Alfabet 2016

KJ
opublikowano: 29-12-2016, 10:21

Puls medycyny 2016 od A do Z.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Arłukowicz Bartosz. Odnalazł się w nowej/starej roli szefa sejmowej Komisji Zdrowia. Jak przystało na lidera zdrowotnej opozycji, szuka dziury w całym. Czasem ideologicznie, czasem sensownie.

Budzik. Wybudzanie dorosłych pacjentów ze śpiączki w klinice w Olsztynie po wszczepianiu stymulatorów OUN to prawdziwy sukces. Był możliwy dzięki przyjaźni polsko-japońskiej. Stymulator, a przynajmniej budzik, przydałby się także osobom decydującym o dystrybucji środków na leczenie pacjentów w śpiączce. Żeby nie musiała się tym zajmować tylko Fundacja Ewy Błaszczyk Akogo.

Cukrzyca, czyli epidemia XXI wieku. Wiemy, jak jej zapobiegać. Mamy algorytmy postępowania i rekomendacje dotyczące leczenia chorych. Są też skuteczne leki, chociaż niekoniecznie na listach refundacyjnych. Więc skąd ta porażka? 

Ciążą zaczęliśmy się w Polsce zajmować w sposób koordynowany dzięki przygotowanemu przez NFZ programowi Koordynowanej Opieki nad Ciężarną, w skrócie KOC. Poniekąd trzeba się skoordynować, żeby doszło do ciąży... I są już ponoć pierwsze efekty. Spada liczba cięć cesarskich i powikłań, rośnie liczba urodzeń siłami natury.

Dialog stał się podstawą działania resortu zdrowia. Publiczność, spragniona rozmowy „na żywo” z ministrami, może być zadowolona. W istocie rozmowa, wymiana poglądów, wysłuchanie drugiej strony były tam zjawiskami rzadkimi. Choć za poprzedniego ministra (patrz M) już było widać otwarcie. Szanowni Państwo, dziękujemy. Pamiętajcie tylko, że nawet będąc królem nie wystarczy mówić w ośmiu językach, trzeba jeszcze mieć coś do powiedzenia. 

E-papierosy. Zamiast e-medycyną zajęliśmy się e-papierosami. Zawierają z tysiąc razy mniej trucizny i smoły. Mimo to niektórzy uważają, że są jeszcze bardziej szkodliwe niż tradycyjne papierosy. Chyba głównie dla budżetu państwa i wpływów z akcyzy.

Farmaceuci. Podobno tam, gdzie jest jedna apteka, zawsze znajdzie się dwóch farmaceutów i trzy opinie. Nie mogą się dogadać ze sobą, nic więc dziwnego, że nikt nie rozumie ich problemów. Poza posłem Budą, który popiera ideę apteki dla aptekarza. Apteka powinna być jednak głównie dla pacjenta.

GIF. Trzy konkursy i nadal g...łównego inspektora farmaceutycznego jak nie było, tak nie ma. Obowiązki pełni nieustająco Zbigniew Niewójt. Rzeczywiście, prowizorki są najtrwalsze.

Historia polsiej medycyny dzieje się na naszych oczach, ale ktoś musi ją jednak spisać i zapamiętać. Wielkie dzieło w trzech tomach zamknął prof. Wojciech Noszczyk. Sam w sobie jest historią polskiej chirurgii. 

Innowacyjne leki miały tłusty rok, nadzwyczaj dużo nowych cząsteczek trafiło na listy refundacyjne. Lepiej się czują chorzy m.in. na POChP, czerniaka, SM czy łuszczycę. Ale firmy nie ustają w wysiłkach na rzecz objęcia refundacją kolejnych produktów. Apetyt rośnie w miarę leczenia. 

Jacyna Andrzej, jako p.o. prezesa NFZ, miał podobno za zadanie szybko fundusz zlikwidować. Tymczasem daje do zrozumienia, że to nie fundusz jest największym problemem, tylko brak funduszy. 

Kardiologia, zwłaszcza interwencyjna, boleśnie przeżyła urealnienie wyceny świadczeń. Niewielu osobom spoza środowiska kardiologicznego z tego powodu serce się kraje. Z krojeniem jednak lepiej pójść do dobrego kardiologa. Kiedy już ostatnia prywatna klinika się zamknie, to znowu trzeba będzie liczyć na państwowych „Bogów”. Bo ludzkie możliwości są ograniczone. 

Lobbiści. Kręcą się po gabinetach i korytarzach, i wywierają wpływ na procesy tworzenia nowych przepisów. A przynajmniej chcieliby wywierać. W wielu organizacjach wpływu zmienili się szefowie. Co nie oznacza, że mają teraz większe wpływy.

Łanda Krzysztof. Lekarz z Krakowa, który — jak sam przyznał — będąc stosunkowo młodym wiceministrem wierzył, że wiele spraw można w Polsce załatwić szybko i sprawnie. Bliski, bolesny kontakt z biurokracją i systemem polskiego prawa wyleczy z marzeń nawet największego optymistę.

Marian Zembala, profesor i poseł, jest w Sejmie źródłem nieustających zdziwień. Chwali rząd, jeśli uzna, że na to zasłużył. Natomiast krytykę formułuje w sposób merytoryczny. To zupełnie nie pasuje do standardów polskiego parlamentaryzmu. 

Narkotyki na receptę, czyli marihuana lecznicza. Dla zwolenników sposób na uśmierzenie bólu. Dla innych niezłe żarty. Oby tylko w oparach dymu niektórzy posłowie nie zorientowali się, że opium leczono już w XIX wieku, a morfinę to można kupić w aptece. 

Okulistyka to ewenement w naszym systemie. W niektórych programach ci specjaliści mają więcej środków na leczenie, niż są w stanie wydać. Z przyczyn organizacyjnych pacjenci tak długo czekają w kolejkach, aż oślepną. Wchodzą do gabinetów w momencie, kiedy już żadne leczenie nie pomoże. Natomiast system odnotowuje oszczędności.

Prywatyzacja szpitali została zatrzymana. Ratownictwo medyczne ma być wyłącznie publiczne. Tymczasem pierwsze prywatne uczelnie dostają zgody na kształcenie lekarzy. Jak widać, prywatny kapitał budzi w rządzących uczucia ambiwalentne. 

QuintilesIMS. Firma, która o rynku leków już od dawna wiedziała praktycznie wszystko. Teraz dzięki kolejnej fuzji ma sporo do powiedzenia na temat badań klinicznych. Aż dziw, że jeszcze nie zarabia na produkcji leków i leczeniu chorych. Choć jej szefowie podobno już o tym myślą.

Radziwiłł Konstanty, jak na urzędnika, ma jedną wadę — kiedy mu się coś nie podoba, chce to zmienić. Dla niektórych działa zbyt wolno, dla innych zbyt szybko. Ale działa. Po długoletnim bezruchu, ten fakt nadal szokuje wielu ekspertów.

Sieć szpitali wróciła na agendę po 10 latach. Odkąd powstał ten pomysł, stał się niestety tematem politycznym. W związku z tym, niezależnie od faktów, rząd musi chwalić, a opozycja krytykować. Nie ma chyba eksperta, który by nie potwierdzał, że to rozwiązanie generalnie ma sens. Tylko jak to zrobić, żeby grube ryby nie porwały delikatnej sieci powiązań i układów?

Siedemdziesiąt pięć lat to piękny wiek. Dzięki sztandarowemu programowi rządu można w tym wieku bezpłatnie otrzymać sporo leków. Darmowych leków będzie w dodatku przybywać. Trzeba tylko dożyć.

Telewizory są pełne reklam suplementów diety, które panoszą się w sposób nieprawdopodobny. Włączasz radio — też reklamy suplementów. Strach otworzyć lodówkę, żeby nie wyskoczył jakiś suplement. Można sobie stroić żarty, gdyby nie smutny fakt, że „ciemny lud” to kupuje. Skoro placebo często pomaga, dlaczego miałby nie pomóc naturalny, dobrze wchłaniający się wyciąg z kła rekina karmionego wiesiołkiem zrywanym o pełni księżyca.

Uszy, a raczej słuch to coś niesłychanie ważnego dla człowieka. Profesor Henryk Skarżyński to ktoś niesłychanie ważny dla polskiej medycyny, a także światowej otolaryngologii. Nie ma chyba nikogo, kto by o nim nie słyszał. Oprócz pacjentów przed wszczepieniem implantów.

Viagra generyczna. Zupełnie nienagłośniony, a powitany z radością przez polskich mężczyzn, i kobiety, sukces polityki prokreacyjnej państwa. Polega na uzyskaniu statusu OTC przez trzy generyczne leki zawierające sildenafil. Także w tej dziedzinie jesteśmy w kontrze do innych cywilizowanych krajów. 

Wywóz leków za granicę trwa nieustannie. Podobno proceder zbyt wielu osobom się opłaca, żeby miał się zakończyć. Oczywiście nikt nikogo za rękę nie złapał, ale akurat w tym przypadku niewidzialna ręka rynku działa w najlepsze. No i nikt nie chce rynku za tę rękę łapać. To proste — dopóki wywóz leków będzie przynosił zyski, dopóty będzie trwać. 

Zespoły do spraw tego lub owego stały się metodą pracy Ministerstwa Zdrowia. Największe nadzieje wiązaliśmy z zespołem do spraw absurdów. Opracował monografię bezsensownych rozwiązań przeszkadzających w skutecznym leczeniu polskich pacjentów. Dokument miał bodaj 150 stron, po czym zespół przestał istnieć. Absurdy pozostały.

 

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: KJ

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.