Brak wiedzy o zmianach w podstawowej opiece zdrowotnej źle wróży reformie

Beata Lisowska
opublikowano: 05-07-2002, 00:00

Posłom sejmowej Komisji Zdrowia nie udało się na ostatnim, przedwakacyjnym posiedzeniu dokonać oceny funkcjonowania podstawowej opieki zdrowotnej (poz), ponieważ dostarczony im przez Ministerstwo Zdrowia dokument nie zawierał odpowiedzi na podstawowe pytania. Resort tłumaczy się, że nie ma narzędzi potrzebnych do oceny reformy poz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna


Dokument pt. ,Podstawowa opieka zdrowotna. Materiał na posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia" został opracowany na podstawie informacji Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych, Kolegium Lekarzy Rodzinnych oraz krajowego konsultanta ds. medycyny rodzinnej dr. hab. Witolda Lukasa. Obraz podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce zawarty w 16 tabelach powstał na podstawie prowadzonych przez wojewodów rejestrów ZOZ-ów. Wynika z niego, że spośród 4425 niepublicznych jednostek funkcjonujących w Polsce najwięcej znajduje się na terenie województw: wielkopolskiego (647) i dolnośląskiego (581), najmniej zaś w świętokrzyskim (37) i łódzkim (64). Autorzy opracowania podkreślają jednak, że ,nie prezentuje to w pełni skali przesunięcia ciężaru sprawowania podstawowej opieki zdrowotnej z placówek publicznych na niepubliczne, gdyż rejestr nie pokazuje innych niż niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej form sprawowania opieki, bowiem tylko takie podlegają obowiązkowi rejestracji u wojewody".
Nierównomierna prywatyzacja
,Jest to bardziej fotografia niż analiza, z której można by wyciągnąć wnioski, co w ciągu trzech lat stało się w sposób spontaniczny z podstawową opieką zdrowotną w Polsce. Jedyną wiedzą, którą można wynieść z lektury tego materiału jest informacja o nierównomierności prywatyzacyjnej poz, ale z tego też nic nie wynika. Nie wiadomo, jaka jest populacja pacjentów publicznych i niepublicznych zakładów poz, jaki ich rzeczywisty udział w zakresie świadczeń zdrowotnych, realizowanych przez poszczególne praktyki" - twierdzi poseł Władysław Szkop (SLD). Przyznaje, że po lekturze dokumentu nadal nie wie, ile w ogólnej liczbie jednostek niepublicznych działa w ramach majątku własnego, ile - użyczonego, a ile jest w trakcie jego przejmowania. ,To są różne stany prawne. Inaczej funkcjonuje podmiot, który ma akt własności zajmowanych pomieszczeń, a inaczej ten, który je dzierżawi i bez zgody właściciela nie może wywiercić dziury w ścianie i wstawić nowej aparatury. Ten materiał nie odpowiada na podstawowe pytania dotyczące prywatyzacji poz"- ocenia zebrane przez resort zdrowia dane W. Szkop.
Kasy wiedzą więcej
Zdaniem autorów dokumentu, pełniejszy obraz sytuacji poz zawarty jest w informacjach, jakie o świadczeniodawcach z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej posiadają kasy chorych. Z tabelek i wykresów przygotowanych przez Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych możemy się dowiedzieć, że w 2002 roku kasy podpisały umowy z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej z 2,1 tys. publicznych zakładów opieki zdrowotnej oraz 5,6 niepublicznych ZOZ-ów, z 1 tys. prywatnych gabinetów lekarskich i 60 grupowymi praktykami lekarskimi. Z odpowiedzią na szczegółowe pytania o zakres umów oraz tryb ich rozliczania UNUZ ma już jednak najwyraźniej kłopoty.
O trudnościach w porównywaniu danych z poszczególnych województw mówił na posiedzeniu Komisji Zdrowia wiceprezes UNUZ-u Maciej Tokarczyk. ,W każdym województwie lekarz rodzinny miał i ma inną umowę, inny zakres i tryb jej rozliczania. Dlatego stawki kapitacyjnej na jednego ubezpieczonego z jednego województwa nie można porównywać z obowiązującą w innym regionie. Niektóre kasy (dolnośląska, pomorska czy łódzka) przekazywały do poz część środków na specjalistykę. Jedne włączały koszty rehabilitacji, inne nie. Informacje wzięte wprost mogą prowadzić do błędnych wniosków" - tłumaczył M. Tokarczyk. Dlatego, jego zdaniem, nie można porównywać tegorocznej stawki kapitacyjnej z woj. dolnośląskiego (108 zł) z obowiązującą w woj. podkarpackim (66 zł). Nie można też na tej podstawie wyciągać wniosków o jakości świadczeń poz.
Z lotu ptaka
Posłowie Komisji Zdrowia byli dalece nieusatysfakcjonowani przedstawionym im opisem kondycji podstawowej opieki zdrowotnej w Polsce. ,Minister przedstawił Komisji Zdrowia taką wiedzę, jaką ma. To nie jest jego niechlujstwo czy lekceważenie posłów. Z takim umocowaniem, jakie ma obecnie szef resortu zdrowia, ta wiedza jest nie do zebrania. Nie ma przepływu informacji między poszczególnymi organizmami, które posiadają własną osobowość prawną: marszałkami województw, powiatami, gminami a resortem zdrowia. Kasy chorych, które mają większe rozeznanie, także nie posiadają obowiązku sprawozdawania resortowi zdrowia. Propozycja ministra zdrowia jest oceną z lotu ptaka, wiedzą pochodzącą z teorii organizacji medycyny" - twierdzi poseł W. Szkop.
Wszystko to stanowi zagrożenie dla ,Narodowej Ochrony Zdrowia" Mariusza Łapińskiego. Jak zauważyli autorzy dokumentu przygotowanego dla posłów, właśnie ,brak znajomości potrzeb zdrowotnych społeczeństwa (tak w pojęciu ilościowym, jak i jakościowym) i brak wiedzy o możliwościach oraz kosztach podaży świadczeń" były przyczyną klęski jego poprzedników.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.