Bezpieczny seks uchroni przed chlamydiozą

oprac. kl
opublikowano: 26-04-2017, 10:56

Chlamydioza, najpowszechniejsza choroba przenoszona drogą płciową płciową, jest jedną z głównych przyczyn niepłodności. Każdego roku na całym świecie diagnozuje się około 131 mln przypadków zachorowań na tę chorobę weneryczną.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Zakażenie chlamydią nie zawsze daje objawy, może za to nieść szereg poważnych konsekwencji dla zdrowia kobiet i mężczyzn m.in. częste infekcje, problemy ze stawami, zapalenie cewki moczowej, macicy, najądrza, a nawet ryzyko poronień, wczesnych porodów oraz niepłodność. 

Podstępna choroba

Do zarażenia chlamydiozą dochodzi najczęściej na drodze stosunku  pochwowego lub analnego, gdy jeden z partnerów jest nosicielem. Choroba często przebiega bezobjawowo, jednak jeśli jednak pojawią się jej symptomy, najczęściej ma to miejsce w odstępie 1-3 tygodni od zakażenia. 

„Zgodnie ze statystykami, ok. 75% kobiet i 50% u mężczyzn nie ma objawów zakażenia chlamydią. Infekcja szybko się rozprzestrzenia, często nie dając objawów, wtedy też osoby zakażone bakterią nieświadomie przenoszą ją na swoich partnerów seksualnych” - mówi dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Młode osoby często nie są świadome skali ryzyka infekcji seksualnych, wczesne zakażenia chlamydią są powszechne. Jak podaje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, na zarażenie najbardziej narażone są nastolatki oraz kobiety między 20. a 24. rokiem życia – kolejno 46 proc. i 33 proc. ryzyka rozwoju chlamydiozy. 

U kobiet o chorobie mogą świadczyć m.in.: świąd, intensywna wydzielina z pochwy, pieczenie dróg rodnych, krwawienia międzymiesiączkowe, bolesne okresy i gorączka. „U mężczyzn niepokojące objawy to m.in. swędzenie, pieczenie i obrzęk penisa, bóle jąder, śluzowo-ropna wydzielina z cewki moczowej oraz dyskomfort podczas oddawania moczu” – wyjaśnia dr Mercik. 

„U kobiet nieleczona chlamydioza może skutkować zapaleniem cewki moczowej, zapaleniem wątroby (zespół Fitz-Hugh-Curtisa), zapaleniem gruczołu Bartholina. To także jeden z głównych czynników ryzyka niepłodności żeńskiej. Dzieje się tak, gdy chlamydia prowadzi do zapalenia narządów miednicy mniejszej, a w efekcie do bliznowacenia i niedrożności jajowodów. Średnio u 1 na 5 kobiet zakażonych tą bakterią może dojść do kłopotów z płodnością. Nieleczone zakażenie chlamydią zwiększa również ryzyko wystąpienia ciąży pozamacicznej, stanowiącej zagrożenia dla zdrowia i matki, przedwczesnego porodu, zapalenia błon płodowych i ich przedwczesnego pęknięcia. Kobiety z ciężkim przebiegiem chlamydiozy mogą wymagać hospitalizacji, antybiotyków stosowanych dożylnie oraz leków przeciwbólowych. Co więcej, zakażenie może również przejść z matki na noworodka podczas porodu i spowodować u niego zapalenie gałki ocznej, spojówek, gardła, ucha środkowego lub zapalenie płuc” - wyjaśnia dodaje ekspert.

U mężczyzn skala problemu jest również poważna: nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej (NGU), zapalenia najądrza, zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie błony śluzowej odbytnicy, niepłodność.   

Inne możliwe konsekwencje u obu płci to m.in. bóle i zapalenie stawów, astma, alergie, zespół Reitera, zmiany w układzie nerwowym, ziarnica weneryczna pachwin (zazwyczaj rzadka w Europie), a także zwiększone ryzyko zarażenia się ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV).

Diagnostyka i leczenie

U kobiety lekarz może pobrać wymaz z szyjki macicy, pochwy lub próbkę moczu, u mężczyzn - z cewki moczowej. Dostępne są także  testy genetyczne PCR, które na poziomie molekularnym wykrywają DNA bakterii. Takie badania możemy wykonać w wyspecjalizowanych ośrodkach. 

W przypadku pozytywnego wyniku testu na obecność chlamydii, warto wykonać równocześnie badania w kierunku innych chorób przenoszonych drogą płciową m.in. HIV, kiły, wirusowego zapalenia wątroby typu B oraz rzeżączki. 

W leczeniu stosuje się doustne antybiotyki, najczęściej  azytromycynę lub doksycyklinę. Kuracji musi się poddać także partner, w celu uniemożliwienia ponownego zarażenia i rozprzestrzeniania się choroby. Trzeba jednak pamiętać, że raz wyleczona infekcja ma tendencję do nawrotów. 

Bezpieczny seks

Gdy znajdujemy się w grupie ryzyka, warto raz w roku profilaktycznie wykonywać testy na obecność chlamydii i innych chorób przenoszonych drogą płciową. Tym, co może uchronić nas przed zakażeniem jest stosowanie prezerwatyw, które w 99 proc. zapobiegają zarażeniu się chorobami przenoszonymi drogą płciową) lub ograniczenie liczby partnerów seksualnych, jeśli posiadamy więcej niż jednego. Jeśli z kolei podejrzewamy u siebie infekcje, skontaktujmy się z lekarzem. 

„Niestety świadomość społeczna na temat chorób przenoszonych droga płciową jest wciąż niska, szczególnie u młodych osób. Jeśli występują u nas niepokojące objawy, podejrzane wysypki, pieczenie i swędzenie narządów rozrodczych, powinno być to sygnałem do dalszej diagnostyki i wstrzemięźliwości seksualnej. Z kolei jeśli otrzymaliśmy już diagnozę, należy powiadomić o niej ostatnich partnerów seksualnych, by również oni mogli zostać objęci leczeniem” – wyjaśnia specjalista. 

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: oprac. kl

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Ginekologia i położnictwo / Bezpieczny seks uchroni przed chlamydiozą
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.