Biotechnologia: brakuje nam wiedzy, technologii i doświadczenia

MMD
opublikowano: 14-02-2019, 09:36

„W Polsce jest to sektor, który ciągle jest w początkowej fazie rozwoju. W gospodarce krajowej, nie mówiąc o międzynarodowej, jest raczej słabo widoczny. To musi się jak najszybciej zmienić. Inaczej nasz kraj stanie się współczesną technologiczną kolonią, doskonałym rynkiem zbytu dla zaawansowanych technologicznie produktów biotechnologicznych, z których zakupu nie będziemy mogli zrezygnować” – ocenia prof. Tadeusz Pietrucha, współzałożycieli spółki Mabion S.A, grupy Bio-Tech, członek Narodowej Rady Rozwoju.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Według prof. Pietruchy biotechnologia to trudna, wymagająca specjalistycznej wiedzy i doświadczenia branża. W Polsce tej wiedzy i doświadczenia brakuje. Biotechnologia to sektor gospodarki, który trzeba stworzyć niemal od podstaw. Nie będzie to łatwe, skoro brakuje specjalistów, a do tego – jak podkreśla prof. Pietrucha – mentalność polityków i naukowców nie nadąża za współczesnymi wyzwaniami.

Prof. Tadeusz Pietrucha
Zobacz więcej

Prof. Tadeusz Pietrucha

„Kraje takie jak USA, Wielka Brytania, ale także Izrael, niektóre kraje azjatyckie (Korea Południowa, Singapur), a ostatnio także Chiny nadają tempo współczesnemu rozwojowi biotechnologii, i to w sposób, który powoduje, że nasz dystans do liderów wcale się nie zmniejsza. Naukowcy wynajdują coraz to skuteczniejsze leki na śmiertelne dotąd choroby. Niestety, nauka polska w tym procesie ciągle nie jest w stanie zaznaczyć znaczącej roli. Powstają nowe, ekologiczne technologie „zielonej energii” odtwarzalnej, na które duży nacisk kładzie Unia Europejska. Polski sektor biotechnologiczny nie jest jednak w stanie ich wyprodukować” – mówi prof. Tadeusz Pietrucha. I dodaje: „Musimy produkować w Polsce innowacyjne, oryginalne leki biotechnologiczne, bo na ich zakup od globalnych koncernów naszego budżetu nie stać. Obecnie jesteśmy w stanie wytwarzać jedynie w niewielkiej skali zaledwie dwa leki biopodobne, natomiast te najbardziej pożądane kupujemy z zagranicy”. 

Zdaniem eksperta jedynym sposobem na ożywienie sektora biotechnologicznego jest nowe spojrzenie na biotechnologię – jako na biznes, a nie działalność naukową. „Potrzebny jest przemyślany program, który kompleksowo potraktuje rozwój biotechnologii w Polsce, poczynając od stymulowania tworzenia innowacyjnych projektów badawczo-rozwojowych mających rzeczywisty potencjał komercyjny na globalnym rynku, na generowaniu firm i produktów globalnych kończąc. Efektem prac badawczo-rozwojowych nie mogą być jedynie „innowacje lokalne” czy publikacje naukowe” – przekonuje. 

Aby nie był to kolejny program, zakończony porażką, musi według prof. Pietruchy spełniać następujące kryteria:

  • Stymulowanie i finansowe wspieranie przede wszystkim tych firm i naukowców, którzy są w stanie opracować nowe innowacyjne produkty o zasięgu globalnym, nie działać jedynie odtwórczo.
  • Korzystanie z wiedzy i doświadczenia osób, które w tej dziedzinie już odniosły sukces na arenie międzynarodowej, wykorzystać potencjał Polonii naukowej i biznesowej z takich krajów jak m.in. Wielka Brytania, Szwajcaria, Stany Zjednoczone. 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: MMD

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.