Adam Niedzielski: powoli myślimy o obowiązku szczepień

  • Jacek Wykowski
opublikowano: 03-12-2021, 09:05

Dzisiaj (3 grudnia) mamy potwierdzonych 26 965 nowo wykrytych zakażeń koronawirusem i 470 zgonów. Powoli myślimy jednak o obowiązku szczepiennym, szczególnie dla grup najbardziej narażonych, czyli przede wszystkim medyków - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że rząd rozważa wprowadzenie w Polsce obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19 dla określonych grup zawodowych.
Fot. Marek Wiśniewski

- Przygotowujemy rozwiązania, które mam nadzieję trochę bardziej zachęcą (do szczepień - red.), ale z drugiej strony powoli myślimy jednak o obowiązku szczepiennym, szczególnie dla grup najbardziej narażonych, czyli przede wszystkim medyków - powiedział na antenie Polsat News w programie „Graffiti” Adam Niedzielski.

- Czy taki obowiązek może być wprowadzony? - padło pytanie.

- Może być wprowadzony, ale też nie będziemy tego wprowadzali z dnia na dzień, śladem innych krajów, takich jak Austria czy Niemcy - zaznaczył Niedzielski.

- Medycy, nauczyciele, służby mundurowe? - dopytywał prowadzący. - Tak - potwierdził Niedzielski. Z kolei pracowników handlu - jak można wywnioskować z rozmowy - obowiązek już nie będzie dotyczył.

Niedzielski: jesteśmy w apogeum 4 fali, wariantu Omikron jeszcze w Polsce nie wykryliśmy

Minister zdrowia mówiąc o nowo wykrytych zakażeniach SARS-CoV-2 w dniu 3 grudnia, zaznaczył, że to „praktycznie ta sama liczba, jaka była w zeszłym tygodniu”. - Wzrost jest minimalny, już kolejny dzień w tym tygodniu. Jesteśmy w apogeum fali, pozostają znaki zapytania, co będzie się działo dalej - czy będziemy obserwowali spadki, czy jednak będziemy mieli do czynienia z ustabilizowanym, wysokim poziomem zakażeń. To jest scenariusz nieciekawy - przyznał.

Jak wskazywał prowadzący program, Polska jest na 98 miejscu na świecie jeśli chodzi o testowanie w kierunku koronawirusa od początku pandemii.

- Od dłuższego czasu regularnie przekraczamy poziom 100 tysięcy testów dziennie. Dzisiaj ta liczba wynosi 107 tysięcy. Przede wszystkim zainteresowani muszą chcieć się testować. System ma wydolność na blisko 200 tysięcy - mówił Niedzielski.

Zaznaczył, że jeśli chodzi o wariant Omikron, w Polsce były dwa podejrzane przypadki dotyczące osób, które wracały z RPA i miały dodatni wynik testu. - Po zsekwencjonowaniu genetycznym próbki jednej z tych osób okazało się, że był to wariant Delta. Na tę chwilę nie mamy jeszcze potwierdzonej informacji, że mutacja jest w Polsce - poinformował.

Minister zdrowia: staram się nie doprowadzić do sytuacji, że ludzie wyjdą na ulice

- Skoro nie wiemy, w jakim kierunku sytuacja epidemiczna się rozwinie, czy nie trzeba czegoś zmienić ze szczepieniami? Polska jest na 23 miejscu w UE, jeśli chodzi o liczbę osób zaszczepionych. To chyba nie jest powód do dumy - zauważył gospodarz „Graffiti”.

- W Polsce mamy obecnie przyspieszenie szczepień, bo Polacy doświadczają realnego poczucia zagrożenia. Mamy około 20-procentowe wzrosty ilości osób, które przyjmują pierwszą dawkę - mówił minister zdrowia.

- Ilość zaszczepionych nie jest powodem do dumy, ale zawsze staram się patrzeć na to zjawisko z dwóch stron. Bardzo kiepsko wypadamy też w zestawieniach szczepień przeciw grypie czy w innych działaniach profilaktycznych. Przypominam, że startowaliśmy z pułapu 30 kilku procent osób przekonanych do szczepień, teraz mamy blisko 70 procent - tłumaczył Niedzielski.

Szef resortu zdrowia zapytany został także, dlaczego Polska nie wprowadza zdecydowanych działań - wzorem wielu innych krajów - w obszarze ograniczeń dla niezaszczepionych, a przede wszystkim w kwestii weryfikacji szczepień - m.in. przez pracodawców.

- Rozwiązanie musi być zdefiniowane w polskich realiach politycznych i społecznych. W przyszłym tygodniu na pewno będziemy dyskutowali na temat pewnej modyfikacji projektu, który został złożony przez posłów PiS (chodzi o możliwość weryfikacji szczepień pracowników - red.) - powiedział szef MZ.

- Czy rację ma Adrian Zanberg, który mówi, że ministrem zdrowia jest Anna Siarkowska? - pytał dziennikarz.

- Chyba racji formalnie nie ma. Poglądy pani poseł nalezą do zdecydowanej mniejszości. Kierownictwo PiS ich nie podziela, ale mimo tego je szanujemy. Szukamy rozwiązania, które będzie z jednej strony skuteczne, a z drugiej nie będzie wywoływało emocji. Staram się nie doprowadzać do sytuacji, że ludzie wychodzą na ulice - jak w innych krajach – odparł minister zdrowia.

- Uważam, że ludzie powinni mieć prawo wyboru co do szczepień, natomiast w przypadku pewnych grup, z jednej strony najbardziej narażonych, a z drugiej odpowiadających w sensie społecznym za pewne zwiększone ryzyko transmisji - te grupy - z mojego punktu widzenia - powinny podlegać obowiązkowi szczepień - skonstatował Adam Niedzielski.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niemcy wprowadzą obostrzenia dla niezaszczepionych. Rząd chce obowiązku szczepień

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.