BioInMed zdumiony farmaceutycznym raportem. Sprowadza Polskę do roli “montowni Europy”?

JW, MS/PAP
opublikowano: 27-09-2022, 11:53

Ze zdumieniem zapoznaliśmy się z treścią raportu “Farmaceutyczny wyścig narodów”, który wskazuje sektor odtwórczych leków generycznych jako kluczową gałąź rynku farmaceutycznego. Polska nie musi pełnić roli „montowni Europy“ - wskazuje Polski Związek Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Koszt rozwoju jednego leku pod patentem wynosi ok. 7,78 mld PLN, zaś „koszt opracowania leku równoważnego sięga 15 mln PLN.
Koszt rozwoju jednego leku pod patentem wynosi ok. 7,78 mld PLN, zaś „koszt opracowania leku równoważnego sięga 15 mln PLN.
Fot. iStock
  • BioInMed: aktualnie polska gospodarka jest oparta głównie na imitacjach. Nasza „innowacyjność” to wdrażanie technologii innowacyjnych, które powstały w innych krajach.
  • Wspieranie wyłącznie sektora generycznego w celu rzekomego budowania siły polskiego rynku farmaceutycznego, co wybrzmiało w raporcie “Farmaceutyczny wyścig narodów”, to przejaw głębokiego niezrozumienia istoty rozwoju (...) i sprowadzanie Polski do roli “montowni Europy” - ocenia Polski Związek Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed.
  • Żaden projekt B+R nad nowym lekiem nie jest w stu procentach finansowany ze środków unijnych czy budżetowych - wskazuje prezes BioInMed.

– Leki generyczne – powszechne, dostępne, stanowiące nierzadko leki pierwszego wyboru dla Polaków – są ważne i zabezpieczają istotne potrzeby pacjentów. Nie sposób sobie jednak wyobrazić skutecznego leczenia pacjentów zmagających się z nowotworami, chorobami przewlekłymi, rzadkimi czy ultrarzadkimi opierającego się wyłącznie o leki odtwórcze – czyli odpowiedniki leków, które zostały opracowane około 15 lat temu. Przecież w przeciągu tych kilkunastu lat znacznie lepiej zrozumieliśmy mechanizmy wielu chorób i dziś jesteśmy w stanie coraz skuteczniej je leczyć - mówi Marta Winiarska, prezes Polskiego Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed.

BioInMed: Polska nie może być “agregatorem” technologii odtwórczych

– Podobnie paradoksem jest budowanie przewagi gospodarki opartej na wiedzy i realnego konkurowania Polski na arenie międzynarodowej w sektorze ochrony zdrowia, będąc jedynie “agregatorem” technologii odtwórczych. Polscy pacjenci potrzebują dostępu do skutecznych technologii – od leków generycznych, po innowacyjne leki i terapie – również tych, które są na zaawansowanych etapach prac badawczo-rozwojowych w naszym kraju - dodaje.

Jak wskazuje Winiarska, stałe wspieranie wyłącznie sektora generycznego w celu rzekomego budowania siły polskiego rynku farmaceutycznego to przejaw głębokiego niezrozumienia istoty rozwoju, wartości innowacji i sprowadzanie rosnącej na arenie międzynarodowej pozycji Polski do roli “montowni Europy”.

Przypomnijmy. Jak wynika z opracowania Instytutu Nowej Europy „Farmaceutyczny wyścig narodów” przygotowanego przez dra Artura Bartoszewicza oraz dr Katarzynę Obłąkowską, wskaźnik suwerenności lekowej dla poszczególnych krajów sytuuje Polskę w grupie najmniej bezpiecznych i autonomicznych narodów, obok Czechów, Greków, Słowaków, Rumunów i Bułgarów.

Jak jednak czytamy w raporcie, nasz kraj ma jednak szansę zostać jednym z liderów eksporterów leków. Wśród niezbędnych zmian, autorzy raportu proponują m.in. wprowadzenie instrumentu w ramach wydatkowania środków na refundację leków preferującego producentów krajowych, ale nie tylko.

Leki pod patentem kontra leki odtwórcze

Wg wspomnianego raportu „koszt rozwoju jednego leku pod patentem wynosi ok. 7,78 mld PLN, co stanowi ponad 5,3 razy więcej niż roczne wydatki na B+R całego sektora farmacji w Polsce (…)”, zaś „koszt opracowania leku równoważnego sięga 15 mln PLN. Przeznaczenie rocznych nakładów na B+R sektora farmacji umożliwiłoby opracowanie 97 tego typu leków”.

Jak jednak tłumaczy Winiarska, żaden projekt B+R nad nowym lekiem nie jest w stu procentach finansowany ze środków unijnych czy budżetowych, ale wymaga zróżnicowanych źródeł kapitału – od środków własnych przedsiębiorców, przez środki giełdowe, przez fundusze Venture Capital, private equity, po wsparcie „aniołów biznesu” i różnego rodzaju granty, w Polsce przyznawane przez NCBR, PARP oraz od niedawna Agencję Badań Medycznych.

– Partnerstwa z międzynarodowymi korporacjami pozwalają z kolei przeprowadzić projekty przez późniejsze fazy badań klinicznych, a następne proces rejestracji i wprowadzenia na rynek oraz zapewniają globalne sieci dystrybucyjne, by leki mogły trafić do wszystkich potrzebujących pacjentów. W tym modelu celem jest, aby wartość intelektualna pozostała w Polsce, a polscy pacjenci byli jednymi z tych, którzy będą mogli korzystać z dobrodziejstw nowych leków – szczególnie nieuleczalnie chorzy, dla których nie ma dziś skutecznych opcji leczenia - podkreśla prezes BioInMed.

Zaznacza ponadto, że w przypadku komercjalizacji leku oryginalnego, pierwszego lub lepszego w swojej klasie, o ponadnarodowej skali nowości, możemy mówić o wielokrotnie większych zwrotach z inwestycji niż ma to miejsce w przypadku dystrybucji technologii odtwórczych.

Polska „innowacyjność” to wdrażanie technologii, które powstały w innych krajach

Strategia Farmaceutyczna dla Europy jednoznacznie wskazuje, że jedynym rozwiązaniem jest równoczesne zabezpieczanie produkcji w Europie oraz inwestycja w innowacje. Aktualnie znanych jest ok. 7 tys. chorób rzadkich, w tym wiele rzadkich nowotworów (niektóre odmiany raka płuc czy piersi). W aż 95 proc. z nich chorzy nie mają aktualnie żadnych możliwości leczenia. Niektóre innowacyjne leki na raka i inne poważne choroby, nad którymi pracują polskie firmy z sektora biotechnologii medycznej, są już w fazie zaawansowanych testów, ze wstępnie potwierdzoną skutecznością i bezpieczeństwem. Dlatego to tzw. duże innowacje – nowe terapie, nowe metody diagnostyczne, które pozwalają skuteczniej walczyć o życie i zdrowie pacjentów stanowią wartość. Rozwój w tym obszarze może długoterminowo poprawić bezpieczeństwo zdrowotne kraju i przyczynić się do zwiększenia dostępności innowacyjnych terapii.

Aktualnie polska gospodarka jest oparta głównie na imitacjach. Nasza „innowacyjność” to wdrażanie technologii innowacyjnych, które powstały w innych krajach. Prawdziwy rozwój i budowanie pozycji międzynarodowej kraju realizowane jest poprzez stymulowanie i stwarzanie warunków do wzmacniania najbardziej innowacyjnych i perspektywicznych obszarów gospodarki oraz budowanie własnej myśli technologicznej. Dzięki zdobytym na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat bezcennym doświadczeniom polskich firm i zaangażowaniu ABM, mamy realną szansę być świadkami powstania pierwszego polskiego oryginalnego leku. Poprzestanie wyłącznie na znanych technologiach i odtwórcze podejście do leków i technologii medycznych, oznaczałoby regres Polski i utratę dotychczasowych osiągnięć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Producenci leków: Europa potrzebuje autonomii lekowej - konieczne wsparcie produkcji API

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.