Ablacja receptą na arytmię serca

PAP
11-12-2017, 13:40

Najskuteczniejszą metodą leczenia arytmii serca, takich jak migotanie przedsionków, jest małoinwazyjny zabieg nazywany ablacją – powiedział w piątek w Warszawie prof. Paweł Ptaszyński z Kliniki Elektrofizjologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Specjalista przyznał, że wyniki tej terapii w znacznym stopniu zależą jednak od doświadczenia ośrodka oraz lekarza wykonującego taki zabieg. Migotanie przedsionków jest najczęstszą postacią arytmii serca. W naszym kraju występuje ono u 400-500 tys. osób, najczęściej po 40. roku życia. Objawia się kołataniem serca i szybszym jego biciem, omdleniem i zawrotami głowy, a także zmęczeniem, dusznością i uczuciem osłabienia.

Zobacz więcej

freeGraphicToday CC0 Public Domain

Prof. Paweł Ptaszyński podkreślił, że najgroźniejszym powikłaniem migotania przedsionków jest niedokrwienny udar mózgu. W naszym kraju udary, głównie niedokrwienne, występują u około 80 tys. osób rocznie. W Europie każdego roku zdarzają się u 4,5 mln ludzi.

„Od wielu lat dobrze radzimy sobie w naszym kraju z ostrym zawałem serca, a coraz poważniejszy problem dla służby zdrowia to udary mózgu” - powiedział specjalista. Dodał, że migotanie przedsionków odpowiedzialne jest za co piąty udar. Arytmia ta aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko udaru mózgu, na dodatek gorzej on rokuje.

Leczenie migotania przedsionków polega przede wszystkim na podawaniu leków przeciwzakrzepowych. „Arytmia ta polega na tym, że przedsionki chaotycznie migoczą, krew nie jest z nich dokładnie wypompowywana, co z kolei może powodować powstawanie zakrzepów” – wyjaśniał prof. Ptaszyński.

Jeśli taki zakrzep powędruje wraz z krwiobiegiem do naczyń mózgu, może on spowodować jego zablokowanie, czego skutkiem jest udar niedokrwienny. Może temu zapobiec profilaktycznie zażywanie przez pacjenta leku przeciwzakrzepowego.

W leczeniu migotania przedsionków wykorzystywane są również leki przeciwarytmiczne. Ich skuteczność nie przekracza jednak 20-40 proc. „Znacznie bardziej przydatny jest zabieg ablacji, który usuwa tę arytmie w 70-80 proc. przypadków” – podkreślił prof. Ptaszyński.

Zabieg ten polega zniszczeniu podłoża tej arytmii, czyli przerwaniu w mięśniu sercowym ścieżek elektrycznych przebiegających z żył płucnych do przedsionka. Żyły te doprowadzają krew z płuc do lewego przedsionka, ale są także głównym źródłem impulsów elektrycznych odpowiedzialnych za migotanie przedsionków.

Po ablacji również konieczne jest zażywanie leków przeciwzakrzepowych, ponieważ znowu może dojść do migotania przedsionków. „Zabieg ten nie gwarantuje, że już do migotania nie dojdzie; sprawia jednak, że (arytmie - PAP) później następują, rzadziej się zdarzają i krócej trwają. Tę arytmię można zaleczyć, ale nie można jej wyleczyć” – dodał prof. Ptaszyński.

Z danych przedstawionych na konferencji prasowej wynika, że w 2016 r. w Polsce przeprowadzono 12 tys. zabiegów ablacji, z tego 3,5 tys. związanych było z migotaniem przedsionków. Są one wykonywane w 91 ośrodkach. Oznacza to, że w jednej takiej placówce średnio rocznie wykonuje się około 140 zabiegów ablacji. Jedynie w 21 ośrodkach odbywa się ponad 50 zabiegów.

Zakłada się, że jeden lekarz specjalizujący się w tych zabiegach powinien wykonywać ich co najmniej 100 rocznie. Przykładowo, w Czechach przeprowadza się 2,8 tys. ablacji rocznie w 13 ośrodkach.

Prof. Ptaszyński przyznał, że w naszym kraju jest zbyt dużo ośrodków wykonujących ablacje. Dodał jednak, że w przypadku migotania przedsionków powinno się wykonywać około 10 tys. tych zabiegów rocznie, czyli prawie trzykrotnie więcej niż obecnie. O ile przodujemy w Europie w interwencyjnym leczeniu ostrego zawału serca, to wciąż zajmujemy jedno z ostatnich miejsc na naszym kontynencie pod względem dostępności do zabiegowego leczenia migotania przedsionków.

W Polsce wykorzystuje się dwie główne, najnowsze techniki ablacji usuwania migotania przedsionków: krioablacja oraz ablacja prądem o wysokiej częstotliwości. Obydwie metody są równie skuteczne i powodują zbliznowacenie tkanki wokół żył płucnych, co blokuje nieprawidłowe przewodzenie impulsów. Różnią się jedynie sposobem uzyskiwania tego zbliznowacenia – niską temperaturą lub ciepłem.

Prof. Ptaszyński przyznał, że skuteczność leczenia migotania przedsionków ablacją zależy bardziej od doświadczenia lekarza i ośrodka aniżeli od techniki zabiegu. (PAP)

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj
Puls Medycyny
Innowacje / Ablacja receptą na arytmię serca
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.