Bezdech senny sprzyja chorobom sercowo-naczyniowym

  • Iwona Kazimierska
aktualizacja: 28-06-2018, 12:41

Przez wiele lat uważano, że bezdech senny to niewinna przypadłość, która co najwyżej prowadzi do chrapania. Dziś wiadomo, że zespół bezdechu obturacyjnego może mieć bardzo poważne konsekwencje dla układu sercowo-naczyniowego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Na podstawie powszechnie uznanych badań populacyjnych ze Stanów Zjednoczonych szacuje się, że minimalne kryteria rozpoznania bezdechu sennego spełnia 24 proc. dorosłych mężczyzn oraz 9 proc. kobiet. Klinicznie istotne zaburzenie - zespół bezdechu — może dotyczyć 4 proc. mężczyzn i 2 proc. kobiet. Zaburzenia oddechu związane ze snem ma prawie 20 proc. Polaków i ok. 9 proc. Polek. Zdecydowana większość obserwowanych zaburzeń ma charakter obturacyjny (obturacyjny bezdech senny, OSA).

Zobacz więcej

Najistotniejszy czynnik ryzyka obturacyjnego bezdechu sennego to otyłość. Ocenia się, że zaledwie 20 proc. cierpiących na bezdech ma prawidłowy wskaźnik BMI. Z kolei w grupie chorych z opornym nadciśnieniem tętniczym prawie 97 proc. mężczyzn i 65 proc. kobiet ma bezdech. iStock

Wyniki jednego z amerykańskich badań pokazały, że osoby z bezdechem sennym miały trzykrotnie wyższe ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego.

„Najistotniejszy czynnik ryzyka OSA to otyłość. Ocenia się, że zaledwie 20 proc. cierpiących na bezdech ma prawidłowy wskaźnik BMI. Z kolei w grupie chorych z opornym nadciśnieniem tętniczym prawie 97 proc. mężczyzn i 65 proc. kobiet ma bezdech.

W przypadku nadciśnienia i bezdechu zachodzi związek przyczynowo-skutkowy. Poza tym im osoba starsza, tym większe prawdopodobieństwo zaburzeń oddychania podczas snu” — mówił prof. dr hab. n. med. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Zakładu Nadciśnienia Tętniczego w Katedrze Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego podczas Kongresu „Kobieta i Mężczyzna — zdrowe starzenie” (12-13 października 2012 r.).

Zarówno alkohol spożywany przed snem, jak i przyjmowane środki nasenne mogą nasilać bezdech.

Objawy bezdechu sennego

Istotą obturacyjnego bezdechu sennego są wielokrotnie nawracające w czasie snu przerwy w oddychaniu lub spłycenia oddechu spowodowane zapadaniem się światła dróg oddechowych na poziomie gardła, pomimo zachowanej wzmożonej pracy mięśni oddechowych.

Na obraz kliniczny choroby składają się charakterystyczne objawy występujące w ciągu nocy oraz mniej specyficzne występujące podczas dnia.

„Nocne to najczęściej głośne, nieregularne chrapanie i zaobserwowane, np. przez partnera przerwy w oddychaniu. Chorzy w efekcie podduszenia wybudzają się, skarżą na kiepską jakość snu. Mężczyźni mają problem z nykturią wynikającą z nadmiernego uwalniania ANP (przedsionkowego peptydu natriuretycznego). Do tego dochodzi nadpotliwość. Naturalną konsekwencją nieprzespanych nocy jest nadmierna senność w ciągu dnia, zasypianie wbrew swojej woli w najmniej oczekiwanych okolicznościach, w ciężkiej postaci choroby nawet w sytuacjach wymagających pełnej sprawności psychoruchowej — osoby z zespołem bezdechu sześciokrotnie częściej powodują wypadki komunikacyjne niż osoby bez tego zaburzenia. Inne objawy to zespół przewlekłego zmęczenia, zaburzenia funkcji poznawczych, u mężczyzn także zaburzenie funkcji seksualnych” — wyliczał prof. Narkiewicz.

Bezdech a układ krążenia

Istnieje coraz więcej danych wskazujących na ścisły związek między występowaniem bezdechów sennych a chorobami układu krążenia. Rekomendowane przez towarzystwa medyczne postępowanie w nadciśnieniu tętniczym, chorobie niedokrwiennej serca oraz cukrzycy uwzględnia bezdech w rutynowej diagnostyce i leczeniu tych pacjentów.

Badania epidemiologiczne wskazują na bardzo częste występowanie nadciśnienia tętniczego wśród chorych z zespołem bezdechu. Z drugiej strony, badania snu wykazały, że zaburzenia oddychania w trakcie snu stwierdza się znacznie częściej u chorych z nadciśnieniem tętniczym niż u osób z prawidłowymi wartościami. OSA występuje szczególnie często u chorych z nadciśnieniem tętniczym, u których całodobowe monitorowanie wykazało brak spadku ciśnienia tętniczego w godzinach nocnych. Wszystkie te obserwacje sugerują związek przyczynowo- skutkowy między zespołem bezdechu a rozwojem nadciśnienia tętniczego.

W czteroletniej obserwacji chorych z nieleczonym bezdechem sennym wykazano, że istnieje zależność między ciężkością zespołu bezdechu, wyrażona liczbą bezdechów w ciągu godziny snu a ryzykiem rozwoju nadciśnienia tętniczego. Chorych z łagodną postacią zespołu cechuje dwukrotnie wyższe ryzyko nadciśnienia tętniczego, natomiast postać umiarkowana wiąże się z blisko trzykrotnie większym ryzykiem w porównaniu z osobami prawidłowo oddychającymi w trakcie snu.

Wpływ bezdechu obturacyjnego na serce

W większości opublikowanych dotychczas badań obserwacyjnych wykazano, że bezdech obturacyjny zwiększa ryzyko arytmii. Autorzy pracy „Sleep Heart Health Study” dowiedli, że pacjenci z ciężką postacią bezdechu są obciążeni czterokrotnie większym ryzykiem rozwoju migotania przedsionków niż sypiający prawidłowo.

Głębokie niedotlenienie towarzyszące bezdechowi, ze spadkiem saturacji tlenu poniżej 65 proc., wywołuje złożone zaburzenia rytmu (salwy, krótkotrwałe częstoskurcze komorowe) uważane za niebezpieczne dla życia.

Z kolei w pięcioletniej obserwacji pacjentów z chorobą wieńcową udokumentowano, że jednym z niezależnych czynników wpływających na śmiertelność tych chorych jest zaawansowanie zespołu bezdechu.

Zespół bezdechu jest niezależnie skojarzony z przerostem mięśnia serca, zwiększa ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zwiększa ryzyko rozwoju i jest czynnikiem niekorzystnym rokowniczo w chorobie niedokrwiennej serca. Zespół bezdechu także czterokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia migotania przedsionków oraz ryzyko nawrotu migotania przedsionków po kardiowersji elektrycznej.

Co ciekawe, wpływ bezdechu na ryzyko sercowo-naczyniowe jest relatywnie mniejszy u osób starszych. „Mamy tu do czynienia z tzw. odwróconą epidemiologią. Osoby z bezdechem w wieku starszym są bardziej uodpornione na niedokrwienie mięśnia sercowego. A to dlatego, że nawet przez kilkadziesiąt lat były przyzwyczajone w nocy do cech zespołu bezdechu obturacyjnego i w ostrym incydencie niedokrwienia są w pewnym sensie bardziej przed nim zabezpieczone” — mówił prof. Narkiewicz.

Leczenie obturacyjnego bezdechu sennego

Metodą z wyboru leczenia obturacyjnego bezdechu sennego jest proteza CPAP (continuous positive airway pressure) stosowana w czasie snu, która zapobiega zapadaniu się światła górnych dróg oddechowych i powstawaniu bezdechów. Leczenie za pomocą tego urządzenia zapobiega wzrostowi ciśnienia tętniczego i aktywności współczulnej w trakcie snu. Długookresowe stosowanie CPAP może doprowadzić do obniżenia ciśnienia tętniczego i zmniejszenia aktywności układu współczulnego również w okresie czuwania, co może mieć niezwykle istotne znaczenie w prewencji powikłań sercowo-naczyniowych u chorych z zespołem bezdechu

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Puls Medycyny
Choroby układu oddechowego / Bezdech senny sprzyja chorobom sercowo-naczyniowym
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.