Bardzo niski poziom Oncoindeksu pomimo zmian

IKA
opublikowano: 18-01-2019, 15:18

Po aktualizacji danych o nową listę refundacyjną, pomimo zwiększenia dostępu do leków w raku płuca i białaczce, Oncoindex z początkiem roku 2019 nieznacznie poprawił się do poziomu minus 70. Oznacza to, brakuje aż 70 pkt, aby można było stwierdzić, że polscy chorzy są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą, co gwarantuje im obowiązujące prawo.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Po aktualizacji danych o nową listę refundacyjną, pomimo zwiększenia dostępu do leków w raku płuca i białaczce, Oncoindex z początkiem roku 2019 nieznacznie poprawił się do poziomu minus 70. Oznacza to, brakuje aż 70 pkt, aby można było stwierdzić, że polscy chorzy są leczeni zgodnie z aktualną wiedzą, co gwarantuje im obowiązujące prawo.

Przypomnijmy. Pod koniec listopada 2018 r. Fundacja Alivia zainaugurowała Oncoindex – pierwszy portal wskazujący poziom dostępności terapii onkologicznych zgodnych z aktualną wiedzą medyczną. Wartość wskaźnika wynosiła wówczas minus 71.

„Oncoindex to różnica między liczbą leków, które powinny być refundowane, a liczbą leków, które aktualnie są refundowane. Poziom wskaźnika traktuję jako zmierzenie skali pewnego problemu - dostępu do leków onkologicznych – który niewątpliwie w Polsce występuje. Jako onkolog nie muszę mówić, że dostęp ten jest wciąż niedostateczny” – komentuje prof. Jacek Jassem, kierownik Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Każda wartość Oncoindeksu poniżej zera jest złą wiadomością dla chorych na nowotwór: minus 100 oznacza, że żaden lek nie jest dostępny. 0 oznacza, że każdy chory może być leczony zgodnie z aktualną wiedzą medyczną – jest to gwarantowane zapisami ustawy o prawach pacjenta.

Wartość Oncoindexu na poziomie minus 70 pkt to wielkość długu publicznego państwa polskiego wobec pacjentów onkologicznych, który skutkuje śmiercią lub niezdolnością do życia chorych, wykluczeniem z pracy ich oraz bliskich, rentami i zasiłkami dla rodzin płaconymi z budżetu państwa, a przede wszystkim ogromnym cierpieniem i tragedią.

Analiza obszarów zbierających największe śmiertelne żniwo wśród chorych na raka w Polsce pokazuje, że stan na styczeń 2019 r. jest następujący:

  • 16 proc. leków zalecanych zgodnie z aktualną wiedzą medyczną jest dostępnych dla polskich pacjentów onkologicznych;
  • połowa leków zalecanych przez ESMO jest niedostępna w Polsce;
  •  ponad 1/3 leków jest refundowana, ale z ograniczeniami nie mającymi podstaw medycznych i wynikającymi wyłącznie z kwestii budżetowych.

Oncoindex obejmuje analizą leki zarejestrowane w ciągu ostatnich 15 lat, dlatego wraz z początkiem tego roku przesunięciu uległo tzw. okno rejestracyjne. Gdyby zakres czasowy nie ulegał zmianom, wartość Oncoindeksu obecnie kształtowałaby się na poziomie minus 67.

„Inicjatywa stworzenia indeksu dostępności leków onkologicznych zasługuje na słowa uznania. Oncoindex pozwoli na ciągłe monitorowanie dostępności leków, zgodnie z aktualnymi zaleceniami terapeutycznymi Europejskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Dzięki temu zarówno świadczeniodawcy, jak i świadczeniobiorcy będą mieli pełen dostęp do obiektywnych i aktualizowanych informacji dotyczących dostępności leków onkologicznych w Polsce” - mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Wysocki, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologii  Klinicznej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.