Alina Niewiadomska: ostatnie lata były dla diagnostów laboratoryjnych pod wieloma względami przełomowe

opublikowano: 03-01-2023, 10:23

V kadencję Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych podsumowuje w rozmowie z „Pulsem Medycyny” Alina Niewiadomska, specjalista diagnostyki laboratoryjnej, prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych w latach 2018-2022.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdjęciu Alina Niewiadomska
Na zdjęciu Alina Niewiadomska
Fot. Archiwum

Ostatnie lata działalności Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych upłynęły pod znakiem COVID-19. Jak poradził sobie samorząd zawodowy i środowisko z tym niespodziewanym zadaniem?

VI Krajowy Zjazd Diagnostów Laboratoryjnych zakończył prace V kadencji KRDL. Wybrano nowe władze KIDL. Gratuluję wyboru nowej prezes KRDL. Dziękuję wszystkim, którzy oddali głos na moją kandydaturę, a tych było całkiem dużo. Miniona kadencja nie należała do łatwych: z jednej strony zmierzyliśmy się z COVID-19, ale i bez pandemii ostatnie lata to czas dynamicznych zmian w obszarze medycyny laboratoryjnej.

Miałam przyjemność pracować wśród ludzi i z ludźmi, którzy wsłuchiwali się w mój głos, starali się pomóc albo wskazywali inne możliwe rozwiązania - spójne organizacyjnie i legislacyjnie. Ludzi o innych poglądach, opiniach na dany ważny dla środowiska temat.

V kadencja Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych przypadła na czas bezprecedensowego kryzysu zdrowotnego o globalnym zasięgu, jakim była pandemia COVID-19. Całość środowiska medycznego stanęła przed ogromnym wyzwaniem. Dla diagnostów laboratoryjnych i reprezentującego ich samorządu był to z pewnością czas wyjątkowy, ale też trudny. Warto przypomnieć, że Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych to samorząd jednoizbowy, nie posiada okręgowych struktur. To wyłącznie na barkach KIDL spoczywa pełna realizacja statutowych obowiązków, byliśmy więc jedyną instytucją, do której z licznymi zapytaniami zwracali się diagności laboratoryjni – a jest ich obecnie ok. 17 tysięcy - ale też decydenci.

KIDL wziął więc na swoje barki komunikację z Ministerstwem Zdrowia, Głównym Inspektoratem Sanitarnym czy konsultantami krajowymi w sprawach dotyczących wytycznych postępowania czy stanowisk rozstrzygających ważne w czasie COVID-19 kwestie organizacyjno-merytoryczne. Co więcej, KIDL reprezentowała całość środowiska w negocjacjach z MZ dotyczących umożliwienia diagnostom laboratoryjnym realizacji szczepień przeciwko SARS-CoV-2 i grypie. Bardzo merytoryczna i skuteczna była batalia ws. przyznania tzw. dodatków covidowych. Chciałabym przypomnieć, że początkowo – mimo ogromnego zaangażowania diagnostów laboratoryjnych – zostaliśmy w przyznawaniu dodatków przez resort pominięci. Było to niezwykle krzywdzące, ponieważ w swojej pracy diagności laboratoryjni stykali się przecież z wysoce zakaźnym materiałem pobranym od pacjentów. Z czasem dzięki działaniu samorządu udało się przeforsować zmianę stanowiska MZ w tej sprawie, dzięki czemu diagności laboratoryjni zatrudnieni w laboratoriach covidowych otrzymali należne im dodatki. KIDL zwracała też uwagę na konieczność zapewnienia bezpiecznych warunków pracy tym diagnostom laboratoryjnym, którzy pracowali w laboratoriach innych niż te tzw. covidowe – tam również trafiał „zakaźny” materiał.

Pandemia COVID-19 okazała się szansą na poszerzenie kompetencji diagnostów laboratoryjnych. Dzięki aktywnej współpracy z Zespołem MZ ds. szczepień zostaliśmy uwzględnieni w rozporządzeniu ministra zdrowia i uzyskaliśmy możliwość szczepień przeciwko SARS-CoV-2 i grypie po stosownym przeszkoleniu. Uprawnienia nabyło ok. 1500 diagnostów.

Z perspektywy czasu mogę ocenić, że udało nam się sprostać wyzwaniu, jakim dla całego systemu był COVID-19. Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania całego środowiska diagnostów laboratoryjnych, pracowników KIDL, szczególnie prawników działu prawnego czy bezpośrednio pracy rady i prezydium. Nie bez znaczenia jest też - myślę - moje doświadczenie zawodowe, które zdobyłam w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polski w Łodzi, gdzie kierowałam laboratorium diagnostycznym o szerokim profilu działania. Lata pracy zawodowej w tak dużej i świetnie zorganizowanej jednostce pozwoliły mi ugruntować wiedzę i umiejętności zdobyte w toku kształcenia: skończyłam również podyplomowe studia na kierunku zarządzenia placówkami medycznymi. Co więcej, zanim w 2018 r. delegaci obdarzyli mnie zaufaniem i wybrali na stanowisko prezes KRDL, od lat pracowałam na rzecz samorządu. W czasie III i IV kadencji byłam członkiem KRDL, koordynowałam prace KIDL na województwo łódzkie, a ponadto podczas IV kadencji pełniłam też funkcję sekretarza KRDL. Zdobyte w ten sposób doświadczenie okazało się bezcenne szczególnie w czasie pandemii, gdy samorząd zawodowy musiał przystosować swoją działalność do zasad reżimu sanitarnego i zgodnie z ustawą covidową przenieść się do pracy w trybie on-line.

Jak pani ocenia przebieg prac legislacyjnych nad długo oczekiwaną ustawą o medycynie laboratoryjnej i ostateczny kształt regulacji?

Prace koncepcyjne i legislacyjne nad ustawą o medycynie laboratoryjnej, która zastąpiła dotychczasową ustawę o diagnostyce laboratoryjnej, trwały nie tylko podczas V, ale też poprzedniej kadencji. Ogromnie cieszę się, że wreszcie w 2022 roku udało się przyjąć tę długo oczekiwaną przez środowisko regulację. Publikowany w lipcu 2020 roku projekt ustawy o medycynie laboratoryjnej był daleki od zadowalającej, KRDL w trybie uchwał zgłosiła do dokumentu ponad 150 uwag, z czego zdecydowana większość została przez projektodawcę uwzględniona. Niestety, wówczas prace legislacyjne zdecydowanie spowolniły aż do połowy 2021 r., kiedy to zawiązał się Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia, w którego działalność zaangażowały się także samorządy zawodów medycznych, w tym KIDL. Okazało się to słuszną decyzją, wśród postulatów OKPS znalazło się bowiem także przyjęcie ustawy o medycynie laboratoryjnej, dzięki czemu prace legislacyjne ponownie nabrały tempa.

Nie wszystkie poprawki zostały ostatecznie uwzględnione w finalnej wersji projektu. Część z nich nie była wcześniej zgłoszona w ramach prac legislacyjnych. Perspektywa rozwoju i kierunek zmian w ochronie zdrowia, w tym w medycynie laboratoryjnej, wymusza aktualizację legislacji. Nie istnieją ustawy marzeń, kompletne i zamknięte. Ważne jest pozytywne nastawienie do zapisów i rozwiązań, jakie proponuje ustawodawca. Nie można negować całości regulacji z powodu braku zapisów, które zresztą wcześniej nie były przedmiotem dyskusji i nie zostały zgłoszone w formie poprawek przyjętych w trybie uchwały przez KRDL.

W mojej ocenie udało się uwzględnić w nowej ustawie kluczowe dla środowiska kwestie istotne dla długofalowego rozwoju naszego zawodu. Mam tu na myśli uzyskanie dofinansowania do specjalizacji, możliwości płatnego urlopu szkoleniowego oraz wykonywania zawodu w formie indywidualnej praktyki, zapisy dotyczące kierownika laboratorium. Ponadto ustawa o medycynie laboratoryjnej obejmuje obszar badań POCT, który dotychczas pozostawał nieuregulowany. Jeśli chodzi o dostęp do zawodu, w 2028 r. zostaje całkowicie zamknięty i zostaje tylko analityka medyczna. Natomiast uważam, że okres 5 lat jest za długi.

Jakie były najważniejsze obszary współpracy KIDL z samorządami innych zawodów medycznych oraz Ministerstwem Zdrowia?

Współpraca samorządu diagnostów laboratoryjnych z resortem w V kadencji upłynęła przede wszystkim pod znakiem prac legislacyjnych nad rządową ustawą o medycynie laboratoryjnej. KIDL wspierał merytorycznie resort zdrowia, ale z całą pewnością należy też docenić zaangażowanie pracowników departamentów prawnych i merytorycznych MZ, RCL oraz KIDL. Ponad 100 poprawek zostało uwzględnionych. Bardzo ważna dla środowiska była też współpraca z MZ w zakresie pozyskania unijnego dofinansowania na organizację szkoleń, z których skorzysta 5 tysięcy diagnostów laboratoryjnych. Liderem tego projektu jest Ministerstwo Zdrowia, natomiast KIDL jest partnerem. Zakończyły się również prace nad nowym PWZDL, na sfinansowanie których KIDL ma zapewnione po raz pierwszy środki z Ministerstwa Zdrowia.

V kadencja KRDL była czasem szczególnego zacieśnienia współpracy pomiędzy samorządami zawodów medycznych. W dużej mierze przyczyniła się do tego pandemia COVID-19. Wspólna praca samorządów zaowocowała szeregiem stanowisk i rekomendacji dot. programu szczepień przeciwko SARS-CoV-2, dodatków covidowych czy wynagrodzeń. Moim zdaniem udało się nam wspólnie z ówczesnymi prezesami prof. Matyją i dr hab. Krawczykiem, prezes Małas oraz Piotrowską-Rutkowską położyć podwaliny pod efektywną i harmonijną współpracę w kolejnych latach. Dziś, gdy oddaję stery samorządu, wspólny głos środowiska medycznego jest wyjątkowo silny.

Jestem też bogatsza w doświadczenia pracy z parlamentarzystami, przedstawicielami władzy publicznej i samorządowej oraz samorządami zawodów zaufania publicznego. Jestem wdzięczna za możliwość poznania tylu ciekawych ludzi i zdobycia ogromnej wiedzy dotyczącej funkcjonowania samorządu. Mam nadzieję na podtrzymanie tych kontaktów. Bywało niełatwo, ale ciężka, konsekwentna praca i determinacja w dążeniu do celu przynosi efekty i daje satysfakcję. Teraz czas na nowe wyzwania.

Jednym z ważniejszych wydarzeń 2022 r. były prace i wdrożenie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Co udało się uzyskać diagnostom laboratoryjnym?

Dla mnie jako lidera samorządu V kadencji kluczowym pozostaje to, że w pełni zrealizowałam swój program wyborczy i uchwały poprzedniego V Zjazdu. Fundamentalne punkty - takie jak choćby wzrost wynagrodzeń - osiągnęliśmy poprzez słuszną decyzję wsparcia Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, chociaż część środowiska była wysoce sceptyczna co do tego kierunku osiągnięcia celu. W Białym Miasteczku poza mną i wiceprezesami były nieliczne osoby, w tym przedstawiciele OZZPDMiF, reprezentujący diagnostów, którym oczywiście dziękuję. Nie opuściłam żadnego spotkania przedstawicieli OKPS ze stroną rządową, podczas których ustalano m.in. nowe współczynniki wynagrodzeń czy debatowano nad ostatecznym harmonogramem prac nad ustawą o medycynie laboratoryjnej. Warto przypomnieć, że przed wdrożeniem tzw. ustawy podwyżkowej wynagrodzenia diagnostów pozostawały na minimalnym poziomie. Dzięki ustawie zarabiają dwukrotnie więcej: minimalne wynagrodzenie dla specjalisty to 7 300 zł. Nowelizacja zagwarantowała diagnostom laboratoryjnym realną poprawę warunków płacowych, choć oczywiście zawsze w tym zakresie pozostanie pewien niedosyt. Warto jednak pamiętać, że ustawa określa również ścieżkę dalszego wzrostu wynagrodzeń: kolejne podwyżki będą miały miejsce w lipcu 2023 r. Pozytywnie oceniam też realizację ustawy. Mamy pojedyncze sygnały o nadużyciach, ale do dyspozycji jest pomoc prawna KIDL. Problem dotyczy słynnego już zapisu dot. kwalifikacji posiadanych a wymaganych. Bezwzględnie należy znowelizować ten zapis.

Jakie wyzwania staną przed nowymi władzami samorządu zawodowego diagnostów laboratoryjnych?

Uważam, że przed nową radą i panią prezes KRDL bardzo trudne zadanie, by zrealizować postulaty, uchwały zjazdowe i oczekiwania środowiska. W minionej kadencji wiele problemów diagnostów laboratoryjnych udało się rozwiązać, wielu oczekiwaniom sprostać. Zostaliśmy jako grupa zawodowa dostrzeżeni i docenieni, więc wymagania środowiska i poprzeczka siłą rzeczy zawieszona wyżej. Wzmocnienie roli specjalisty, porada diagnostyczna, wycena badań to niektóre z nich. Życzę pani prezes i Radzie skuteczności w działaniu.

W tym tygodniu “Puls Medycyny” opublikuje również wywiad z nową prezes KRDL Moniką Pintal-Ślimak, która opowie o wyzwaniach na kolejną kadencję.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.