Alergeny rekombinowane przełomem w alergologii?

Monika Wysocka
29-03-2006, 00:00

Wieloletnie wieloośrodkowe badania, którym przewodniczył zespół polskich specjalistów z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Alergologii AM we Wrocławiu, dobiegają końca. Naukowcy dowiedli, że zastosowanie badanych przez nich alergenów rekombinowanych może okazać się długo oczekiwanym przełomem zarówno w diagnostyce, jak i terapii alergii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dotychczas stosowane w diagnostyce alergologicznej preparaty, oparte na ekstraktach z naturalnych źródeł alergenowych, mają wiele wad. Dotyczy to przede wszystkim standaryzacji, czyli konkretnej zawartości alergenów w ekstrakcie. "Źródła alergenowe, jakimi są ekstrakty, zawierają mieszaniny wielu różnych alergenów. Na przykład kurz domowy czy pyłki traw, uznawane przez nas za jeden alergen, w rzeczywistości składają się z wielu alergenów. Tymczasem żeby skutecznie wyleczyć chorego, powinniśmy poznać, na co konkretnie uczulony jest nasz pacjent" - tłumaczy prof. Marek Jutel, koordynator badań.

Przemysłowo wytwarzane ?idealne" alergeny

Alergen to jedno konkretne białko, na które pacjent jest uczulony i przeciwko któremu są przeciwciała w klasie IgE. W obecnie stosowanej diagnostyce alergologicznej lekarze opierają się na metodach znanych od ponad 100 lat, kiedy wprowadzono testy skórne, czy też znanych od lat 60., od kiedy zaczęto oznaczać swoiste przeciwciała IgE. Z tego punktu widzenia postęp w alergologii był do tej pory powolniejszy niż w wielu innych dziedzinach medycyny. Ponadto obecnie diagnozując i odczulając chorego, korzysta się z ekstraktów, które są mieszankami wielu alergenów.
"Wyniki testów skórnych czy oznaczenie poziomów swoistych przeciwciał IgE nie dostarcza w tej sytuacji szczegółowych informacji, na który składnik mieszanki (alergen) pacjent jest uczulony. Z praktycznego punktu widzenia można dzięki tym sposobom diagnostycznym osiągnąć korzystne wyniki terapeutyczne, jednak uzyskanie lepszych rezultatów leczenia wymaga zastosowania nowocześniejszych metod. Alergeny rekombinowane to nasza nadzieja, gdyż ich wytwarzanie jest oparte na zdobyczach genetyki i biotechnologii" - mówi prof. M. Jutel.
Dzięki poznaniu genów, które kodują konkretne białka, np. znajdujące się w pyłku traw, i wprowadzeniu tych genów do komórek bakterii lub drożdży można wytworzyć na skalę przemysłową "idealne" alergeny.
"Są one dokładnie scharakteryzowane pod względem struktury, właściwości fizykochemicznych oraz immunogenności. Pozwala to na wytworzenie doskonale wystandaryzowanych preparatów do diagnostyki oraz immunoterapii. Dzięki temu można precyzyjnie określić, na jakie konkretne białko pacjent jest uczulony, a następnie w sposób celowany zastosować odpowiednią szczepionkę. Ponadto możliwe jest manipulowanie strukturą tych cząstek alergenowych i dlatego ich zastosowanie u pacjenta staje się bezpieczniejsze i jednocześnie skuteczniejsze. To wielki przełom w stosunku do tego, czym dysponujemy teraz" - uważa prof. M. Jutel.

Nadzieja w immunoterapii swoistej

Alergeny rekombinowane mogą być stosowane zarówno do celów diagnostycznych, jak i w leczeniu. Farmakoterapia stosowana przez alergików, choć przynosi im wyraźną ulgę, nie likwiduje przyczyny choroby, jaką jest brak tolerancji alergenów. Jedynie immunoterapia swoista może przywrócić prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego u osoby uczulonej, tak by przestała ona reagować na kontakt z powszechnymi alergenami - jak to zachodzi u osób zdrowych. Jest to tzw. przywrócenie tolerancji alergenów.
"Badania prowadzone m.in. przez mój zespół pozwoliły na dokładne poznanie mechanizmów tolerancji alergenów zarówno u osób zdrowych, jak i pacjentów poddanych swoistej immunoterapii - mówi prof. M. Jutel. - Otwiera to także nowe perspektywy opracowania strategii terapeutycznych ukierunkowanych na wykorzystanie tych mechanizmów. To może być kolejny, po wprowadzeniu alergenów rekombinowanych, przełom w alergologii. Jednak mimo intensywnych badań, musi minąć wiele lat, zanim te nowe terapie trafią do kliniki. Dlatego obecnie tak bardzo cieszy nas już krótka perspektywa wprowadzenia alergenów rekombinowanych".
W ubiegłym roku zespół prof. Marka Jutela opublikował pierwsze w skali światowej doniesienie, które potwierdziło, że rekombinowane alergeny są skuteczne w leczeniu pyłkowicy, czyli alergicznego nieżytu spojówek i nosa (Jutel M., Jaeger L., Cromwell O. i wsp.: Specific immunotherapy with recombinant grass pollenis clinically efficacious. J. Allergy Clin. Immunol. 2005, 116: 608-13). W badaniu zastosowano mieszaninę pięciu najpopularniejszych alergenów rekombinowanych. Badaniem objęto 62 pacjentów uczulonych na pyłek traw. Iniekcje podskórne wzrastających stężeń podawano w odstępach 7-dniowych przed sezonem pylenia w 2002 roku, a do końca kolejnego sezonu pylenia podawano dawki podtrzymujące, z 50-procentową redukcją w każdym sezonie. Wskaźniki objawów alergicznych i zużycia leków były najważniejszymi narzędziami oceny skuteczności leczenia. W każdym sezonie pylenia pacjenci przez 3 miesiące prowadzili dzienniczki w celu dokumentacji ciężkości i charakteru objawów ocznych, nosowych i ze strony układu oddechowego oraz rodzaju i dawki zażywanych leków. Ponadto oceniano wpływ immunoterapii na jakość życia pacjentów.
Analizą objęto 24 pacjentów aktywnie leczonych i 25 z grupy placebo. W grupie aktywnie leczonej odnotowano poprawę (złagodzenie objawów) o 37 proc. w porównaniu z grupą placebo. Jest to wynik lepszy niż przy zastosowaniu leków przeciwhistaminowych i miejscowych kortykosteroidów. Zaobserwowano także zmniejszenie zapotrzebowania na leki, a analiza kwestionariuszy jakości życia wykazała ogólnie istotną poprawę.
Obecnie prowadzone jest przedrejestracyjne, wieloośrodkowe badanie w grupie ok. 250 pacjentów. "Jeśli na tak licznej grupie uzyskamy korzystne wyniki - a wierzę, że tak będzie - to w ciągu dwóch, trzech lat możliwe będzie zarejestrowanie tych preparatów i wprowadzenie ich do lecznictwa. Wyniki będziemy znali jesienią - zapowiada koordynator badań. - Uzyskane do tej pory wyniki są efektem 15 lat pracy dużej grupy badaczy z wielu ośrodków akademickich i firm farmaceutycznych". Prof. Marek Jutel zaznacza jednak, że to dopiero początek drogi, ponieważ przebadany został tylko jeden alergen (pyłki traw). "To pierwsze badanie tego typu, które okazało się skuteczne. Ten sukces otwiera drogę do następnych badań, pokazuje, że obraliśmy dobry kierunek. Nie ma już odwrotu" - uważa polski naukowiec. Jego zdaniem, badania te zajmą kilkanaście najbliższych lat. Ile konkretnie będzie to trwało, jest uzależnione od nakładów i aktywności firm farmaceutycznych (dotychczasowe badania sponsorowała niemiecka firma Allergopharma).




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Choroby układu oddechowego / Alergeny rekombinowane przełomem w alergologii?
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.