Aktywność zawodowa pomaga w leczeniu raka

  • Iwona Kazimierska
13-12-2017, 13:00

Kobiety zmagające się z rakiem piersi, które chcą być aktywne zawodowo nierzadko spotykają się ze zniechęcaniem do powrotu do pracy i odsuwaniem od bieżących projektów, a nawet zwolnieniem. Nie musi tak być! Współczesne możliwości leczenia pozwalają prowadzić im normalny tryb życia i pracować zawodowo, nawet w trakcie chemioterapii.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Leczenie raka piersi może trwać kilka lat. Czas ten znacznie się wydłuża, kiedy pojawiają się nawroty. Aby kobieta dochodziła do zdrowia i utrzymywała stabilność emocjonalną, musi w tym czasie prowadzić normalne życie, w tym zawodowe. Chora, która pracuje, jest bardziej zmotywowana i nie myśli ciągle o chorobie. Niestety wielu pracodawców wciąż widzi więcej strat niż korzyści związanych z utrzymywaniem przewlekle chorego pracownika.

„Od pacjentek wiem, że kiedy idą na wizytę do szpitala, niektórzy pracodawcy nie wymagają nawet żadnego dokumentu, żeby udzielić im wolnego na ten czas, ale jest też mnóstwo takich, którzy chorobę odbierają jako duży problem” – mówi lek Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczny z Centrum Onkologii w Warszawie.

Katarzyna Pogoda
Zobacz więcej

Katarzyna Pogoda

Dorota Saas

Chemioterapia w pigułce

Rozwój metod leczenia sprawia, że kobiety chore na raka piersi, nawet po nawrocie choroby, nie są skazane na zamknięcie w domu lub długi pobyt w szpitalu. Są wśród nich takie, które pacjentka może prowadzić sama w domu. Chemioterapia, najczęstsza metoda leczenia, jest dostępna nie tylko w formie dożylnej. Zamiast cotygodniowych wizyt w szpitalu, chora dostaje leki, które łyka i tylko co jakiś czas zgłasza się na kontrolę. Wizyta, na której wykonuje się jej potrzebne badania i ordynuje leki, jest dużo krótsza od wizyty połączonej z podaniem chemioterapii dożylnej. Czasem sama terapia podawana jest co trzy tygodnie, więc pacjentki, mimo gorszego samopoczucia, dają radę łączyć pracę zawodową z leczeniem.

„To ma ogromne znaczenie dla pacjentek, a skuteczność chemioterapii doustnej jest taka sama jak terapii dożylnej” – mówi lek Katarzyna Pogoda.
Podkreśla, że pacjentka zawsze powinna mieć wybór metody leczenia. Część leków ma postać wyłącznie dożylną, inne dożylną i tabletkową, inne tylko tabletkową. Przy wyborze terapii bierze się pod uwagę wiele czynników dotyczących zdrowia, oczekiwań i możliwości danej chorej.

Stop stygmatyzacji chorych!

Metoda leczenia może więc mieć wpływ na utrzymanie pracy zawodowej, czyli bardzo ważnego aspektu życia, który pomaga w dochodzeniu do zdrowia. Dla pracodawców największym problemem jest wydłużona diagnostyka i często długi czas leczenia chorych kobiet. Im dłużej pacjentka czeka na właściwa diagnozę i dobranie leczenia, tym dłużej trwa jej nieobecność w pracy. Jeśli zastosowana terapia wymaga częstych i wielogodzinnych wizyt w szpitalu, wzrasta liczba dni wolnych od pracy.

„Istotne są tutaj nie tylko kwestie finansowe związane z urlopami. Problemem jest też to, że pracodawca nie wie, kiedy pracownik wróci do firmy” – mówi mec. Dobrawa Biadun, ekspertka z Konfederacji Lewiatan. – Jeśli dodamy do tego kwestię rehabilitacji i uzyskania pełnego zdrowia, to czasem chorej nie ma w pracy niemal przez rok albo i dłużej. Pracodawcy najczęściej w tym czasie szukają zastępstwa, a w efekcie chora po powrocie otrzymuje wypowiedzenie”.

„ Bez wątpienia mamy jeszcze w Polsce do czynienia ze zjawiskiem stygmatyzacji chorych na raka” – mówi Dobrawa Biadun.

Społeczeństwo bardziej świadome

Zdaniem Dobrawy Biadun na przestrzeni lat świadomość polskiego społeczeństwa w temacie chorób onkologicznych uległa pozytywnej zmianie. Pomagają w tym osoby publiczne, np. chorzy dziennikarze, którzy cały czas są aktywni zawodowo. Pokazują, że rak nie jest chorobą zakaźną i można z nią normalnie funkcjonować.
„Są to choroby przewlekłe, ale nie powodują już, że człowiek musi zamknąć się w domu i zrezygnować ze swojego życia, pracy i relacji. Jako społeczeństwo zaczynamy widzieć, że z tymi chorobami można żyć” – podkreśla mec. Biadun.

Podejście społeczeństwa zmienia się również dzięki takim fundacjom jak Amazonki. Kampanie takie, jak „ Jest jak Jest – Mam Wybór!” uświadamiają chorym, że mają możliwość normalnego życia w trakcie leczenia, a lekarzom, że temat partnerskiego podejścia do pacjentów i ich rodzin jest sprawą kluczową.

Opinia Eksperta

Dr Mikołaj Rylski, ekspert prawa pracy
Osoba niezdolna do pracy z powodu choroby nowotworowej, w tym związanych z nią zabiegów i operacji, ma szereg uprawnień o charakterze socjalnym. Zdecydowana większość z nich zależy jednak od tego, czy chory objęty jest ubezpieczeniem społecznym (ZUS), w szczególności ubezpieczeniem chorobowym i rentowym, a niekiedy także od tego, czy podstawą zatrudnienia jest stosunek pracy.
Jeśli powyższe warunki są spełnione to choremu należą się: wynagrodzenie za czas niezdolności do pracy z powodu choroby (do 33 dni w danym roku kalendarzowym i do 14 dni po 50. r. ż.), po upływie tego czasu prawo do zasiłku chorobowego z ZUS, który łącznie z wynagrodzeniem chorobowym może być pobierany przez 182 dni.

Jeśli po upływie tego terminu pracownik nadal nie jest zdolny do pracy, ale jego dalsze leczenie i rehabilitacja rokuje odzyskanie tej zdolności, to może on wnioskować do ZUS o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego.Świadczenie takie przysługuje przez okres niezbędny do przywrócenia zdolności do pracy, nie dłużej jednak niż przez rok.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: IKA

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Onkologia / Aktywność zawodowa pomaga w leczeniu raka
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.