Będzie ponowna weryfikacja porozumień z fizjoterapeutami i diagnostami

PAP
opublikowano: 02-10-2019, 17:18

Ponownie zweryfikujemy wszystkie dane dotyczące podwyżek dla fizjoterapeutów, diagnostów i techników, bo te przedstawione przez resort zdrowia są błędne. Nie oddają stanu faktycznego – poinformowali związkowcy: fizjoterapeuci i diagności po spotkaniu z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Po weryfikacji przez resort zdrowia porozumień ws. podwyżek dla fizjoterapeutów, diagnostów i techników, do której zobowiązał się on w zeszłym tygodniu, wynika, że w 75 procentach placówek wzrost płac wahał się od 200 do 1000 zł brutto, czyli średnio wyniósł 370 zł brutto. Jednak zdaniem związkowców te dane są błędnie zaklasyfikowane i nieaktualne - w placówkach, na które powołuje się resort zdrowia, doszło faktycznie do podwyżek, ale wynikały one z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia i nie uwzględniają żądań dotyczących podwyżki o 1200 zł netto (WIĘCEJ: Łukasz Szumowski: fizjoterapeuci i diagności otrzymali średnio 370 zł brutto podwyżki).

Protestujący fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i technicy domagają się m.in. podwyżki płac o 1200 zł netto.
Zobacz więcej

Protestujący fizjoterapeuci, diagności laboratoryjni i technicy domagają się m.in. podwyżki płac o 1200 zł netto. iStock

„Ministerstwo pokazywało nam podwyżki z 2018 roku po sporach zbiorowych i porozumienia z 1 października. Pokazaliśmy słabość metodologiczną pana ministra” – powiedział po spotkaniu przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii Tomasz Dybek. Podkreślił też, że minister opuścił spotkanie, nie wysłuchując do końca przedstawianych przez związkowców zestawień. Jak wyjaśnili dalej związkowcy, podwyżki dotyczą około 30 procent placówek, czyli faktycznie 115. Wynikają one jednak, jak tłumaczyli przed spotkaniem, z lokalnych ustaleń, sporów zbiorowych, protestów czy dobrej woli dyrektorów. Nadal jednak nie są dla nich satysfakcjonujące, bo przekraczają tylko nieznacznie podwyżki wynikające z ustawy.

„To maksymalnie 500-600 zł brutto podwyżki, ale mówimy też o kwotach 100-200 zł. Część tych podwyżek to też przekłamanie, bo nie są to faktycznie podwyżki, a tylko dodatek do końca tego roku” – powiedziała przedstawicielka Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych Agnieszka Gierszon, odnosząc się do kwot przedstawianych przez resort.

Kolejna weryfikacja porozumień o podwyżkach

Ponadto związkowcy zaznaczyli, że są zdeterminowani w tej chwili, by „zrobić weryfikację weryfikacji”. „To jest faktycznie powtórka z rozrywki. Będziemy weryfikować weryfikację. Będą powtórne spotkania placówek w NFZ, które nic nie dostały. I pierwsze spotkania dla tych placówek, które do tej pory spotkań nie miały. Bawimy się w kotka i myszkę, ale do tej pory nic więcej nam nie zaproponowano” – powiedziała Agnieszka Gierszon.

Tomasz Dybek zaznaczył dalej, że minister i NFZ pośrednio mają w tej chwili naciskać na dyrektorów placówek, by w trybie natychmiastowym zweryfikowali swoje budżety i podpisali porozumienia o podwyżkach. Związkowcy powiedzieli, że muszą skonsultować, w jakiej formie dalej będą prowadzić protest. Jak podkreślili, nic jeszcze nie jest przesądzone. 16 października ma odbyć się kolejne spotkanie z resortem zdrowia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.