Access Gap: w Polsce najwięcej ograniczeń w dostępie do innowacyjnych terapii dotyczy chorób rzadkich i przewlekłych

  • Marzena Sygut
opublikowano: 17-05-2022, 18:22

Wszystkie kraje Grupy Wyszehradzkiej prezentują opóźnienia w dostępie do opieki zdrowotnej w dziesięciu strategicznych obszarach chorobowych - wynika z analiz przeprowadzonych za pomocą narzędzia GAP. W Polsce najbardziej znaczące bariery w dostępie do diagnostyki i leczenia wystąpiły w chorobach rzadkich i przewlekłych.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Konferencja prasowa dotycząca prezentacji raportu i platformy internetowej o dostępności innowacyjnych terapii Access Gap
FOT. Marzena Sygut

Access Gap (GEARING UP ACCESS PROPOSAL FOR V4) to pierwsza interaktywna platforma internetowa prezentująca dostęp do innowacyjnych leków i rozwiązań diagnostycznych w dziesięciu jednostkach chorobowych.

Dane prezentowane na stronie internetowej https://gapv4.eu/pl/ - zostały po raz pierwszy zaprezentowane 17 maja br. w Warszawie, na konferencji prasowej. Zawarte tam informacje w przystępny sposób obrazują zróżnicowane aspekty diagnostyki i leczenia chorób onkologicznych, rzadkich i przewlekłych, dając szeroką i rzetelną informację interesariuszom systemu ochrony zdrowia o obszarach wymagających intensyfikacji działań na rzecz pełniejszego dostępu do innowacji medycznych dla pacjentów, a tym samym wyrównywania szans na dłuższe i lepszej jakości życie chorych.

Premierze platformy Access Gap towarzyszy publikacja raportu „Gearing up. Improving time to patient access to innovative therapies in V4”. Oba narzędzia są pierwszym tak obszernym opracowaniem obrazującym luki w dostępie pacjentów do innowacyjnych leków i terapii. Nowością jest również prezentacja danych w ujęciu porównawczym dla krajów Grupy Wyszehradzkiej – Polski, Węgier, Czech i Słowacji.

Kraje Grupy V4 w ogonie Europy

Wnioski z raportu wskazują, że we wszystkich badanych krajach występuje niski dostęp do innowacyjnych terapii. Główne przyczyny tego stanu rzeczy to ograniczenia w dopuszczeniu danego leku do refundacji oraz czas, jaki upływa od momentu rejestracji do refundacji.

- Takie ujęcie międzynarodowe, nieuwzględniane dotąd w tego typu projektach badawczych, pozwoliło na porównanie różnic w dostępie do innowacyjnych terapii w czterech krajach pod różnymi względami do siebie podobnych. Polska, Węgry, Czechy i Słowacja przeszły podobną transformację ustrojową, reformując swoje systemy opieki zdrowotnej – wyjaśnia Michał Byliniak, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

Obecny na konferencji prasowej wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski pozytywnie ocenił raport, przyznając, że tego typu publikacje są dla resortu zdrowia bardzo istotną wskazówką dotyczącą oczekiwań pacjentów.

Odnosząc się do opóźnień refundacyjnych wskazał na kilka ograniczeń. - Bardzo czasochłonne jest np. dobre przygotowanie programów lekowych. W odniesieniu do niektórych terapii proces ten zajmuje naprawdę dużo czasu. Tak było np. w wypadku flozyn w cukrzycy. Są jednak terapie, gdzie proces ten przebiega bardzo sprawnie, np. niektóre GLP1 w cukrzycy wprowadziliśmy praktycznie jako jedni z pierwszych w Europie - wyjaśnił.

Dodał: - Kolejne ograniczenie systemowe to kwestia odpowiedzialności jedynie za część systemu czyli farmakoterapię. Tymczasem obok jest leczenie operacyjne i ta dostępność do świadczeń powinna iść równolegle. Brakuje nam takiego komplementarnego zajmowania się tymi dwoma tematami.

Wiceszef resortu zwrócił też uwagę na konieczność wykorzystywania dowodów płynących z kliniki, potwierdzających skuteczność innowacyjnych terapii. - Chodzi o dane, które w jednoznaczny sposób pokażą, że te nowe leki zmieniają sytuacje pacjentów, że nowa refundacja, którą wprowadziliśmy jest lepsza od tego, co już wcześniej było w systemie - wyjaśnił.

Podkreślił też, że resort zdrowia bardzo się stara, żeby dostępność do innowacji była większa. - Udało nam się to zrobić w kilku obszarach, np. w przypadku SMA mamy 100 proc. dostępność, podobnie rzecz się ma w odniesieniu do mukowiscydozy. W odniesieniu do chorób rzadkich zmierzamy w kierunku zapewnienia dostępności do nowych terapii dla wszystkich chorych z danej grupy - wyjaśnił.

Jakie obszary chorobowe poddano ocenie

Jak wskazuje współautorka raportów Magdalena Władysiuk, wiceprezes firmy HTA Consulting, badaniem zostało objętych dziesięć jednostek chorobowych, dla których w ostatnim dziesięcioleciu w Europie zostało zatwierdzonych co najmniej kilka innowacyjnych terapii. Mowa tu o chorobach rzadkich onkologicznych i nieonkologicznych. Wśród analizowanych schorzeń znalazły się: nowotwory jajnika, płuca, piersi, prostaty, mukowiscydoza, ostra białaczka szpikowa, chłoniak, SMA, SM i cukrzyca.

Dzięki takiemu podejściu można było ocenić, w jakim stopniu stały się one dostępne dla pacjentów.

Wybrane obszary chorobowe poddano ocenie, sprawdzając osiem wskaźników, obejmujących różne aspekty dostępu pacjentów do leczenia, w tym m.in.: dostęp do nowoczesnej diagnostyki i refundację innowacyjnych terapii.

– Do analizy pobieraliśmy dane z życia, za rok 2020 i 2021 dotyczące refundacji. Analizowaliśmy grupy leków w przeliczeniu na liczbę pacjentów poddanych terapii w danym kraju, a także ilość zużywanych jednostek w przeliczeniu na populację danego kraju - zaznacza dr Władysiuk.

Przyczyny i bariery w dostępie do innowacyjnych terapii

Przeprowadzona analiza pozwoliła zidentyfikować przyczyny i bariery w opóźnieniach dotyczących dostępu do opieki zdrowotnej w V4.

Raport identyfikuje zasadniczy problem, jakim jest stosunkowo niski dostęp do innowacyjnych terapii we wszystkich krajach Grupy Wyszehradzkiej, rozbijając go na części składowe. Można je podzielić na dwie ogólne kategorie:

  • restrykcje w dopuszczaniu danego leku do refundacji oraz
  • czas, jaki upływa od rejestracji do refundowania danego leku.

Najbardziej niepokojące ustalenia dotyczą wskaźnika, który pokazuje, jaka część pacjentów z populacji docelowej jest leczona innowacyjnymi lekami.

Średnio niewiele ponad 20 proc. potencjalnych pacjentów ma dostęp do innowacyjnych terapii. Głównym tego powodem jest brak regularnej refundacji oraz przedłużające się procesy refundacyjne.

Średni czas od rejestracji do refundacji dla wszystkich leków objętych badaniem wyniósł 940 dni – przez tak długi okres pacjenci nie mogli być poddani najnowszym terapiom. Średni czas od rejestracji do refundacji waha się od ponad 2,1 roku w Czechach do 3,4 roku w Polsce. Identyfikacja problemów w tym obszarze jest kluczowa, bo opóźnienie w dostępie do leczenia potencjalnie przekłada się na odczuwalne obciążenie społeczeństwa, a pośrednio na jakość i długość życia.

Pozytywne rozwiązania w tym zakresie wpływają więc pośrednio na funkcjonowanie całego społeczeństwa.

Jak wypada Polska w dostępie do innowacyjnych leków?

Dr Władysiuk wskazuje, ze Polska wykazuje najdłuższy możliwy okres oczekiwania pomiędzy rejestracją leku a jego refundacją. Wynosi on 7,4 roku i dotyczy terapii w leczeniu chorych na mukowiscydozę. Zaraz po nim uplasowały się farmaceutyki stosowane w leczeniu cukrzycy – 5,2 roku oczekiwania. Najkrótszy z kolei okres oczekiwania wystąpił w przypadku leków stosowanych w leczeniu chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca (NSCLC) – 2,3 roku oraz rdzeniowego zaniku mięśni (SMA) – 1,6 roku. Najwięcej ograniczeń w dostępie do innowacyjnego leczenia zaobserwować można w przypadku chorób rzadkich oraz przewlekłych.

Istotną barierą są ograniczenia refundacyjne. W przypadku ostrej białaczki szpikowej (AML) refundowana jest – z pewnymi ograniczeniami – zaledwie jedna na dziewięć autoryzowanych technologii. W mukowiscydozie refundowane są dwie z dziewięciu autoryzowanych terapii. Dla cukrzycy wskaźnik ten wynosi 8 na 36, przy czym żaden z leków nie jest refundowany w pełni.

Natomiast aż w czterech chorobach poddanych analizie (stwardnienie rozsiane, SMA, mukowiscydoza, ostra białaczka szpikowa) żaden z leków nie był refundowany.

– Mamy nadzieję, że ten projekt stanie się punktem wyjścia dla dyskusji pomiędzy wszystkimi interesariuszami systemu ochrony zdrowia w Polsce, ale także w Grupie Wyszehradzkiej. Platforma umożliwia monitorowanie dostępu pacjentów do nowych metod leczenia zatwierdzonych przez Europejską Agencję Leków, dając szeroką, szczegółową i rzetelną informację wszystkim stronom systemu zdrowia: pacjentom, lekarzom, decydentom. To też punkt wyjścia dla zacieśnienia współpracy międzynarodowej – wskazuje Michał Byliniak.

Wniosek z raportu: pacjenci w krajach Grupy Wyszehradzkiej nie są leczeni zgodnie z wytycznymi klinicznymi

Raport wykazał, że jednym z najsłabszych punktów w dostępie do innowacyjnych terapii jest procent dostępnych leków spośród zalecanych w wytycznych klinicznych w latach 2010-2021. W każdej z analizowanych chorób zdiagnozowano ograniczenia w dostępie do najnowszych opcji terapeutycznych, ale również do szybkiej diagnozy. Oznacza to, że pacjenci w krajach Grupy Wyszehradzkiej nie są leczeni w sposób optymalny, zgodny z wytycznymi klinicznymi.

– Zastosowane przez nas podejście umożliwia nie tylko zbadanie luk, ale i analizowanie ich przyczyn. Polska stosunkowo dobrze wypada w obszarze leczenia raka jajnika. Widzimy więc, że wprowadzone przez Polskę rozwiązania systemowe się sprawdziły, co jest punktem wyjścia dla działań, by je zaimplementować w innych krajach. W tym znaczeniu raport może stać się potężnym narzędziem dla interesariuszy w kierunku wyrównywania luk w leczeniu, a w konsekwencji – poprawie jakości i długości życia chorych – podsumowuje Michał Byliniak.

Raport „Gearing up. Improving time to patient access to innovative therapies in V4” i platforma internetowa Access Gap zostały opracowane przez Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA we współpracy z Węgierskim Stowarzyszeniem Innowacyjnych Producentów Farmaceutycznych (AIPM). Projekt został sfinansowany z grantu Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych (EFPIA).

PRZECZYTAJ TAKŻE: Postęp w onkologii to nie tylko innowacyjne terapie

Czerniak - terapie systemowe dostępne w programie lekowym B.59 [PORÓWNANIE]

Od 1 maja refundacja flozyn w niewydolności serca. “Jedna z najważniejszych decyzji refundacyjnych dla polskich pacjentów”

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.