Będą dodatki covidowe dla zawodów niemedycznych?

opublikowano: 15-04-2021, 14:46
aktualizacja: 15-04-2021, 14:52

Posiedzenie sejmowej Komisji Zdrowia 14 kwietnia zostało poświęcone kwestii istotnej, choć często umykające uwadze środowiska i opinii publicznej – czy osobom wykonującym zawód niemedyczny, ale zatrudnionym w podmiocie leczniczym i mającym styczność z pacjentami covidowymi należą się z tego tytułu dodatki do wynagrodzeń?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Przedstawiciele takich grup zawodowych jak psycholodzy zwracają uwagę, że w związku pełnieniem obowiązków są wystawieni na wysokie ryzyko zakażenia SARS-CoV-2, ale decydenci nie doceniają właściwie tego faktu.

Ochrona zdrowia to nie tylko medycy

Nikt nie neguje tego, że podstawę funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej stanowią zawody medyczne: lekarze, pielęgniarki i położne, ratownicy medycznych czy diagności laboratoryjni. Posłowie opozycji, na których wniosek zwołane zostało posiedzenie, zwrócili jednak uwagę na fakt równie oczywisty: bez pracy osób wykonujących takie zawody jak salowa, sanitariusz, opiekun medyczny, psycholog czy pracownik administracyjny ochrona zdrowia nie mogłaby funkcjonować. Przedstawiciele zawodów niemedycznych od roku walczą o prawo do dodatku covidowego, ponieważ w swojej pracy nierzadko mają bezpośredni kontakt z pacjentami z COVID-19. Jak zwróciła uwagę posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika WielichowskaO pracowników niemedycznych upominał się także w imieniu instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

„Zawężenie uprawnienia do dodatku covidowego wyłącznie do pracowników medycznych powoduje, że ci niemedyczni czują się pokrzywdzeni i dyskryminowani. Ministerstwo Zdrowia informowało, że kwestia poszerzenia grupy zawodów medycznych uprawnionych do otrzymania dodatku jest przedmiotem analiz w resorcie” – mówiła Monika Wielichowska, wskazując jednocześnie na opieszałość działań ze strony ministra zdrowia.

Co na to resort?

Stronę rządzącą reprezentował na posiedzeniu Komisji Zdrowia wiceminister Maciej Miłkowski. Zapewnił, że resort nie dyskryminuje pracowników i docenia pracę także tych niemedycznych, szczególnie w warunkach pandemii COVID-19.

„Gdy w szczycie drugiej fali pandemii zdaliśmy sobie sprawę, że COVID-19 zbiera żniwo szczególnie wśród personelu medycznego, natychmiast podjęliśmy strategiczną decyzję, by chronić ten personel przed zakażeniem w pierwszej kolejności. (…) W ramach szczepień przeciwko COVID-19 grupy zero bardzo szeroko podeszliśmy do kwalifikacji na szczepienie osób pracujących w podmiotach leczniczych, zarówno z personelu medycznego jak i niemedycznego. W ramach szczepień grupy zero zostało zaszczepionych pierwszą dawką ponad 800 tysięcy osób, z czego prawie połowa nie posiada prawa do wykonywania zawodu medycznego. (…) Był to w większości personel pomocniczy i administracyjny. Dzięki temu od lutego widzimy bardzo wyraźny spadek zakażeń w te populacji” – mówił Maciej Miłkowski.

Przypomniał, że trwają negocjacje w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia, których przedmiotem jest nowelizacja ustawy z 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.

„Udało nam się wspólnie uzgodnić poziom najniższych wynagrodzeń, pod którymi podpisały się wszystkie strony biorące udział w rozmowach, w tym przedstawiciele związków zawodowych. Uzgodnienia uwzględniają pracowników i niemedycznych. (…) Od 1 lipca 2021 r. gwarantowane najniższe wynagrodzenie zostanie podwyższone zgodnie z ustaleniami. Minimalne wynagrodzenia pracowników działalności podstawowej innych niż wykonujących zawód medyczny wyniosą 4186 zł wynagrodzenia zasadniczego dla psychologów, psychoterapeutów, części pracowników socjalnych, a dla osób z wykształceniem średni będzie 3772 zł (m.in. laborantów, instruktorów terapii uzależnień, statystyków czy bardzo liczna grupa rejestratorek i sekretarek medycznych). Grupa z najniższym wynagrodzeniem zasadniczym w wysokości 3049 zł to salowe, sanitariusze czy dezynfektorów. Warto podkreślić, że mowa tutaj o wynagrodzeniu zasadniczym, do którego dochodzą wszelkie składniki np. stażowe oraz inne dodatki” – poinformował Maciej Miłkowski.

Dodał także, że świadczenia realizowane w ramach przeciwdziałania pandemii są znacznie lepiej wycenione niż pozostałe usługi medyczne, co wpłynęło na poprawę sytuacji finansowej podmiotów leczniczych przeznaczonych do walki z COVID-19.

Czy szpitale udźwigną podwyżki?

Dr n. med. Jerzy Friediger przypomniał, że nierzadko personel pomocniczy ma dłuższy i częstszy kontakt z pacjentami covidowymi niż lekarze czy pielęgniarki, choćby podczas ich mycia, przenoszenia czy sprzątania sal i łóżek.

„Będziemy się upominali o tych pracowników, ponieważ fakt, że do tej pory nie uzyskali nic w związku z pracą z pacjentami covidowymi jest po prostu krzywdzącą niesprawiedliwością” – ocenił.

Wiele obaw posłów opozycji, które wyraziła poseł Koalicji Obywatelskiej Elżbieta Gelert, wzbudza fakt mało czytelnego i sprawiedliwego podziału dodatku pomiędzy pracownikami (i brak podstawy prawnej ich przyznawania) oraz fakt, że wraz z podwyżkami wynagrodzenia minimalnego znacznie wzrośnie obciążenie finansowe dla podmiotów leczniczych. Tymczasem, jak wskazała Elżbieta Gelert, już teraz wynagrodzenia stanowią nawet 60 proc. budżetów szpitali (gdzieniegdzie nawet 80 proc.).

Posłanka Lewicy Marcelina Zawisza przypomniała także, że dość powszechną praktyką jest zatrudnianie np. personelu sprzątającego czy przygotowujący posiłki w szpitalu przez firmy zewnętrzne – i o nich również należy pamiętać w kontekście zagrożenia wirusem SARS-CoV02 oraz dyskusji wokół wynagrodzeń. Posłowie wytknęli Ministerstwu Zdrowia, że żadna instytucja nie zbiera danych dotyczących zachorowań i zgonów z powodu COVID-19 wśród pracowników niemedycznych.

Minister Maciej Miłkowski zapewnił, że porozumienie w ramach Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia niebawem zostanie przekazane do dalszych prac – zostało zaakceptowane, choć z głosem odrębnym. Dodał, że Narodowy Fundusz Zdrowia zwróci się z prośbą o informację do podmiotów medycznych, aby określiły one szczegółowo swoje potrzeby związane ze wzrostem płac i obciążeń z tego tytułu. Ujednolicone mają zostać także kwestie dotyczące zasad przekazywania dodatku covidowego, aby otrzymywali go realnie medycy realnie pracujący z pacjentami covidowymi. Doprecyzował jednocześnie, że opiekunowie medyczni pracującym z takimi chorymi są uprawnieni do wspomnianego dodatku, jako że realizują działalność medyczną. Minister Miłkowski zapewnił, że resort pochyli się ponownie nad sprawą dodatków dla personelu pomocniczego np. salowych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mapy potrzeb zdrowotnych przepadły w Sejmie

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.