Borelioza: 326 przypadków w woj. warmińsko-mazurskim

EG/PAP
opublikowano: 02-05-2019, 14:02

Mimo że sezon na kleszcze dopiero się zaczyna, warmińsko-mazurski Sanepid odnotował w tym roku już 326 przypadków zachorowania na boreliozę. Ilość zachorowań jest duża, bo w całym 2018 roku odnotowano w sumie 1,3 tys. zachorowań na boreliozę.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

"Wśród tych zachorowań odnotowaliśmy 5 przypadków neuroboreliozy" - dodaje dyrektor Warmińsko-Mazurskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej Janusz Dzisko.

"Niestety zdecydowana większość kleszczy w regionie jest zakażona krętkami wywołującymi boreliozę i od lat co roku notujemy ponad 1 tys. przypadków zachorowania na boreliozę. Na szczęście mniej jest przypadków odkleszczowego zapalenia mózgu, bo w 2017 roku było takich zachorowań 25, a w ubiegłym roku na szczęście nie wystąpiła ta choroba" - mówi Janusz Dzisko.

Liczba zachorowań na choroby odkleszczowe od kilku lat stale rośnie w całym kraju. Warmińsko-mazurskie utrzymuje się w czołówce zachorowań, co jest spowodowane z jednej strony dużą lesistością regionu, z drugiej - faktem, że kleszcze żerują już nie tylko w lasach, ale i na łąkach, a nawet w miejskich parkach, czy na trawnikach.

Eksperci podkreślają, że najlepszym sposobem na uniknięcie zachorowania na choroby odkleszczowe jest profilaktyka: odpowiedni ubiór podczas wycieczki do parku czy lasu (długie spodnie i bluzki z długim rękawem, skarpety i pełne buty oraz nakrycie głowy); stosowanie repelentów; dokładne oglądanie ciała (również skóry głowy) po powrocie ze spaceru, na którym mogliśmy być ukąszeni przez kleszcza.

Jeśli już kleszcz wbije się w ciało należy usunąć go jak najszybciej przy pomocy pęsety, chwytając jak najbliżej skóry. Trzeba do zrobić szybko i w taki sposób, aby go nie uszkodzić. Usunięcie kleszcza w pierwszej dobie wielokrotnie zmniejsza ryzyko zakażenia bakteriami wywołującymi boreliozę (krętki Borrelia burgdorferi). Miejsce po ukąszeniu należy zdezynfekować, a następnie umyć ręce. Pod żadnym pozorem nie powinno się kleszcza wyciskać ze skóry, smarować tłuszczem, alkoholem, benzyną, ani przypalać, ponieważ to zwiększa wydzielanie jego śliny, wraz z którą krętki powodujące boreliozę wnikają do naszego organizmu.

Miejsce po ukąszeniu kleszcza powinno się obserwować przez minimum 30 dni. Jeśli pojawi się tzw. rumień wędrujący (okrągłe zaczerwienienie, które się rozszerza) należy udać się do lekarza. Rumień to jednak nie jedyne symptomy. Warto też zwracać uwagę na takie objawy, jak ogólne rozbicie, bóle mięśni, głowy, gorączka lub stan podgorączkowy czy senność. Po kilku tygodniach od zakażenia czasami pojawiają się bóle kości, stawów i ścięgien, które mogą nawracać przez kilka miesięcy, a nawet lat.

Borelioza może przebiegać pod postacią zapalenia stawów, neuroboreliozy, tj. zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych, a rzadziej zapalenia mięśnia sercowego. Może też doprowadzić do zanikowego zapalenia skóry. Wśród neurologicznych powikłań choroby wymienia się: zaburzenia pamięci i koncentracji uwagi, zaburzenia emocjonalne, a nawet psychozy. Przeciw boreliozie na razie nie opracowano szczepionki. Można ją natomiast skutecznie leczyć antybiotykami, pod warunkiem, że zostanie wcześnie wykryta.

 Warto jednak zaszczepić się przeciwko innej chorobie przenoszonej przez kleszcze – tj. kleszczowemu zapaleniu mózgu, które wywołuje wirus KZM.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Kleszczowe zapalenie mózgu - co należy wiedzieć i jak postępować

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG/PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.