Akcja „In Their Shoes” – personel medyczny wczuł się w sytuację pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna

EG
opublikowano: 01-04-2019, 13:35

Lekarze, pielęgniarki i farmaceuci, którzy skorzystali z zaproszenia Towarzystwa „J-elita”, mieli szansę przez 10 godzin brać udział w symulacji w ramach akcji „In Their Shoes” i poczuć się jak pacjenci cierpiący na chorobę Leśniowskiego-Crohna.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce na nieswoiste choroby zapalne jelit choruje tysiące pacjentów. Jedną z nich jest choroba Leśniowskiego-Crohna. Do jej objawów należą między innymi ból brzucha i biegunki, które utrudniają lub nawet uniemożliwiają, okresach zaostrzenia, normalne funkcjonowanie.

„Akcja ma szerzyć wiedzę o sytuacji pacjentów z NChZJ i pogłębiać tolerancję dla chorych w społeczeństwie. Cieszymy się, że w tegorocznej edycji wzięły udział osoby, które pracują z pacjentami. Wymagało to od nich dużej odwagi i empatii. Dzięki temu mogą spojrzeć na chorobę z naszej perspektywy i doświadczyć problemów, które są naszą codziennością” – mówi Jacek Hołub, rzecznik Towarzystwa „J-elita”, od osiemnastu lat zmagający się z chorobą Leśniowskiego-Crohna.   

Uczestnicy symulacji z Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, za pośrednictwem specjalnej aplikacji przez cały dzień otrzymywali polecenia i komunikaty, które miały sprawić, że poczuli się jak chorzy dręczeni przez biegunkę i ból brzucha.

„Udział w symulacji wiązał się w wieloma trudnościami. Teraz jeszcze lepiej rozumiem wyzwania jakie stoją przed pacjentami z chorobą Leśniowskiego – Crohna. Konieczność zlokalizowania toalety w przeciągu kilku minut, niemalże co pół godziny, to nie lada wyzwanie. Mimo, że podczas symulacji byłam w swoim środowisku, swoim miejscu pracy, to nie raz dotarcie do toalety w kilka minut mi się nie udał” - komentuje dr Anna Chaber – Ciopińska, jedna z uczestniczek.

„Obserwujemy rosnącą skalę NChZJ w populacji dziecięcej oraz osób dorosłych. Zmusza nas to do intensywnego poszukiwania rzeczywistej przyczyny choroby, doboru metod diagnostycznych oraz optymalnych terapii. Wczesne rozpoznanie choroby oraz możliwość indywidualnego doboru terapii dla pacjenta jest kluczowe. Późne rozpoznawanie choroby bądź brak optymalnego leczenia prowadzi często do powikłań, wyniszczenia organizmu i konieczności przeprowadzenia zabiegu chirurgicznego, którego skutkiem mogą być poważne powikłania, w tym trwała stomia. Nieswoiste choroby zapalne jelit objawiają się okresami zaostrzeń i remisji. Konieczna jest stała i systematyczna kontrola aktywności choroby oraz leczenie za pomocą nowoczesnych terapii, które wydłużają okresy remisji” – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Jarosław Reguła, kierownik Kliniki Gastroenterologii Onkologicznej Centrum Onkologii - Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, kierownik Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Onkologii Klinicznej Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego, konsultant krajowy w dziedzinie gastroenterologii.

Nieswoiste choroby zapalne jelit to schorzenia o nieustalonej przyczynie, dotykające osoby w każdym wieku – choć szczyt zachorowań przypada pomiędzy 15 a 35 rokiem życia. Należą do nich między innymi choroba Leśniowskiego-Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. W Polsce choruje około 60 tysięcy osób. To schorzenia przewlekłe, szansę na długotrwałą remisję daje tylko odpowiednio dobrana terapia i opieka. Polskie Towarzystwo Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „J-elita” powstało w 2005 r., zrzesza ponad 2 tysiące członków i ma oddziały w 13 województwach.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Pacjenci z zapalną chorobą jelit wymagają opieki koordynowanej

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.