Abonament przed polisą

Dorota Czerwińska
opublikowano: 14-02-2011, 09:39

Prywatna opieka zdrowotna to jeden z najczęściej wybieranych przez pracowników "bonusów motywacyjnych".

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

W Polsce przedsiębiorstwa i osoby prywatne częściej korzystają z abonamentów medycznych niż z ubezpieczeń zdrowotnych.

— Na rynku pierwsze wyszły z ofertą prywatne firmy medyczne, które zaczęły sprzedawać dostęp do usług medycznych w formie stałej, zryczałtowanej stawki, z reguły miesięcznej. Do abonamentów odbiorcy zdążyli się przyzwyczaić, zanim tym sektorem poważnie zainteresowały się firmy ubezpieczeniowe — mówi Robert Błaszczyk z Grupy Aon.

Obecnie składka z ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce to około 120-150 mln zł rocznie. Zdaniem specjalistów, ten rynek nie rozwija się tak dynamicznie jak mógłby.

— W ostatnim roku urósł o kilka, co najwyżej o kilkanaście procent. Główną przyczyną jest niedostosowanie prawa do potrzeb tego rynku. W przepisach wciąż nie ma zdefiniowanego pojęcia "prywatne ubezpieczenie zdrowotne". Wierzymy, że wkrótce dojdzie do reformy zapowiadanej przez Ministerstwo Zdrowia i dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne się upowszechnią — mówi Paweł Kalbarczyk, przewodniczący Komisji Ubezpieczeń Zdrowotnych i Wypadkowych PIU.

Wtedy, jego zdaniem, czeka nas dynamiczny rozwój tego rynku.

— Większość klientów ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce, podobnie jak w innych krajach, korzysta z polis grupowych. Ale firmy, wskutek niezrozumiałego i niesprawiedliwego uprzywilejowania w przepisach prawa produktów abonamentowych, takich jak na przykład świadczenie usług medycyny pracy, częściej wybierają produkty abonamentowe, chociaż ubezpieczenie może dawać pacjentom większe korzyści — twierdzi Paweł Kalbarczyk.

Rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych jeszcze się nie rozwija dynamicznie.
Rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych jeszcze się nie rozwija dynamicznie.
None
None

Czego chcą pacjenci

Jacek Rozwadowski, wiceprezes Enel-Med, ripostuje, że abonamenty są rozwiązaniem wypracowanym przez obie strony — pacjentów i firmy medyczne — które reguluje popyt i podaż.

— Przez lata abonament wyrósł na najefektywniejszy system ochrony zdrowia. Polisa ma ten mankament, że nie można ubezpieczyć medycyny pracy, która jest naszą główną usługą. Nie sprzedajemy indywidualnych pakietów abonamentów medycznych, bo to domena ubezpieczycieli. Klientom indywidualnym oferujemy ubezpieczenia współpracujących z nami towarzystw ubezpieczeniowych — dodaje wiceprezes Enel-Med.

Ubezpieczyciel może podpisać umowy z dowolną liczbą sieci medycznych, przychodni i gabinetów.

— My również mamy swoich partnerów medycznych. Tam gdzie nie mamy własnych przychodni świadczymy usługi w placówkach partnerskich. Oferujemy również urządzenie i obsługę przychodni przyzakładowych — informuje Jacek Rozwadowski.

Warunki ubezpieczenia precyzują z kolei, ile maksymalnie klient może czekać na wizytę lekarską.

— Ubezpieczenia z największym zakresem świadczeń zdrowotnych mogą oferować dostęp do skomplikowanych zabiegów szpitalnych w terminie do 30 dni. A produkty abonamentowe kończą się na prostej opiece ambulatoryjnej, przez co klient skazany ojest na czekiwanie w długich kolejkach do pieniędzy z NFZ w publicznej służbie zdrowia — twierdzi Paweł Kalbarczyk.

Plusy i minusy

Minusem abonamentów są, zdaniem Roberta Błaszczyka, wciąż niejasne sytuacje podatkowe. Z kolei polisy zdrowotne sprzedają ci sami agenci, którzy oferują innego rodzaju ubezpieczenia, a produkt zdrowotny wymaga innego podejścia do klienta.

— Ubezpieczyciele powinni o tym pomyśleć — radzi Robert Błaszczyk.

Ubezpieczenia zdrowotne czeka w tym roku rewolucja. Komisja zdrowia przy Sejmie pracuje nad dobrowolnymi ubezpieczeniami zdrowotnymi, które pozwolą pozyskać pieniądze do systemu ochrony zdrowia. Ubezpieczenia zwiększą konkurencję wśród świadczeniodawców, dostęp do leczenia i uregulują system ubezpieczeń prywatnych. W ustawie wprowadzającej dodatkowe ubezpieczenia mają się znaleźć m.in. ich definicja i zapisy umożliwiające objęcie prywatnym ubezpieczeniem także świadczeń z zakresu medycyny pracy. Dla osób wykupujących dodatkowe ubezpieczenia ma być przewidziana ulga podatkowa.

— Za wcześnie dziś mówić o tym, jak ukształtuje się konkurencja pomiędzy rynkiem abonamnetów i ubezpieczeń zdrowotnych. Moim zadaniem jest wypełnienie przychodni oraz świadczenie usług na jak najwyższym poziomie, niezależnie od tego, czy są to pacjenci w ramach abonamentu czy polis ubezpieczeniowych. Dziś nasza współpraca z ubezpieczeniami układa się doskonale, a przychody z ubezpieczeń stanowią jedną szóstą przychodów generowanych przez abonamenty — sumuje Jacek Rozwadowski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Dorota Czerwińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.