Będą nowe normy dotyczące pól elektromagnetycznych

Ewa Kurzyńska
opublikowano: 15-11-2019, 11:54

Ministerstwo Zdrowia przekazało 15 listopada do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych (PEM) w środowisku. Dotychczasowe normy w tym zakresie są jednymi z ostrzejszych w Europie. Według nowych przepisów mają one zostać zmienione, by zwiększyć przepustowość już istniejących sieci telefonii komórkowej i umożliwić rozwój sieci 5G w Polsce.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Dotychczas ustalanie norm w zakresie PEM leżało w gestii resortu środowiska. Jednak nowela tzw. megaustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, która weszła w życie pod koniec października, sprawiła, że nowe rozporządzenie w tej sprawie znalazło się w kompetencji szefa resortu zdrowia, w porozumieniu z ministrem cyfryzacji. 15 listopada 2019 r. dokument ujrzał światło dzienne.

Według wyliczeń Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, średnie miesięczne zużycie danych w mobilnym Internecie w Polsce wzrośnie do 2025 r. prawie 25-krotnie, czyli z 3,5 GB/SIM do 85 GB/SIM.
Zobacz więcej

Według wyliczeń Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, średnie miesięczne zużycie danych w mobilnym Internecie w Polsce wzrośnie do 2025 r. prawie 25-krotnie, czyli z 3,5 GB/SIM do 85 GB/SIM. iStock

Brak dowodów na szkodliwość PEM

W trakcie prac nad rozporządzeniem resort posiłkował się opiniami polskich instytutów naukowych, zajmujących się problematyką ochrony zdrowia w kontekście oddziaływania pól elektromagnetycznych na zdrowie człowieka. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dokonała przeglądu dostępnych badań naukowych, które dotyczą tego zagadnienia. Nie znaleziono naukowych dowodów, by w krajach, które od lat mają znacznie mniej rygorystyczne normy w zakresie PEM, odnotowano np. wzrost zachorowań na jakiekolwiek schorzenia, m.in. nowotworowe.

„150 lat temu powstały pierwsze pola elektromagnetyczne. I od tamtej pory trwają uporczywe starania, by wykazać ich szkodliwość dla ludzkiego zdrowia. Nie udało się” – mówi prof. dr hab. n. med. Aleksander Sieroń, specjalista z zakresu chorób wewnętrznych, kardiologii, angiologii, hipertensjologii oraz balneologii i medycyny fizykalnej. Do uznanych osiągnięć naukowych profesora należy m.in. wykazanie przyczyn przeciwbólowego działania pól magnetycznych.

Dotychczasowe polskie normy w zakresie PEM są jednymi z ostrzejszych w Europie. Maksymalny dopuszczalny poziom pól elektromagnetycznych w Polsce to 0,1 W/mkw., podczas gdy w większości krajów unijnych wynosi do 2 W/mkw. dla częstotliwości w zakresie 10-400 MHz, między 2 a 10 W/mkw. dla częstotliwości w zakresie 400-2000 MHz i 10 W/mkw. dla częstotliwości w zakresie od 2000 MHz do 300 GHz.

Dopuszczalne poziomy pól elektromagnetycznych będą zmienione

Efektem analiz jest rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, które podnosi dotychczasowe normy w tym zakresie. Dlaczego ich zmiana jest tak ważna? Chodzi zarówno o przepustowość obecnych sieci komórkowych, jak i wdrożenie sieci 5G. Sieć telekomunikacyjna piątej generacji ma umożliwić nawet stukrotne zwiększenie prędkości transmisji w porównaniu z siecią 4G. Nowa technologia ma przyspieszyć m.in. rozwój internetu rzeczy, usług telemedycznych czy inteligentnych miast.

Według wyliczeń Instytutu Łączności – Państwowego Instytutu Badawczego, średnie miesięczne zużycie danych w mobilnym Internecie w Polsce wzrośnie do 2025 r. prawie 25-krotnie, czyli z 3,5 GB/SIM do 85 GB/SIM. To olbrzymi skok, wymagający konkretnych zmian, szczególnie w odniesieniu do dopuszczalnych poziomów pola elektromagnetycznego, obowiązujących na mocy wygasającego rozporządzenia.

„W perspektywie najbliższych 2-3 lat sieci mobilne nie będą w stanie obsłużyć rosnącego zapotrzebowania na transmisję danych, niemożliwe będzie również wdrożenie na szeroką skalę sieci nowej generacji, czy też dalsze rozbudowywanie infrastruktury w obecnych standardach. Jako jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy należy uznać obowiązujące do tej pory dopuszczalne poziomy pola elektromagnetycznego (PEM). Są one jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie – zarówno w zakresie poziomu pól, jak i sposobu ich pomiaru. Odbiegają nawet stukrotnie od przyjętych w zdecydowanej większości państw. Oparto je na założeniach sprzed okresu dostępności telefonu komórkowego, kiedy dysponowano znacznie mniejszą niż obecnie wiedzą na temat pól elektromagnetycznych” – czytamy w uzasadnieniu projektu rozporządzenia, który powstał w resorcie zdrowia (cały tekst dostępny TUTAJ).

W załączniku dołączonym do rozporządzenia zamieszczono projektowane dopuszczalne poziomy pól elektromagnetycznych, zróżnicowane dla terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową oraz dla miejsc dostępnych dla ludności.

Częstotliwość pola elektromagnetycznego, dla której określa się parametry fizyczne charakteryzujące oddziaływanie pola elektromagnetycznego na środowisko oraz dopuszczalne poziomy pola elektromagnetycznego, charakteryzowane przez dopuszczalne wartości parametrów fizycznych dla terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową:

Oznaczenia: ND - nie dotyczy

Zakresy częstotliwości pól elektromagnetycznych, dla których określa się parametry fizyczne charakteryzujące oddziaływanie pól elektromagnetycznych na środowisko oraz dopuszczalne poziomy pól elektromagnetycznych, charakteryzowane przez dopuszczalne wartości parametrów fizycznych dla miejsc dostępnych dla ludności:

Oznaczenia: f – wartość częstotliwości pola elektromagnetycznego z kolumny „Zakres częstotliwości pola elektromagnetycznego”. ND – nie dotyczy

Źródło: RCL

ZOBACZ TAKŻE: Technologia 5G zrewolucjonizuje rynek usług medycznych

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Kurzyńska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.