Brak porozumienia w sprawie ostrych dyżurów (cd.)

Urszula Ludwiczak, Białystok
05-03-2003, 00:00

Dyrektorzy czterech białostockich szpitali przedłużyli porozumienie odnośnie do pełnienia ostrych dyżurów na dotychczasowych zasadach do marca. Nadal nie wiadomo, jak kwestia ta wyglądać będzie w kolejnych miesiącach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Od początku 2003 roku trwa w Białymstoku przepychanka związana z grafikiem ostrych dyżurów internistycznych. Do tej pory miejscowe szpitale dzieliły się między sobą obowiązkami, dyżurując na zmianę. W grudniu ub.r. dyrekcja szpitala klinicznego postanowiła zrezygnować z dotychczasowej formy dyżurowania, argumentując, że jako placówka o najwyższym stopniu referencyjności powinna zajmować się tylko poważnymi przypadkami. Aby klinika mogła częściowo przynajmniej wycofać się z grafiku, w system musiałby się włączyć szpital MSWiA. Kilka tygodni temu wyglądało na to, że dyrektor tej placówki przystanie na takie rozwiązanie. Aby dać szpitalowi MSWiA czas na wdrożenie w system, dyrektorzy innych zakładów postanowili dyżurować na dotychczasowych zasadach jeszcze do końca lutego.
Tymczasem dyrektor placówki resortowej do tej pory nie zgodził się, aby jego placówka pełnieła ostre dyżury. W efekcie zajmujące się do tej pory ustalaniem grafiku Podlaskie Centrum Zdrowia Publicznego, wycofało się w marcu z tego działania.
,Nigdy nie mieliśmy takich kompetencji, aby układać dyżury w mieście - mówi Elżbieta Kraszewska, dyrektor PCZP. - Kasa chorych płaci bowiem wszystkim szpitalom za gotowość i na dobrą sprawę, każdy powinien dyżurować codziennie. Tylko w celu usprawnienia pracy zakładów układany był grafik. I dopóki szpitale były zgodne, który chce ile dyżurować w miesiącu, to robiliśmy to. Teraz niech placówki same ustalają między sobą ten rozkład". Postawione przed takim faktem białostockie szpitale podpisały kolejne porozumienie. Będą kontynuować ostre dyżury na dotychczasowych zasadach jeszcze w marcu.
,Zdajemy sobie sprawę, że jest to tylko kolejne chwilowe zażegnanie problemu - mówi Jerzy Kamiński, dyrektor szpitala klinicznego w Białymstoku. - Nie chcieliśmy jednak robić w mieście bałaganu. Na pewno będziemy walczyć dalej o zapewnienie pacjentom większej liczby miejsc internistycznych".


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok

Puls Medycyny
Inne / Brak porozumienia w sprawie ostrych dyżurów (cd.)
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.