Adam Bodnar: Koszty orzeczenia TK poniosą przede wszystkim Polki

EG
opublikowano: 23-10-2020, 13:09

"Kwestia aborcji co do zasady nie powinna być powierzana takim organom jak Trybunał Konstytucyjny, który nie ma bezpośredniej legitymacji obywatelskiej. Nie jest to bowiem zagadnienie czysto prawne, teoretyczne. (...) Oznacza to odwrócenie ról organów państwa. Co więcej Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję w składzie, co do którego bezstronności i niezależności istnieją uzasadnione wątpliwości" - wskazuje Adam Bodnar swoim oświadczeniu w sprawie orzeczenia TK.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Polskie przepisy pozwalają legalnie dokonać aborcji:

iStock
  • jeśli ciąża jest wynikiem przestępstwa,
  • zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety,
  • istnieją medyczne przesłanki, potwierdzone badaniem prenatalny, co do tego że zachodzi prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.

22 października Trybunał Konstytucyjny uznał ostatnią z przesłanek za niezgodną z polską ustawą zasadniczą.

W swoim oświadczeniu Adam Bodnar zwraca uwagę, że orzeczenie TK nie zostało poprzedzone wyważoną i merytoryczną debatą na temat możliwości przerywania ciąży. Jest więc formą narzucenia racji jednej strony sporu całości społeczeństwa i potencjalnym zarzewiem konfliktu społecznego – trwającego w warunkach pandemii, gdy już i tak część wolności obywatelskich została czasowo zawieszona. Decyzję w sprawie dostępności legalnej aborcji powinien podjąć parlament.

„Po wszechstronnej debacie i konsultacjach, szczegółowych analizach dotyczących konsekwencji proponowanych zmian prawnych oraz po przejściu wszystkich etapów procesu legislacyjnego. Można także rozważyć stworzenie w Polsce – na wzór Irlandii – panelu obywatelskiego, który pozwoliłby na zważenie wszystkich racji naukowych, prawnych i społecznych. Panel oddałby głos osobom reprezentującym wszystkich członków i członkinie społeczeństwa. W Irlandii Panel Obywatelski (Citizen’s Assembly) działał w latach 2016-2017 i doprowadził do powszechnego zrozumienia tej trudnej problematyki, a następnie do referendum w sprawie zmiany konstytucji” – przywołuje irlandzki przykład Adam Bodnar.

RPO zaznacza, że polskie prawo dot. aborcji i będące wynikiem zwartego w latach 90. Kompromisu aborcyjnego było już i tak na tle Europy restrykcyjne. Ponadto występowały realne problemy z jego egzekwowaniem – np. lekarze nie wskazywali pacjentkom miejsca, gdzie mogą dokonać legalnej aborcji (powołując się na klauzulę sumienia). Obowiązujące przepisy nie precyzowały kto w takim razie ma tej informacji udzielić. Były też województwa, np. podkarpackie, gdzie legalnych zabiegów przerywania ciąży w ogóle nie wykonywano.

„Potrzebne jest nam porozumienie, nie konflikt. I ten ciężar odpowiedzialności spoczywa na politykach. Przede wszystkim na tych, którzy obecnie sprawują w Polsce władzę. Nie wolno pozbawiać kobiet podmiotowości w sprawach tak żywotnie ich dotyczących – to jedna z ważnych miar demokracji i praworządności” – podsumowuje Adam Bodnar.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Adam Bodnar: Prawo do opieki zdrowotnej to kluczowy element praw obywatelskich

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska). Klauzula informacyjna w pełnej wersji dostępna jest tutaj

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: EG

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.