Branża farmaceutyczna stymuluje postęp w medycynie - rozmowa z Jadwigą Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii

Rozmawiała Marta Markiewicz
opublikowano: 29-05-2018, 23:05
aktualizacja: 29-05-2018, 23:13

O roli przemysłu farmaceutycznego w budowaniu ekosystemu dla innowacyjnej gospodarki rozmawiamy z Jadwigą Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Kilka miesięcy temu wskazywała pani, że rząd jest gotowy na poszukiwanie „przyjaciół polskiej gospodarki” wśród przedsiębiorstw farmaceutycznych. Które z nich będą mogły liczyć na ten status i dlaczego sektor farmaceutyczny jest tak interesujący dla rządu Mateusza Morawieckiego?

Jadwiga Emilewicz, absolwentka Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otworzyła przewód doktorski na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Stypendystka Uniwersytetu Oxford oraz programu American Council on Germany, Dräger Foundation, ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius. Od listopada 2015 roku była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju, od stycznia 2018 pełni funkcję ministra przedsiębiorczości i technologii.
Zobacz więcej

Jadwiga Emilewicz, absolwentka Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otworzyła przewód doktorski na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Stypendystka Uniwersytetu Oxford oraz programu American Council on Germany, Dräger Foundation, ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius. Od listopada 2015 roku była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju, od stycznia 2018 pełni funkcję ministra przedsiębiorczości i technologii. Marek Wiśniewski

Budowanie trwałych przewag konkurencyjnych gospodarki wymaga aktywnego i selektywnego wsparcia tych sektorów, które według dostępnej obecnie wiedzy mają znaczący potencjał, pozwalający na odniesienie sukcesu w skali globalnej. Wiąże się to z koniecznością dokonywania przez państwo strategicznych wyborów obszarów mogących generować największe efekty dla całej gospodarki. W Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wskazaliśmy branże, które z punktu widzenia rządu są kluczowe w rozwoju gospodarki. Mamy świadomość, że jeśli mówimy, iż polska gospodarka ma być bardziej innowacyjna niż imitacyjna, to obecność w Polsce firm farmaceutycznych, w tym biotechnologicznych jest konieczna i niezbędna. Może to być warunkiem, który pozwoli na zrealizowanie naszych ambitnych projektów gospodarczych.

Branża farmaceutyczna jest po branży lotniczej, automotive i elektronice wśród inwestujących największe środki finansowe w badania i rozwój. Jest swego rodzaju motorem postępu w medycynie, jej odkrycia są jak najbardziej oczekiwane i poszukiwane na świecie. Chcielibyśmy, aby Polska była kojarzona z najlepszymi praktykami gospodarczymi. Chcemy zbudować w naszym kraju taki ekosystem współpracy pomiędzy dużymi globalnymi graczami na rynku farmaceutycznym a polską gospodarką, aby wybierali oni inwestowanie w Polsce już nie ze względu na koszty pracy, ale na cały wspomniany ekosystem. Istotną wartość stanowiłyby w nim zarówno jakość naszych pracowników naukowych, jak i przyjazna polityka refundacyjna, która sprawi, że przyjaciele polskiej gospodarki zyskają w niej wsparcie.

Stawiamy na premiowanie aktywności skupionych w Polsce, niezależnie od kapitału, który nimi zarządza. Innowacje, ludzie, wiedza, know-how, budowanie relacji to wartości, które chcielibyśmy, aby w Polsce się rozwijały. Ich posiadanie przez firmy na rynku będziemy premiować. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii opracowało algorytm pomiaru zaangażowania firm w polską gospodarkę. Czekamy na przygotowanie przez Ministerstwo Zdrowia tzw. dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej.

Razem z Ministerstwem Zdrowia przełamuje pani „silosowość” zarządzania sektorem farmaceutycznym. Jaką rolę Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii chce odgrywać w kształtowaniu polityki lekowej państwa?

Jesteśmy jednym z uczestników/interesariuszy polityki lekowej. Jako resort odpowiedzialny za kreowanie przyjaznych warunków rozwoju poszczególnych sektorów gospodarki, będziemy aktywnie uczestniczyć w jej kształtowaniu nie tylko w zakresach stricte gospodarczych. Również na tzw. pograniczu — tam, gdzie potencjalnie widzimy oddziaływanie szeroko pojętej polityki lekowej na konkurencyjność podmiotów gospodarczych. Mamy świadomość, że tych obszarów jest bardzo dużo i do rządu należy, aby wprowadzić do systemu dobre praktyki zarządzania, które przełamią tzw. silosowość.

Gospodarka to cały ekosystem powiązanych ze sobą procesów, w których funkcjonuje przedsiębiorstwo. To nie tylko efekt końcowy w postaci zatrudnienia, odprowadzanych podatków, ale również procesy, z którymi firmy się spotkają już na wcześniejszych etapach. Interesują nas wszystkie rozwiązania skierowane do przedsiębiorcy. Znamy ich znaczenie i podkreślamy je w nieustannym dialogu międzyresortowym. Pragnę podziękować panu ministrowi Szumowskiemu za jego przychylność i zrozumienie niezwykle ważnych zagadnień w obszarze gospodarki oraz obecny dialog. Rozmawiamy wewnątrz rządu o respektowaniu zapisów obowiązującej ustawy refundacyjnej — uwzględnianiu działalności badawczo-rozwojowej i inwestycyjnej.

Z jakich narzędzi będziecie państwo korzystać, tworząc strategię rozwoju branży farmaceutycznej — elementu, który ma wpływ na politykę lekową w Polsce?

Przede wszystkim należy wymienić trzy kolejne pakiety wprowadzające bardzo znaczące ulgi podatkowe na działalność badawczo-rozwojową. Dwa z nich zostały już przyjęte i dziś możemy mówić o jednym z największych w UE poziomów zachęt podatkowych dla wysiłku innowacyjnego. Gwoli przypomnienia: dla przedsiębiorstw o statusie centrum badawczo-rozwojowego takie odpisy mogą sięgać nawet 150 proc. kosztów. W przygotowaniu jest trzeci pakiet zmian, wprowadzający tzw. Patent Box, czyli ulgę na zyski z wprowadzonego na rynek produktu opartego na opatentowanym rozwiązaniu. Dodatkowo przewidujemy odliczenie od podstawy opodatkowania szeregu bardzo często dużych kosztów związanych z wprowadzaniem produktu na rynek.

Oprócz tego przedsiębiorcy mają do dyspozycji liczne fundusze w programach NCBiR — Strategmed, InnoNeuroPharm czy Szybkiej Ścieżki, a także środki w funduszach typu AlphaBridge lub innych w ramach parasolowego programu Start in Poland, którego operatorem jest Polski Fundusz Rozwoju. Wreszcie duże nadzieje wiążemy z inicjatywą MNiSW stworzenia Polskiego Wirtualnego Instytutu Biotechnologii. Może to być „brakujący element” do stworzenia dojrzałego ekosystemu innowacyjnego. Najbardziej bowiem brakuje nam dużych, dobrze zarządzanych interdyscyplinarnych zespołów naukowych, które prowadzą kompleksowe badania nad nowymi cząsteczkami w sposób od początku zgodny z wymogami GMP.

Jak ocenia pani potencjał branży farmaceutycznej oraz ośrodków akademickich do rozwoju biotechnologii w Polsce? Kto mógłby skorzystać z polskich osiągnięć?

Znaczącym atutem krajowego sektora farmaceutycznego są kwalifikacje i kapitał ludzki, pozwalające prognozować dynamiczny wzrost liczby innowacyjnych technologii i produktów. Również zaplecze techniczne oraz najważniejsza infrastruktura sektora świadczą o solidnej bazie dla rozwoju w zakresie opracowywania i wdrażania innowacji. Podobnie jak farmaceutyczna, także branża biotechnologiczna ma niewątpliwie duży potencjał rozwoju.

Dostrzegliśmy to np. poprzez inwestycje w akcje Selvity. Grupa Polskiego Funduszu Rozwoju (Grupa PFR), za pośrednictwem spółki celowej PFR Life Science, przeprowadziła pierwszą inwestycję w sektorze biotechnologicznym, biorąc udział we wtórnej publicznej emisji akcji spółki Selvita SA. PFR był jednym z największych inwestorów, obejmując akcje o wartości niemal 40 mln zł. Kibicujemy także gorąco Polpharmie, budującej pierwszą w Polsce dużą fabrykę leków biopodobnych, czy Mabionowi, dzięki któremu już wkrótce będziemy mogli cieszyć się polskimi odpowiednikami bardzo drogich terapii importowanych.

Takie inwestycje wskazują, że rząd dostrzega potencjał branży, z której rozwoju możemy wszyscy w Polsce skorzystać, a przede wszystkim pacjenci, którym będziemy mogli dostarczyć tańszy lek biopodobny. Kluczowe jest również rozwijanie całego ekosystemu biotechnologicznego. A zasoby wiedzy pozwolą na globalizację.

Polska dysponuje świetnymi kadrami, w ośrodkach akademickich powstaje wiele ciekawych projektów. Niestety, wielu z nich — z różnych przyczyn — nie udaje się skomercjalizować. Czy pani resort i rząd mają receptę na zmianę tej sytuacji? Czego potrzeba naszym uczelniom, by mogły rozpocząć komercjalizację swoich projektów z obszaru biotechnologii i farmacji?

Jak wcześniej wspomniałam, wyzwaniem dla tej branży jest rozwój kompetencji zarządczych, które pozwolą skierować wynalazki naukowców na ścieżkę komercjalizacji. W Polsce mamy świetnych naukowców, doskonałe laboratoria, ale brakuje nam wsparcia organizacyjno-zarządczego. Choć należy zaznaczyć, że to wyzwanie nie jest skierowane tylko do tego sektora. Jednak dla biotechnologii i farmacji jest to wyzwanie o dużo większym stopniu skomplikowania z uwagi na jego specyfikę i reżim prawny, w jakim funkcjonuje. Myślę tutaj o konieczności świetnej znajomości zarówno procesów z obszaru rejestracji, własności intelektualnej, jak również kwestii biznesowych (np. refundacja). Prostego rozwiązania jednak nie ma.

O KIM MOWA

Jadwiga Emilewicz, absolwentka Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otworzyła przewód doktorski na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Stypendystka Uniwersytetu Oxford oraz programu American Council on Germany, Dräger Foundation, ZEIT-Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius. Od listopada 2015 roku była podsekretarzem stanu w Ministerstwie Rozwoju, od stycznia 2018 pełni funkcję ministra przedsiębiorczości i technologii.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Rozmawiała Marta Markiewicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.