Andrzej Duda puszcza oko do antyszczepionkowców? “Jestem przeciwnikiem obowiązku szczepień”

EG/PAP
opublikowano: 30-08-2021, 15:15
aktualizacja: 30-08-2021, 16:48

– Zmuszanie do szczepień znacząco popsuje nastroje społeczne. Jestem absolutnie przeciwnikiem obowiązkowego szczepienia - powiedział Andrzej Duda na otwarciu posiedzenia Rady Gabinetowej. Zdaniem prezydenta zaszczepienie dziecka powinno zależeć od decyzji rodziców.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

28 sierpnia odbyło się posiedzenie zwołanej przez Andrzeja Dudę Rady Gabinetowej. Głowa państwa, na dwa dni przed rozpoczęciem roku szkolnego, postanowiła zainteresować się, jak sprawnie przebiegają przygotowania do powrotu do nauki stacjonarnej oraz szczepienia dzieci powyżej 12. roku życia.

Posiedzenie Rady Gabinetowej zwołane przez prezydenta Dudę
Kancelaria Prezydenta

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wariant Delta. Osiągnięcie odporności zbiorowej w Polsce jest do jesieni nierealne

Zachętą nie przymusem

Posiedzenie było częściowo transmitowane, dzięki czemu wielu usłyszało opinię Andrzeja Dudy dotyczącą obowiązku szczepień przeciwko COVID-19 - podobnie jak podczas słynnej debaty prezydenckiej w Końskich prezydent puścił oko do środowisk niechętnych wobec szczepień.

Zdaniem Andrzeja Dudy rodzice obawiają się o kondycję psychiczną i zdrowotną swoich dzieci, która mogła w warunkach pandemii i nauki w trybie zdalnym znacznie się pogorszyć. Akurat to potwierdza wielu ekspertów. Inna obawa rodziców skupia się na obowiązku szczepień przeciwko COVID-19.

– Przede wszystkim rodzice boją się, że wszystkie dzieci będą obowiązkowo szczepione. Chcę panu premierowi powiedzieć jedno: jestem absolutnym przeciwnikiem obowiązkowego szczepienia. Uważam, że spowoduje to niepokoje społeczne, uważam, że jest to kwestia odpowiedzialności ludzi i każdy tę odpowiedzialność powinien ponosić sam. Czy rodzic zdecyduje się wyrazić zgodę na zaszczepienie dziecka, czy rodzic sam zdecyduje się poddać szczepieniu - każdy powinien taką decyzję podjąć osobiście - powiedział Andrzej Duda.

Jak wskazał, choć obowiązkiem państwa jest zapewnienie każdemu możliwości zaszczepienia się, to zmuszanie przyniesie wiele szkody. Andrzej Duda uważa, że ze względu na nasz charakter narodowy i charakterystyczną dla Polaków przekorę, wprowadzenie obowiązku szczepień nie zwiększyłoby odsetka zaszczepionych, a tylko przyczyniło się do niepokojów społecznych. Bardziej skuteczne, jak dodał, będą zachęty i edukacja. Ponadto w ocenie prezydenta obecna sytuacja epidemiologiczna jest daleka od zatrważającej.

Premier: wystarczą trzy tygodnie, aby sytuacja zmieniła się w zatrważającą

Jak odniósł się do słów prezydenta obecny na posiedzeniu premier Mateusz Morawiecki?

– Ta fala będzie się jednak zasadniczo różnić od poprzednich - przynajmniej to jedno możemy powiedzieć. Ona się będzie różnić pod tym względem, że mamy w pełni dostępny system szczepień, i mamy dostępne szczepionki praktycznie dla każdego, wszędzie, i o każdej porze. Utrzymujemy punkty szczepień i mamy dostępność szczepionek na takim poziomie, że możemy szczepić 600, nawet do 700 tys. osób dziennie, blisko 10 mln osób do zaszczepienia w ciągu dwóch tygodni - zapewnił szef rządu.

Mateusz Morawiecki ostudził jednak optymizm prezydenta.

– To jest taki interwał czasowy, 2-3 tygodnie, w którym rzeczywiście zauważyliśmy, że pandemia potrafi się gwałtownie rozwinąć do rozmiarów niezwykle zatrważających - powiedział.

Szef rządu wskazał także na stosunkowo wysokie wskaźniki zaszczepienia personelu medycznego (90-95 proc.), nauczycieli (70-80 proc.) i osób powyżej 60-70 roku życia (ponad 70 proc.).

W sprawie obowiązku szczepień o wiele bardziej radykalne zdanie niż rządzący ma Rada Medyczna, co jakiś czas temu zdradził jej przewodniczący prof. Horban.

– Ręka nas świerzbi, żeby rekomendować, przynajmniej dla osób dorosłych i przedstawicieli pewnych grup zawodowych i społecznych, obowiązek szczepień. Chodzi o grupy wystawione na wysokie ryzyko zakażenia, czyli np. pracowników ochrony zdrowia, którzy w większości i tak są już zaszczepieni – powiedział 20 sierpnia na antenie TVN24 prof. Andrzej Horban.

Prezydent jednak zachęca do szczepień przeciwko COVID-19

Już po zakończeniu posiedzenia Rady Gabinetowej Andrzej Duda ponownie odniósł się do kwestii szczepień przeciwko COVID-19 - najwyraźniej chcąc nieco złagodzić swoje poprzednie słowa, które wywołały sporo niepochlebnych dla prezydenta komentarzy. Powołał się przy tym na dane udostępnione przez Ministerstwo Zdrowia, zgodnie z którymi 98 proc. hospitalizacji to osoby wcześniej niezaszczepione.

– Jak widać, szczepienie przynosi efekty i dlatego zachęcamy do tego, żeby się szczepić, dlatego, że rzadko się zdarzają, dosłownie są to jednostkowe przypadki, by ktoś ciężko przechodził koronawirusa, czyli trafiał do hospitalizacji, jeśli wcześniej był odpowiednio zaszczepiony - powiedział

PRZECZYTAJ TAKŻE: Skąd się bierze niechęć do szczepień przeciwko COVID-19?

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.