Borelioza - nie u wszystkich

  • Monika Wysocka
opublikowano: 30-06-2010, 00:00

O problemach z diagnozowaniem i leczeniem boreliozy z dr. hab. Leszkiem Szenbornem, kierownikiem Katedry i Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Akademii Medycznej we Wrocławiu, przewodniczącym Polskiego Towarzystwa Wakcynologii rozmawia Monika Wysocka.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dlaczego rośnie liczba zachorowań na boreliozę?

Od 15 lat borelioza jest coraz częściej rozpoznawana w Polsce, choć występowała u nas zawsze. Jej pozorne oraz rzeczywiste coraz większe rozpowszechnienie jest wynikiem zmian klimatycznych sprzyjających rozwojowi populacji kleszczy (łagodne zimy i ciepłe, wilgotne lata), większej aktywności ludzi w sensie masowego i częstego kontaktu z naturą (dzięki motoryzacji), lepszej edukacji lekarzy i społeczeństwa oraz łatwiejszego dostępu do badań potwierdzających zakażenie.

Jeśli lekarz poz podejrzewa boreliozę, czy może leczyć ją sam, czy raczej powinien odesłać pacjenta do specjalisty?

Lekarz poz powinien rozpoznawać i leczyć pierwsze stadium boreliozy, czyli rumień pełzający (ECM) oraz limfocytoma. ECM jest zmianą patognomoniczną i już na podstawie samego badania oraz wywiadu lekarz powinien rozpoznać klinicznie i leczyć te postacie boreliozy. W przypadkach mniej oczywistych istnieje potrzeba różnicowania z innymi chorobami wysypkowymi (erythema multiforme, erythema marginatum, erythema infectiosum, utricaria, ropowicą gronkowcową lub paciorkowcową, ukąszeniami owadów oraz uszkodzeniem skóry w przebiegu tularemii).

W skórnej postaci zakażenia nie ma potrzeby wykonywania diagnostyki serologicznej. Lekarz poz powinien powiedzieć to pacjentowi i poinformować dlaczego. ECM jest objawem wczesnego zakażenia zlokalizowanego i z tego powodu wynik badania serologicznego może być ujemny, pomimo pewnego zakażenia. Stosunkowo często lekarz naraża się więc na ryzyko, że badanie nie potwierdzi jego rozpoznania. Wyniki są często fałszywie ujemne lub nie do interpretacji.

Nie ma także potrzeby odsyłania pacjenta do specjalistów. W rumieniu pełzającym wieloogniskowym, który jest zawsze następstwem krwiopochodnego rozsiewu drobnoustrojów - serologia jest zawsze dodatnia i warto potwierdzić zakażenie metodą serologiczną. Również w przypadkach limfocytoma należy wykonać badanie serologiczne, które powinno potwierdzić etiologię. Wystarczy wykonać test ELISA (IgG i IgM).


Cały wywiad znajduje się w Pulsie Medycyny nr 11 (214) z dnia 30 czerwca 2010 roku.

AKTUALNA OFERTA PRENUMERATY PULSU MEDYCYNY.

Czytaj również:

Borelioza: aktualne standardy leczenia (ujednolicone zalecenia m.in. WHO i EUCLAB)

Niebezpieczne spotkania z przyrodą

Rozpoznanie bąblowicy

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.