ADA 2022: farmakoterapia przyszłością leczenia otyłości

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 15-07-2022, 11:00

Redukcja masy ciała to jedno z głównych wyzwań, z jakim musi się zmierzyć współczesny świat. Pandemia nadwagi i otyłości „zalewa” bowiem już cały glob. Między innymi o tym, jak skutecznie z nią walczyć, mówiono podczas kongresu American Diabetes Association (ADA). Doniesienia z tego wydarzenia omawia prof. Grzegorz Dzida z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nowe zmodyfikowane preparaty analogu GLP-1 istotnie pomagają zredukować masę ciała. Nawet o 25 proc.
Nowe zmodyfikowane preparaty analogu GLP-1 istotnie pomagają zredukować masę ciała. Nawet o 25 proc.
Fot. Pixabay

Już po raz 82 odbył się kongres Amerykańskiego Towarzystwa Diabetologicznego (ADA). W tym roku miał on miejsce w Nowym Orleanie i prowadzony był w systemie hybrydowym. Po okresie pandemii była to okazja do spotkania i wymiany doświadczeń specjalistów z rożnych części świata.

Co nowego pojawiło się na kongresie ADA?

- Nie musimy mieć kompleksów, bo nie pojawiły się żadne badania, które by zrewolucjonizowały całkowicie standardy w diabetologii. Można powiedzieć, że w Polsce jesteśmy w bardzo dobrym punkcie, jeżeli chodzi o nasze zalecenia tworzone co roku. Te absolutnie nadążają za zaleceniami światowymi – mówi prof. Grzegorz Dzida i przypomina, że ich nowa edycja pojawi się już we wrześniu.

- Dominowały nowinki techniczne,zarówno w zakresie terapii pompowej, czyli najnowsze modele pomp insulinowych do ciągłego podskórnego wlewu insuliny, jak i całego “osprzętu” cyfrowego wykorzystującego usługi archiwizowania danych w chmurze. Warto wspomnieć też o nowych sensorach do ciągłego monitorowania glikemii, a także nowinkach, które mają usprawniać życie pacjentów z cukrzycą, jak wstrzykiwacze do insuliny z funkcją pamięci. Dzięki temu rozwiązaniu pacjent ma ciągły dostęp do informacji dotyczących czasu i dawek przyjętej insuliny.

Profesor przyznaje, że to z jednej strony bardzo oczekiwane rozwiązania, ale niestety kosztowne. Dlatego - w jego opinii - nie należy się spodziewać, że szybko będą się upowszechniać.

Farmokoterapia w leczeniu otyłości

- Nowości, jakie pojawiły się w zakresie farmakoterapii, miały głównie związek z nowymi możliwościami leczenia otyłości. Tu z kolei mówiono o nowych zmodyfikowanych preparatach analogu GLP-1 - przekazuje ekspert.

Chodzi o semaglotyd, który w leczeniu otyłości stosowany w większych dawkach niż w terapii cukrzycy wykazał się wysoką skutecznością w redukcji masy ciała. - Należy podkreślić, że ten nowy preparat w terapii osób z nadmierną masą ciała może być stosowany także u pacjentów bez cukrzycy. W tym przypadku można mówić o działaniu profilaktycznym, bo u aż 80 proc. stosujących go osób istotnie zmniejsza się ryzyko rozwinięcia cukrzycy. Z punktu widzenia diabetologicznego to jest bardzo korzystne zjawisko – komentuje prof. Dzida.

Ten preparat powinien dotrzeć do Polski pod koniec roku 2022.

Jak przekazuje nasz rozmówca, następną nowinką, jaka była prezentowana w czasie kongresu, jest wprowadzenie twinkretyn. - Tu przedstawicielem jest tirzepatyd stanowiący połączenie analogó GLP-1 oraz GIP. On także istotnie obniża masę ciała. Na kongresie przedstawiono bardzo obiecujące wyniki badania populacyjnego z jego zastosowania. Wynikało z niego, że w podaniu podskórnym, we wstrzyknięciach raz na tydzień, odnotowano 25 proc. redukcję masy ciała aż u połowy uczestników badania – mówi profesor zastrzegając, że - jak w przypadku każdego nowego produktu - zalecana jest pewna ostrożność.

Nowe cząsteczki budzą wielkie nadzieje

Dodał: - W tym przypadku ciągle jeszcze należy brać pod uwagę możliwość nowotworzenia. Zresztą to ma miejsce przy każdej nowej cząsteczce białkowej. Tu pojawia się ostrzeżenie przed rakiem rdzeniastym tarczycy. Spodziewam się, że to się jednak wkrótce wyjaśni. Chciałbym przypomnieć, że takie ostrzeżenia na początku swojej „kariery” miał też liraglutyd. Po latach okazało się, że było to bezzasadne.

Jak podkreśla prof. Dzida, dodatkowo tirzepatyd nie ma jeszcze ogłoszonych wyników badań bezpieczeństwa sercowo-naczyniowego. Mówi, że przygląda mu się z ciekawością, ale będzie go pewien po opublikowaniu wszystkich badań.

- Jeżeli chodzi o insulinoterapię, to w zasadzie o niczym nowym nie mówiono na kongresie. Absolutnie jesteśmy na bieżąco z preparatami insuliny. Obecnie w przygotowaniu są dwa bardzo dobrze zapowiadające się preparatu insuliny podawanej raz w tygodniu. Te będą przeznaczone do leczenia pacjentów z cukrzycą typu 2 - zaznacza i dodaje, że w trakcie spotkania prezentowano badania nowych cząsteczek ultraszybko działających insulin, które również dają nadzieję na poprawę skuteczności terapii - w tym wypadku szczególnie w cukrzycy typu 1.

Na ADA 2022 powrócił temat insulin doustnych, co w odczuciu eksperta jest nieco rozczarowujące, ponieważ - jak tłumaczy - konstrukcja takiej tabletki jest bardzo skomplikowana i nie jest pewne, jak sprawdzi się w praktyce.

Do łask w Stanach Zjednoczonych wraca insulina wziewna Afrezza. Chodzi o inhalatory zawierające insulinę. Ten szybko wchłaniający się lek ma krótki okres działania - należy zażywać go bezpośrednio przed posiłkiem.

Leczenie cukrzycy: nowe wytyczne jesienią

W trakcie ADA zaproponowano nowy konsensus europejsko-amerykański (ADA-EASD). Ostatnia edycja jest z 2018 r., a nowa ma być zaprezentowana jesienią w trakcie zjazdu Europejskiego Stowarzyszenia Badań nad Cukrzycą (EASD) w Sztokholmie. - W trakcie konferencji w Nowym Orleanie zaprezentowano draft tego dokumentu. Wynika z niego, że będą wprowadzone nowe zalecenia odnoszące się do flozyn i wskazań nerkowych, a także leku finerenon (niesteroidowego antagonisty receptora mineralokortykoidowego), który w badaniach wykazał skuteczność w przypadku przewlekłej choroby nerek (PChN) u chorych na cukrzycę typu 2.

W przypadku tego drugiego leku wskazania dotyczą redukcji ryzyka zmniejszenia filtracji kłębuszkowej (eGFR), niewydolności nerek, zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.

Profesor przyznaje, że uczestnicy kongresu zgodnie wskazywali na problem, jakim jest opieszałość instytucji regulujących rejestrację leków. - Mówiono, że zarówno FDA, jak i EMA, nie nadążają za postępem, jakie ma miejsce w diabetologii. W efekcie zbyt długo czeka się na oficjalną rejestrację nowych leków - wyjaśnia.

- Trzeba przyznać, że my mamy podobne odczucia odnośnie naszych instytucji. Polscy pacjenci również zbyt długo czekają na nowe terapie. Odnośnie flozyn mamy już refundację w niewydolności serca, ale liczymy, że wejdzie ona też w przewlekłej chorobie nerek. Oczekujemy również na złagodzenie obostrzeń refundacyjnych, chociażby jeżeli chodzi o masę ciała. W przypadku analogów GLP-1 wskaźnik BMI powyżej 35 powinien zostać obniżony do 30. Z kolei odsetek hemoglobiny glikowanej uprawniający do refundacji 8 proc. to zdecydowanie za dużo – mówi prof.Dzida i zaznacza, że nie można aż tyle czekać w złym wyrównaniu cukrzycy, by zaproponować lek zdecydowanie obniżający ryzyko sercowo- naczyniowe. - Czas w cukrzycy bowiem ma znaczenie – podsumowuje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Nowości w leczeniu cukrzycy: doniesienia z ADA 2022

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.