BMI to za mało, żeby stwierdzić nadwagę i otyłość

Iwona Kazimierska
opublikowano: 15-01-2019, 12:30

Obliczenie BMI nie wystarczy do zdiagnozowania nadwagi i otyłości. Oprócz tego parametru ważny jest pomiar obwodu talii oraz analiza składu ciała metodą bioimpedancji elektrycznej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

 „W diagnozowaniu nadwagi i otyłości używanie wyłącznie BMI zaczyna odchodzić do lamusa, co mnie niezmiernie cieszy. Wciąż jeszcze wyliczamy BMI, bo jest to tania i prosta metoda. Jednak oprócz tego parametru powinniśmy bezwzględnie dokonywać pomiaru obwodu talii, a w miarę możliwości również analizować skład ciała” – mówi prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz, kierownik Katedry Patofizjologii i Zakładu Promocji Zdrowia i Leczenia Otyłości Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. 

W licznych badaniach wykazano, że BMI charakteryzuje się niską czułością w diagnozowaniu pacjentów z nadmiarem tkanki tłuszczowej w organizmie, który stwarza ryzyko zdrowotnie, zwłaszcza tkanki tłuszczowej trzewnej (wiscelarnej).
Wyświetl galerię [1/2]

W licznych badaniach wykazano, że BMI charakteryzuje się niską czułością w diagnozowaniu pacjentów z nadmiarem tkanki tłuszczowej w organizmie, który stwarza ryzyko zdrowotnie, zwłaszcza tkanki tłuszczowej trzewnej (wiscelarnej). iStock

Wskaźnik BMI to prosty wzór matematyczny, który ocenia stan odżywienia. Został opracowany prawie 200 lat temu przez belgijskiego statystyka Adolfa Queteleta. Do powszechnego użytku wszedł w latach 70. XX w. Żeby wyliczyć BMI, wystarczy podzielić masę ciała w kilogramach przez wzrost wyrażony w metrach i podniesiony do kwadratu.

Zgodnie z normami WHO, BMI wynoszące 18,5-24,9 kg/m2 oznacza masę ciała w normie; 25-29,9 kg/m2 – nadwagę; 30 kg/m2 i więcej – otyłość. Coraz więcej specjalistów stosuje inne kryteria rozpoznawania nadwagi i otyłości:

1) nadwaga stopnia 0 – BMI 25-29,9 kg/m2 i brak powikłań takich jak: stan przedcukrzycowy, cukrzyca typu 2, zaburzenia lipidowe, nadciśnienie tętnicze, choroba sercowo-naczyniowa, niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby, PCOS (zespół policystycznych jajników), zaburzenia płodności u kobiet, hipogonadyzm u mężczyzn, astma, zespół bezdechu sennego, zespół hipowentylacji, refluks żołądkowo-przełykowy, wysiłkowe nietrzymanie moczu, choroba zwyrodnieniowa stawów, depresja;

2) otyłość stopnia 0 – BMI ≥30 kg/m2 i brak ww. powikłań;

3) otyłość I stopnia – BMI ≥25 kg/m2 i z ≥1 powikłaniem o nasileniu łagodnym lub umiarkowanym;

4) otyłość II stopnia – BMI ≥25 kg/m2 i z ≥1 powikłaniem o ciężkim nasileniu.

Pomiar obwodu talii ważny w diagnozowaniu otyłości

W licznych badaniach wykazano, że BMI charakteryzuje się niską czułością w diagnozowaniu pacjentów z nadmiarem tkanki tłuszczowej w organizmie, który stwarza ryzyko zdrowotnie, zwłaszcza tkanki tłuszczowej trzewnej (wiscelarnej). Dlatego coraz większą wagę przywiązuje się do pomiaru obwodu talii.

„Obwód talii to nie jest to samo co obwód pasa. Obwód talii mierzy się w ściśle określonym miejscu - w połowie odległości między dolną krawędzią ostatniego żebra a górną krawędzią grzebienia kości biodrowej” – przypomina prof. Olszanecka-Glinianowicz.

Zgodnie z obowiązującymi zaleceniami, obwód talii w populacji europejskiej powinien wynosić:

  • u kobiet - poniżej 80 cm,
  • u mężczyzn - poniżej 94 cm.

Bioimpedancja elektryczna

Coraz częściej mówi się, że gabinety lekarskie, oddziały szpitalne powinny być wyposażone w urządzenia umożliwiające analizę składu ciała za pomocą metody bioimpedancji elektrycznej. Bioimpedancja elektryczna (BIA - Bioelectrical Impedance Analysis) to metoda analizy składu ciała, w której mierzy się opory elektryczne. W badaniu tym wykorzystuje się fakt, że poszczególne tkanki organizmu zawierają mniej lub więcej wody i w związku z tym w różnym stopniu przewodzą elektryczność. W czasie badania mierzona jest zawartość w organizmie tłuszczu i masy beztłuszczowej. „Analiza składu ciała może w przyszłości zastąpić BMI, ale nie zastąpi pomiaru obwodu talii, ponieważ na jej podstawie nie można ocenić rozmieszczenia tłuszczu w organizmie” – komentuje prof. Olszanecka-Glinianowicz.

ZOBACZ TAKŻE: Polacy ważą coraz więcej

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.