Badając dzieła sztuki poznajemy także historię medycyny

opublikowano: 04-08-2022, 13:06

Popularna teoria głosi, że kiła dotarła do Europy za sprawą marynarzy Kolumba. Ale czy faktycznie? Na słynnym ołtarzu Wita Stwosza, ukończonym przed powrotem wyprawy z Ameryki, znajdują się postacie mające… objawy kiły wrodzonej. – Prawdopodobnie wywołujący chorobę krętek blady był obecny na naszym kontynencie już wcześniej – mówi dr Adam Tyszkiewicz w programie “Oblicza Medycyny”.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W okresie dwudziestolecia międzywojennego ołtarz Zaśnięcia NMP w kościele Mariackim w Krakowie został poddany gruntownej renowacji, podzielono go na kwatery. Była to niepowtarzalna okazja, by fragmentom dzieła przyjrzeć się z bliska. Historycy sztuki zaprosili wówczas do współpracy także naukowców z innych dziedzin, w tym lekarzy. Zauważono, że niektóre postacie wyrzeźbione przez Wita Stwosza noszą znamiona chorób, w tym kiły wrodzonej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że norymberski rzeźbiarz ukończył ołtarz jeszcze przed powrotem marynarzy z pierwszej wyprawy Kolumba z Ameryki.

– Wit Stwosz był doskonałym obserwatorem. Jego modelami byli mieszkańcy dawnego Krakowa, spotkani na ulicach, placach. Rzeźbiarz oddał ich postacie z dużą dokładnością, nie pomijając objawów chorób, które widniały na ciele modeli, ich twarzach, kończynach – mówi dr Adam Tyszkiewicz, współautor książki „Od dżumy do COVID-19: choroby, epidemie i pandemie w medycynie i humanistyce”, który gościł w programie „Oblicza Medycyny”.

Wnioski, jakie płynęły z analizy postaci na ołtarzu, kłóciły się jednak z popularną teorią, która głosi, że kiła, zwana inaczej syfilisem, rozpanoszyła się w Europie za sprawą marynarzy, którzy „przywlekli” chorobę z Nowego Świata.

– Warto dodać, że tropy śladów kiłowych znajdowane są przez archeologów na wykopaliskach. Takie doniesienia pochodzą z Italii, miast wezuwiańskich, Wysp Brytyjskich. Jest więc możliwe, że przez kilkanaście stuleci istniał w Europie szczep tej choroby, nie tak zabójczy, a po powrocie marynarzy zza oceanu ta choroba zmutowała, kiła stała się zabójcza i przechodziła falami przez całą Europę. Szczególnie w XVI wieku – dodaje dr Adam Tyszkiewicz,

Więcej w materiale wideo. Zapraszamy do oglądania.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.