25. Międzynarodowy Kongres Prawa Medycznego w Tokio – o czym dyskutowano?

mec. Konrad Jagocha, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy
opublikowano: 29-08-2019, 15:06

Kolejna edycja Międzynarodowego Kongresu Prawa Medycznego przyciągnęła gości z całego świata – zarówno naukowców, jak i praktyków. W ramach trzech bloków tematycznych omawiano problemy związane z łączeniem wymogów prawa medycznego z bioetyką, rolę prawa w zaawansowanej medycynie oraz rozwój prawa medycznego w XXI wieku - relacjonuje mec. Konrad Jagocha z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Wydarzenie odbyło się na początku sierpnia w Tokio (Japonia) na Uniwersytecie Waseda. Prelegenci przybyli na kongres z wieloma interesującymi prezentacjami, plakatami i – co ważniejsze – przemyśleniami. Ich wystąpienia były poświęcone m.in.:

mec. Konrad Jagocha
Zobacz więcej

mec. Konrad Jagocha

  • prawom pacjenta: m.in. prawu do godnego umierania oraz wiadomości o potencjalnych chorobach,
  • etyczno-prawnym zagadnieniom transplantologii wraz z podkreśleniem problemu, którym nadal jest niska świadomość społeczeństwa (w skali światowej) możliwości wyrażania zgód na przeszczep organów po śmierci,
  • nowym technologiom w medycynie i jej aspektom prawnym, czyli np. wykorzystywaniu sztucznej inteligencji,
  • pojęciu świadomej zgody pacjenta na poddanie się leczeniu,
  • pojęciu aborcji czy też eutanazji oraz ich różnych regulacjach w poszczególnych krajach, m.in. w Belgii i Katarze,
  • przepisom dotyczącym systemu opieki zdrowotnej, w tym m.in. regulacjom z zakresu dynamicznie rozwijającego się zjawiska, jakim jest telemedycyna, na przykładzie Australii czy hospitalizacji w Belgii,
  • szeroko rozumianemu problemowi uregulowań dotyczących ubezpieczeń zdrowotnych w Stanach Zjednoczonych.

Moją uwagę przykuły wypowiedzi odnoszące się do informacji medycznych, m.in. rozwoju prawnego systemu zarządzania informacjami zdrowotnymi w Chinach oraz kwestii nadzoru i gromadzenia danych medycznych na temat pacjentów, a także przetwarzania danych szczególnych. Interesujące były również prezentacje związane tematycznie z bioetyką, problematyką modyfikacji genomów czy edycji genów, zwłaszcza gromadzenia danych dotyczących genomów oraz ich analizy, pojęciem informacji genetycznej i testów genetycznych w prawie ubezpieczeniowym.

Rozwój AI i jego wykorzystanie w medycynie

Zdecydowanie najbardziej interesowały mnie prelekcje dotyczące nowoczesnych technologii w medycynie. Miałem możliwość wystąpić już pierwszego dnia kongresu w Big Conference Hall z prezentacją pt. „Artificial Intelligence as the Future of Medicine” („Czy sztuczna inteligencja zrewolucjonizuje przyszłość medycyny”). 

Szybki rozwój sztucznej inteligencji – AI (ang. artificial intelligence) i jej wykorzystywanie w medycynie można obserwować w wielu krajach. Zaawansowanie technologii różni się w zależności od państwa i stopnia jego rozwoju. Najbardziej posunięte prace prowadzone są w Stanach Zjednoczonych. Warto jednak zaznaczyć, że nadal jesteśmy na początku drogi, AI w medycynie to nadal wizja przyszłości, choć nie tak odległej jak mogłoby się wydawać.

Podczas kongresu podkreślano, że obecnie nie ma regulacji, która zawierałaby definicję legalnej AI oraz przepisów odnoszących się do odpowiedzialności za ewentualne niepożądane skutki korzystania z niej. Należy również zwrócić uwagę, pozostając w obszarze medycyny, iż obecnie występuje całkowity brak możliwości weryfikacji toku myślenia maszyny podczas tworzenia diagnozy (tzw. BBM – Black Box Medicine). Aktualnie sztuczna inteligencja nie posiada również osobowości prawnej, co dodatkowo komplikuje ewentualne dochodzenie odpowiedzialności.

W swoim wystąpieniu zasygnalizowałem potrzebę stworzenia tzw. tymczasowej fundacji. Wszyscy komercyjni użytkownicy korzystający z maszyn wspomaganych sztuczną inteligencją wpłacaliby odpowiedni podatek na rzecz organizacji. Byłby on odpowiednio zwaloryzowany w zależności od stopnia wykorzystywania maszyny, potencjalnych możliwych negatywnych skutków jego używania oraz ilości eksploatowanych maszyn. Następnie w momencie wystąpienia niepożądanej sytuacji (w medycynie takim zdarzeniem może być tzw. błąd medyczny w wyniku działalności maszyny wspomaganej przez sztuczną inteligencję) osoba poszkodowana wraz dokumentami potwierdzającymi zaistnienie szkody, sporządzonymi np. przez konkretny szpital, gdzie doszło do zdarzenia, w wyniku którego powstała szkoda, udałaby się po odszkodowanie do fundacji. Odszkodowanie oczywiście byłoby uzależnione od rodzaju szkody, jej wagi oraz potencjalnych przyszłych skutków. W takiej sytuacji ciężar odpowiedzialności zostałby przeniesiony na zupełnie niezależny podmiot.

Na koniec muszę przyznać, że kongres to przedsięwzięcie fenomenalne ze względu na niesamowity przekrój różnych tematów, które są skorelowane zarówno z prawem, medycyną, jak i etyką. Dyskusje często były bardzo burzliwe – z jednej strony zazwyczaj było widać przedstawicieli ośrodków prawniczych, a z drugiej lekarskich. Nie brakowało prezentacji odnoszących się do przepisów i zwyczajów w wybranych krajach. Można było się z nich dowiedzieć choćby o bardzo rozwiniętych prawach rodziny w zakresie jej wpływu na los pacjenta poddającego się hospitalizacji na Tajwanie.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: mec. Konrad Jagocha, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.