawiera wprawdzie takie elementy, jednak mało kto ze zgłaszających przypadki zakażeń obecnie go uzupełnia.

Czy posiadamy dokładne dane dotyczące sytuacji epidemiologicznej w Polsce? Jakie są w tym względzie zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)?

Występująca w Polsce liczba zakażeń pneumokokowych jest wciąż niedoszacowana, zarówno jeśli chodzi o postacie inwazyjne, jak i nieinwazyjne choroby. Monitorowaniem m.in. inwazyjnych zakażeń pneumokokowych w Polsce zajmuje się wspomniany KOROUN. Dane o zakażeniach zbiera również NIZP-PZH. Wskazują one na wzrost liczby wykrywanych przypadków IChP w ostatnich latach. Według danych KOROUN, w 2017 roku wykryto 870 przypadków IChP, natomiast w 2018 r. już 1037. Mogłoby się zatem wydawać, że szczepienia nie działają i zapadalność na IChP rośnie. Jednak, jak wskazuje sam KOROUN, często po wprowadzeniu szczepień „obserwowany jest pozorny „wzrost liczby zakażeń”, będący następstwem lepszego wykrywania przypadków w wyniku uważniejszego monitorowania, tzn. rośnie liczba wykrywanych przypadków, a nie liczba zachorowań”. System monitorowania prowadzony przez KOROUN polega na dobrowolnym zgłaszaniu przypadków i ocenie otrzymanych próbek ze szpitali. Konieczne jest wzmocnienie prowadzonego do tej pory nadzoru w Polsce.

WHO również zaleca prowadzenie ścisłego, dobrej jakości nadzoru epidemiologicznego. Nadzór taki powinien być rozpoczęty nawet przed planowanym wprowadzeniem szczepień do kalendarza, tak by ewentualny wzrost wykrytych przypadków choroby po wprowadzeniu szczepienia nie był oceniany jako wzrost liczby zachorowań na IChP.

Wytyczne WHO z 2019 roku wskazują, że obie dostępne szczepionki są skuteczne i mogą być zastosowane w programie szczepień ochronnych dzieci. Aktualnie nie ma dowodów naukowych wskazujących na różnicę w efekcie netto pomiędzy dostępnymi produktami. Ze względu na to WHO zaleca, by przy wyborze danego produktu leczniczego w konkretnym kraju kierować się m.in. lokalnym rozkładem/dystrybucją poszczególnych serotypów pneumokoka w populacji, dostępem do danej szczepionki oraz jej ceną, wpływającą na efektywność kosztową. Po rozpoczęciu realizacji programu WHO nie zaleca zmiany wybranego preparatu, chyba że obserwowane są bardzo duże zmiany w epidemiologii zakażeń i zapadalności na IChP lub w innych czynnikach, które determinowały pierwotny wybór preparatu szczepionkowego, np. ceny.

Jak prowadzone są szczepienia przeciwko pneumokokom w innych krajach Unii Europejskiej? Czy powinniśmy korzystać z ich doświadczeń?

Obecnie programy powszechnych szczepień ochronnych przeciwko pneumokokom finansowane w całości lub w części ze środków publicznych realizowane są w zdecydowanej większości państw Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o wybór produktu leczniczego stosowanego do szczepień, to w większości krajów, tak jak w polskim programie szczepień ochronnych, nie wskazano konkretnej szczepionki, która powinna być podana dzieciom w ramach szczepienia w populacji ogólnej. Są kraje, które zdecydowały się na szczepionkę 10-walentną, 13-walentną albo stosują oba preparaty. Są też kraje, które zdecydowały się na zamianę szczepionki 13-walentnej na 10-walentną i odwrotnie.

Skuteczność szczepień przeciwko pneumokokom została potwierdzona w wielu krajach. W licznych doniesieniach naukowych wykazano, że wprowadzenie powszechnego programu szczepień przeciwko pneumokokom zmniejsza częstość występowania IChP wśród dzieci do 5. r.ż., niezależnie od różnic w programach (w zakresie rodzaju szczepionki czy też schematu szczepienia) i sytuacji epidemiologicznej w danym kraju (m.in. rozkładu serotypów). Skuteczność szczepień po ich wprowadzeniu do programu szczepień w danym kraju jest oceniana w ramach badań obserwacyjnych lub oceny danych pochodzących z nadzoru epidemiologicznego. Z tego względu, jak już mówiłam, powinniśmy również, w ślad za innymi, poprawić funkcjonujący u nas system nadzoru epidemiologicznego związany z oceną częstości występowania zakażeń pneumokokowych w populacji.

Proces wyboru szczepionki do realizacji powszechnych szczepień przeciw pneumokokom powinien odbywać się przy uwzględnieniu efektywności kosztowej danej technologii. Z uwagi na to, że obie dostępne na rynku szczepionki mają udowodnioną skuteczność (w porównaniu z brakiem wykonywania szczepień) w zapobieganiu IChP, zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, zapaleniu ucha środkowego, a także zapaleniu płuc u dzieci — w realizacji powszechnych szczepień ochronnych powinniśmy stosować szczepionkę o lepszym stosunku kosztów do uzyskanych efektów.

O kim mowa
Mgr Magdalena Mrożek-Gąsiorowska jest ekspertem z zakresu farmakoekonomiki (Pracownia HTA), asystentem w Zakładzie Ekonomiki Zdrowia i Zabezpieczenia Społecznego Instytutu Zdrowia Publicznego UJ CM.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Monika Rachtan

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.