Bizneswoman w jednym wymiarze

Zbigniew Lew-Starowicz
opublikowano: 27-10-2006, 00:00

Mnożą się stereotypy dotyczące seksu bizneswoman. Przyczyna? Prosta: coraz ważniejsza rola kobiet kierujących firmami w życiu społecznym. To podsyca zainteresowanie ich życiem osobistym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Jakie problemy kobiet z głową do interesów najczęściej rozwiązują terapeuci? Jakie stereotypy da się już często zauważyć?

Bizneswomen są męskie. Przypisuje się im skłonność do dominacji, męski styl bycia. Ten stereotyp wiąże się z małą wiedzą o typach psychicznych płci. Każdy człowiek (niezależnie od płci biologicznej) może być psychicznym typem męskim, kobiecym, nieokreślonym oraz androgynnym. Ten ostatni zaczyna być najczęściej spotykany i polega na współistnieniu męskich i kobiecych cech psychicznych. Sterowanie firmą może sprzyjać ekspresji cech męskich, ale nie musi się to przenosić na relacje w związku i z mężczyznami.

Bizneswomen lubią „szybki seks”. Wynika to z podanego już stereotypu — jeżeli są męskie, to i ich reaktywność seksualna ma męskie cechy: szybko narastające podniecenie, krótszy czas na grę wstępną, potrzeba penetracji, szybki orgazm i opadanie fali podniecenia. U części bizneswoman takie zjawisko da się zaobserwować i może się u nich pojawić skłonność do przedwczesnego orgazmu. Takie rozpoznanie wprowadził do seksuologii Laumann: jego zdaniem problem dotyczy około 9 proc. kobiet (z Raportu Seksualności Polek 2005 — 7 proc). To możliwe, gdy praca zawodowa kobiety potęguje w niej męskie cechy psychiczne.

Bizneswomen tworzą związki LAT. Nazwa LAT oznacza związek partnerów, w którym każdy ma własną firmę, mieszkanie, często przebywa poza domem, podróżuje w interesach. Do spotkań dochodzi w przerwach między podróżami. U nas nie jest to jeszcze częsty typ związków.

Bizneswomen romansują w pracy. Typowe przypisywanie cech mężczyzn nawiązujących romanse — w pracy z personelem. Osoby zaabsorbowane pracą zawodową i chętne do romansów częściej mogą zrealizować swe potrzeby w sytuacji sprzyjającej (szkolenia, podróże w interesach itp.). Nie ma jednak żadnych danych, że bizneswoman romansuje częściej od innych kobiet — i to akurat w pracy.

Bizneswomen są feministkami. Przypisuje się im takie cechy w związku z koniecznością rywalizacji w interesach, zmagania się z uprzedzeniami mężczyzn trudno znoszących „władzę szefowej”, poczuciem satysfakcji z sukcesów. Atrakcyjne bizneswomen często doświadczają traktowania ich bardziej jako kobiety niż poważnie postrzeganych partnerów. Stereotyp, że są bardziej męskie, również sprzyja ocenianiu ich jako feministki. W konfliktowym związku bizneswoman jej mąż zaczyna rozmowę od takiego stwierdzenia: większa pewność siebie, poczucie sukcesu, operatywność są „dowodem” feminizmu.

Bizneswomen romansują z młodymi mężczyznami. Wynika to z myślenia „bizneswomen mają wiele pieniędzy, nie zależy im na zamożnym partnerze, staraniach o pozycję i standard dzięki partnerowi, a zatem w życiu osobistym mogą sobie pozwolić na szukanie radości w ramionach młodego, męskiego i atrakcyjnego kochanka, którego utrzymują”. Krąży wiele historii o bogatych kobietach nawiązujących romanse z młodymi „samcami” — w podróżach do egzotycznych krajów, na wczasach. Są samotne lub mają w domu starzejącego się, nieciekawego partnera. Temu stereotypowi sprzyja również moda na męski striptiz i pełne ekspresji zachowania kobiet w tego typu klubach.

Bizneswomen są często samotne. Sądzi się, że długo są singlami, rozwodzą się częściej od innych kobiet, nawiązują romanse z młodymi mężczyznami, walczą o dominację w związkach, pogardzają gorzej zarabiającymi partnerami. Mniej są znane inne przyczyny rozpadu ich związków — np. ambicjonalne reakcje partnerów, ich zazdrość, poczucie mniejszej wartości.

Bizneswomen nie mają czasu na seks, nie są dobrymi kochankami. Ten pogląd wynika z przekonania, że bizneswomen bywają tak zaabsorbowane pracą, że na seks nie mają wolnych chwil, a jeżeli nawet — to nie poświęcają mu wiele uwagi, śpieszą się, myślą stale o interesach... Postrzega się ich seksualność identycznie jak seksualność biznesmenów. Bizneswomen mające udane związki i ich życie seksualne budzą niedowierzanie. Podejrzewa się, że to autokreacja na pokaz, dla mediów, w celach reklamowych.

Prawdziwe życie uczuciowe i seksualne bizneswoman jest mało znane. A tam, gdzie brak wiedzy, pojawiają się właśnie stereotypy. Wiadomo, że kobiety atrakcyjne, inteligentne i odnoszące sukcesy w roli zawodowej u wielu mężczyzn budzą poczucie zagrożenia. A jeżeli do tego są również seksowne, no to jest ono spotęgowane. Nic dziwnego, że w gabinetach terapeutów pojawiają się tego typu kobiety —często z powodu trudności w stworzeniu trwałego związku.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Zbigniew Lew-Starowicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.