Cała prawda o halluksach

IKA
13-06-2018, 10:00

Paluch koślawy, popularnie nazywany halluksem, jest chorobą zwyrodnieniową stopy powstałą w wyniku jej deformacji. Problem częściej dotyczy kobiet – mężczyźni stanowią zaledwie ok. 5 proc. pacjentów. Dzieje się tak, ponieważ za halluksy odpowiedzialna jest przede wszystkim genetyka i skłonność do deformacji przodostopia, którą kobiety dziedziczą po matkach i babkach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

„Ból stopy pojawia się już przy małych deformacjach w procesie pękania torebki stawowej palucha. Kiedy dojdzie do całkowitego pęknięcia i minie stan zapalny, ból ustąpi, ale to nie oznacza zahamowania postępu choroby. Wręcz przeciwnie – od tego momentu będzie się pogłębiać deformacja stopy, a wraz z nią stawu skokowego. Dlatego odczucie pierwszego bólu, obrzęk i zaczerwienie palucha są wskazaniem do wizyty u specjalisty. Pacjenci bagatelizują jednak pierwszy objawy i zgłaszają się do lekarza zbyt późno, kiedy stopa jest już bardzo zdeformowana” – tłumaczy lek. Andrzej Komor, ortopeda z Carolina Medical Center.

Mity o halluksach

Choć schorzenie dotyka co drugą osobę w Polsce, wiedza na temat jego przyczyn, profilaktyki i leczenia jest znikoma. Istnieje za to wiele mitów, które funkcjonują w świadomości pacjentów.

Mit nr 1: Chodzenie na obcasach jest przyczyną powstawania halluksów.
Nieprawda. Są kobiety, które całe życie chodzą w butach na wysokich obcasach, mimo tego nie mają i nie będę miały tego problemu. Wiadomo, że skłonność do deformacji dotyczy osób z tzw. stopą egipską, w której pierwszy palec (paluch) jest najdłuższy, a pozostałe palce stopniowo maleją. Taki rodzaj stopy ma ok. 50-70 proc. populacji europejskiej. Podczas ruchu stopy egipskiej najbardziej obciążone jest śródstopie i paluch. Dochodzi wówczas do zaburzenia biomechaniki chodu, co jest wewnętrznym czynnikiem predysponującym do występowania palucha koślawego.

Mit nr 2: Separatory i aparaty korekcyjne zlikwidują halluksy.
Niestety z paluchem koślawym nie można sobie poradzić w tak prosty sposób. Halluks to uraz mechaniczny (kostny), który trzeba leczyć mechanicznie poprzez odpowiednie ustawienie kości, a więc operacyjnie.

W sprzedaży jest wiele tzw. separatorów palca, klinów silikonowych czy aparatów korekcyjnych, które producenci polecają jako doskonałe metody korygujące halluksy. Z medycznego punktu widzenia jest to wyłącznie chwyt marketingowy. Żaden z tych produktów nie jest w stanie skorygować dokonanej już deformacji kości. Siła zniekształcająca paluch jest bardzo duża, dlatego po zdjęciu takiego separatora czy aparatu, palec z powrotem wróci na swoje miejsce, a może nawet jeszcze bardziej się krzywić (uciekać). W efekcie wspomniane gadżety zamiast korygować, jeszcze bardziej deformują palec.

Mit nr 3: Wkładki do butów wyleczą z halluksów.
Wkładki do butów nie mają właściwości leczniczych, ale można je stosować pomocniczo w celu podparcia stopy. Będą spełniały swoją funkcję tylko wtedy, gdy zostaną dopasowane pod konkretną parę obuwia – zatem szpilki, baleriny czy kozaki powinny mieć indywidualnie dobraną parę wkładek. Co równie ważne – żeby zachować prawidłowy łuk stopy i wesprzeć leczenie deformacji, nie warto kupować wkładek w sklepach, ale zainwestować w te robione na zamówienie u technika obuwnika, który wykonana je na wymiar pod stopę, na podstawie wcześniej wykonanego badania podologicznego. Wkładki kupowane w sklepach mają głównie działanie antybakteryjne i mogą jedynie poprawić komfort chodzenia.

Mit nr 4: Chodzenie boso chroni przed halluksami.
To, czy chodzenie boso jest zdrowe dla stopy, zależy od tego po czym chodzimy – stąpanie po miękkiej powierzchni, jak piasek, trawa, grube dywany, zmusza stopę do pracy i będzie stanowiło naturalną formę jej ćwiczenia. Jednak chodzenie po twardych płaszczyznach, np. drewnianej podłodze czy kamiennej drodze, powoduje jeszcze mocniejsze rozbicie stopy, która coraz bardziej się spłaszcza. Jest to niekorzystne zwłaszcza dla osób z predyspozycjami do płaskostopia czy halluksów.

Mit nr 5: Modzele nie mają nic wspólnego z halluksami.
Modzeli, zgrubień i mocnego zrogowacenia skóry stopy nie można bagatelizować. Nie wystarczy uciekać się do zabiegów kosmetycznych, aby się ich pozbyć, ponieważ regularnie nawracający problem świadczy wyłącznie o coraz bardziej postępującej deformacji stopy. Jeśli ktoś ma tego typu dolegliwości, trzeba znaleźć ich przyczynę i z pomocą lekarza ortopedy skorygować deformację stopy. Inaczej może to doprowadzić do zaawansowanego stadium choroby palucha koślawego.

Skuteczna metoda na halluksy

Jest wiele technik operacyjnych usuwania halluksów. Bardzo dobre rezultaty daje przezskórna operacja palucha, która jest metodą małoinwazyjną, a jednocześnie odpowiednią nawet dla osób ze schorzeniami neurologicznymi czy cukrzycą. Polega ona na wykonywaniu jedynie punktowego cięcia na skórze, przez które wprowadzany jest frez do stopy, za pomocą którego chirurg ścina lub przecina fragmenty kości ustawiając je prawidłowo do obciążenia ciała. Dzięki tej małoinwazyjności po zabiegu nie ma właściwie żadnej blizny na skórze, ponieważ małe cięcie goi się pod bandażem i opatrunkiem plastrowym umożliwiając pożądany zrost kości.

Przezskórna operacja palucha wykonywana jest dodatkowo pod kontrolą rentgenowską oraz w znieczuleniu miejscowym, do którego nie jest potrzebny anestezjologa. Chirurg wykonuje znieczulenie okołokostkowe (mniej więcej pięć zastrzyków w stopę), dzięki czemu pacjenci mogą chodzić praktycznie zaraz po opuszczeniu stołu operacyjnego. Rekonwalescencja po operacji może potrwać do 6 tygodni, w tym czasie zalecane jest chodzenie w butach elastycznych z grubszą podeszwą, odpoczynek oraz samodzielne wykonywanie ćwiczeń stopy.

„Osoby z predyspozycjami do halluksów oraz te po operacji stopy powinny codziennie przez ok. 10-15 minut wykonywać proste ćwiczenia stóp podobne do tych, które znamy z gimnastyki korekcyjnej w szkole: chodzenie na piętach, na zewnętrznych krawędziach stóp, zwijanie ręczniczka stopami, czy podnoszenie woreczków z grochem palcami stóp. Już po ok. 2-3 miesiącach mięśnie stopy wyraźnie się wzmocnią. Również ćwiczenia na piłce oraz masowanie stóp zwykłą piłeczką tenisową wpływa na uelastycznienie tkanek, poprawia krążenie i wzmacnia mięśnie krótkie stopy” –mówi lek. Andrzej Komor.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Puls Medycyny
Cała prawda o halluksach
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.