Badach-Rogowski o porozumieniu z częścią ratowników: jestem zdumiony, "łamistrajki"

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 22-09-2021, 12:23

Jestem zdumiony tym, że znowu do rozmów wybrano tylko część środowiska ratowników medycznych. Kiedyś osoby, które "układają się" w czasie protestu, określano jako łamistrajki - mówi portalowi pulsmedycyny.pl Roman Badach-Rogowski, szef Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM).

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Podczas konferencji prasowej 22 września ministrowie Adam Niedzielski i Waldemar Kraska, a także przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych (OZZRM) Piotr Dymon, mówili o podpisaniu trójstronnego porozumienia: ze środowiskiem ratowników medycznych, pracodawcami oraz resortem. 21 września o porozumieniu poinformował na Facebooku OZZRM.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski: podpisaliśmy porozumienie z ratownikami. Część środowiska: protest trwa nadal!

- Reprezentacja była okrojona. Jest wiele organizacji, które sprzeciwiają się temu porozumieniu, m.in. Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego (KZZPRM) czy Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych (PTRM). Zostajemy w komitecie protestacyjno-strajkowym pracowników ochrony zdrowia - mówi w rozmowie z portalem pulsmedycyny.pl Roman Badach Rogowski, szef KZZPRM.

"W porozumieniu wybrzmiały tylko kwestie płacowe"

- W tym porozumieniu wybrzmiały tylko i wyłącznie kwestie płacowe. Jest jedynie umowa o dodatku 30 procent i minimalnej stawce dla ratownika na umowie cywilnoprawnej. Poza tym stawka została określona kwotowo, a wiadomo, że za rok, dwa, przy szalejącej inflacji, będzie ona wyglądała zupełnie inaczej - mówi Badach-Rogowski.

Porozumienie podpisane przez Ministerstwo Zdrowia z ratownikami medycznymi 21 września 2021 r. to dla wielu reprezentantów tego środowiska zdrada.
Fot. Jacek Wykowski

Jak dodaje, brakuje odniesienia się do postulatów, o które ratownicy medyczni walczą od wielu lat. - Jeżeli chodzi o wyjazdowy dodatek 30 proc., zniknął on w roku 2011, kiedy wprowadzono ustawę o działalności leczniczej, choć w niektórych jednostkach jeszcze istniał i istnieje do dziś. Już od roku 2011 "dobijamy się" do Ministerstwa Zdrowia, by go przywrócić - wskazuje szef KZZPRM.

Zapytany, czego jeszcze brakuje w porozumieniu, podkreśla, że dotyczy ono wyłącznie zespołów ratownictwa medycznego. - Co z innymi ratownikami, którzy też są w systemie PRM - czyli na oddziałach ratunkowych, izbach przyjęć, innych oddziałach? Nie mówi się w tym przypadku ani o stawkach, ani o dodatkach - zaznacza. - Nie ma też mowy o samorządzie zawodowym, o ustawie o zawodzie, o 16 wojewódzkich stacjach, o 6-dniowym płatnym urlopie szkoleniowym - wylicza.

"Chcemy, rozmawiamy, przygotowujemy" słyszę od 15 lat

- Dyskutowaliśmy także o konieczności zmian ustawowych w obrębie systemu PRM. Pracowaliśmy także nad formułą ustawy o ratownictwie medycznym - zapewniał 22 września Adam Niedzielski.

- Ja wiem, że minister powiedział, iż będą dalsze prace, że wyraził chęć rozmów, zmian. Tylko to "chcemy, rozmawiamy, przygotowujemy" słyszę od września 2006 roku, kiedy weszła pierwsza funkcjonująca ustawa (Ustawa z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym - red.) i niewiele w tym zakresie się zmienia - wskazuje Badach-Rogowski.

Bardzo krytycznie odnosi się do "wybierania z koszyka" pojedynczych zawodów medycznych i wybiórczego dialogu z nimi, podpisywania porozumień. - Zmiany systemowe powinny dotyczyć wszystkich zawodów medycznych. System ochrony zdrowia to naczynia połączone, nie istnieje bez ratownika, pielęgniarki, lekarza, diagnosty, farmaceuty itd. - wylicza.

Ratownictwo medyczne: jedno środowisko, wiele związków

Zapytany, na ile reprezentatywny dla całego środowiska ratowników jest OZZRM, któremu przewodniczy Piotr Dymon, odpowiada, że "na pewno nie jest tak, że zrzesza większość ratowników w Polsce. - Nie wiem, ilu mają członków. Mój związek zrzesza ok. tysiąca ratowników medycznych. Widziałem też stanowisko Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych - a zrzeszają kilkaset osób - które wyraziło stanowczy sprzeciw wobec podpisanego porozumienia - zaznacza.

Faktycznie, w stanowisku PTRM z dnia 21 września br. czytamy:

"Strony, które podpisały porozumienie, nie reprezentowały całego środowiska ratowników medycznych. (...) nie akceptujemy przyjętych w porozumieniu rozwiązań i traktujemy je jako celowe i świadome podzielenie środowiska. (...) Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych zachęca wszystkich ratowników medycznych do przyłączenia się do protestu i udział w Białym Miasteczku".

W Polsce jest obecnie ok. 1,5 tys. zespołów ratownictwa medycznego, które tworzą system Państwowego Ratownictwa Medycznego. Pracuje w nich ok. 13 tys. osób. Ponad 10 tys. to ratownicy medyczni, pozostali to pielęgniarki i lekarze.

Badach-Rogowski konstatuje, że jeżeli pozostałe zawody medyczne mają swój samorząd, ratownicy też powinni go mieć. - Oczywiście o sprawy płacowe mogą upominać się związki zawodowe, natomiast jeśli chodzi o merytorykę dotyczącą zawodu ratownika, powinna się wypowiadać izba ratowników. Teraz bardzo często mamy w tym obszarze różne głosy - podsumowuje.

Piotr Dymon ostrzega: żeby nie skończyło się tym, że ktoś zostanie bez pracy

Nie tylko Badach-Rogowski, ale wielu przedstawicieli środowiska ratowników medycznych i pozostałych pracowników ochrony zdrowia odniosło się do faktu podpisania porozumienia z MZ bardzo krytycznie - zdaniem niektórych to wręcz zdrada.

Co mówi na ten temat sam Piotr Dymon, szef OZZRM?

- Nie jest to porozumienie, które w pełni nas satysfakcjonuje, ale jest to kompromis wypracowany w ciągu ostatnich 4,5 roku. Póki co rozmowy obejmowały wyłącznie ratowników medycznych pracujących w zespołach ratownictwa medycznego, bo takie było założenie. Kolejnym krokiem miały być rozmowy dotyczące ratowników z SOR-ów i izb przyjęć. Planowaliśmy też spotkanie z ministrem Miłkowskim w zakresie ratowników z oddziałów szpitalnych. Jak się to potoczy, nie wiem. Nie jestem obecnie najbardziej lubianym ratownikiem w Polsce. Trudno, nie pierwszy raz. Zwracam się do moich kolegów, przynajmniej do wczoraj: należy rozważyć wszelkie działania protestacyjne, żeby nie przestrzelić z żądaniami, żeby nie skończyło się tym, że ktoś zostanie bez pracy - ostrzega Dymon.

Porozumienie z ratownikami medycznymi: główne ustalenia

Przypomnijmy. Porozumienie zawarte 21 września 2021 r. pomiędzy ministrem zdrowia, Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych oraz Związkiem Pracodawców Ratownictwa Medycznego SP ZOZ obejmuje następujące ustalenia:

  1. Minister zdrowia zobowiązuje się do zwiększenia od 1 października br. budżetu na zadania ZRM. Środki będą obejmowały nakłady wynikające ze zwiększonej wyceny ryczałtu dobowego ZRM dokonanej przez AOTMiT oraz niezbędne do pokrycia kosztów dodatku wyjazdowego.
  2. Pracodawcy zobowiązują się do wypłaty od dnia 1 października br. członkom ZRM dodatku wyjazdowego w wysokości 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę albo godzinowych stawek w przypadku umów cywilno-prawnych.
  3. Pracodawcy zobowiązują się do włączenia do podstawy wynagrodzenia dodatku wyjazdowego wraz z uwzględnieniem pochodnych, obowiązującego przed dniem podpisania niniejszego porozumienia w danej jednostce (dysponenta ZRM).
  4. Minister zdrowia zobowiązuje się do podjęcia niezwłocznych działań legislacyjnych mających na celu wprowadzenie do porządku prawnego dodatku wjazdowego.
  5. Pracodawcy zobowiązują się do zapewnienia dla pracowników wykonujących zawód medyczny w ZRM, zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, stawek za godzinę pracy nie niższych niż 40 zł. Wskazana stawka obejmuje dodatek za pracę w zespołach dwuosobowych; nie obejmuje dodatków: wyjazdowego oraz innych dodatków funkcyjnych wynikających z umów cywilnoprawnych.
  6. Pracodawcy zobowiązują się do niezwłocznego podjęcia dialogu ze środowiskiem ratowników medycznych i wypracowania rozwiązań akceptowalnych dla obu stron, zapewniających prawidłowe działanie ZRM.
  7. Komitet protestacyjny ratowników medycznych zobowiązuje się do zaprzestanie akcji protestacyjnej z dniem podpisania porozumienia.

Dokument podpisali wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, Piotr Dymon z Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych oraz przedstawiciel Związku Pracodawców RM.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ratownicy: nie akceptujemy porozumienia podpisanego przez Piotra Dymona

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.