Szumowski o rozmowach: idą w dobrym kierunku; lekarze - konstruktywne

Są protokoły rozbieżności, ale rozmowy idą w dobrym kierunku - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski po spotkaniu z rezydentami, domagającymi się wzrostu nakładów na zdrowie i podwyżek. Lekarze ocenili, że rozmowy były konstruktywne. Następne spotkanie - 8 lutego.

W czwartkowym dwugodzinnym spotkaniu w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" uczestniczyli też wiceministrowie: Józefa Szczurek-Żelazko i Janusz Cieszyński. Strona rządowa podkreśliła, że przedstawiła konkretne propozycje i mimo rozbieżności nastąpiło pewne zbliżenie stanowisk. Również zdaniem rezydentów w kwestii nakładów na ochronę zdrowia oraz warunków pracy i płacy lekarzy i ilości kadr medycznych jest możliwy kompromis. Jak zaznaczyli, nie schodzą z postulatu 6 proc. PKB na służbę zdrowia w ciągu 5 lat, ale negocjacje będą odbywać się pakietowo.

"Przedłożyliśmy konkretne propozycje, omówiliśmy wszystkie obszary, począwszy od nakładów na służbę zdrowia poprzez warunki pracy i płacy lekarzy rezydentów oraz lekarzy specjalistów. Omówiliśmy zachęty dla lekarzy do pozostawania w Polsce, omówiliśmy odbiurokratyzowanie systemu oraz skrócenie kolejek i cyfryzację służby zdrowia" - mówił po spotkaniu Szumowski.

Przyznał, że rozmowy były trudne, ponieważ "dotyczą bardzo poważnych tematów". "Zbliżamy się w swoich stanowiskach, jednak nadal mamy protokoły rozbieżności w wielu punktach" - powiedział minister.

Poinformował, że następne spotkanie zaplanowano na czwartek 8 lutego na godz. 16. "Czeka nas teraz ciężka praca. Musimy dla dobra pacjentów wypracować już te konkretne propozycje, postarać się te protokoły rozbieżności doprecyzować i znaleźć rozwiązanie, tak żebyśmy mogli się porozumieć" - podkreślił. "Myślę, że idziemy w dobrym kierunku i te rozbieżności uda się w końcu wypracować" - dodał.

"Za nami konkretne rozmowy z Porozumieniem Rezydentów OZZL. Dziękujemy za omówienie kluczowych dla Polaków kwestii: wysokości nakładów na ochronę zdrowia i warunków pracy lekarzy. Rozmowy są trudne, ale po obydwu stronach jest wola porozumienia" - podał na Twitterze resort zdrowia po spotkaniu.

Minister, cytowany w komunikacie resortu, mówił też, że "trudność tych rozmów polega na podobieństwie do precyzyjnych operacji chirurgicznych: tu nie ma miejsca na błędy, każdy ruch pociąga za sobą bardzo poważne konsekwencje" (...) "Nam wszystkim zależy na dobru pacjentów, na poprawie działania sytemu ochrony zdrowia i to stanowi płaszczyznę rozmowy, jednak wypracowanie konkretnego i realizowalnego porozumienia wymaga dużego wysiłku i to jest teraz nasze główne zadanie. Następne spotkanie już za tydzień" - podkreślił.

Wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński zaznaczył w rozmowie z dziennikarzami, że medycy doceniają to, że "strona rządowa przyszła na spotkanie przygotowana". "Poprzednie spotkania z poprzednim ministrem pokazywały, że bardzo trudno było dojść do porozumienia, do wspólnego zdania (...). W związku z tym po pełnym przygotowaniu ministerstwa omówiliśmy wszystkie punkty szczegółowo, z konkretami, z wyliczeniami, z datami" - powiedział.

"Jest protokół rozbieżności, różnimy się jeszcze w kilku kwestiach" - dodał. Dopytywany o punkty sporne powiedział, że chodzi o kwestie nakładów na ochronę zdrowia oraz poprawy warunków pracy i płacy lekarzy oraz ilości kadr medycznych. "Myślę, że jesteśmy w tej sprawie wypracować kompromis, obie strony nie (są) bardzo daleko w tych postulatach" - zaznaczył Biliński.

Na pytanie, co udało się osiągnąć w trakcie spotkania, Biliński odpowiedział: "udało się porozumieć w kwestii odbiurokratyzowania medycyny i skrócenia kolejek, pewnych form legislacyjnych, które miałyby poprawić przede wszystkim byt polskiego pacjenta w systemie ochrony zdrowia".

Zaznaczył, że rezydenci nie schodzą z postulatu 6 proc. PKB na służbę zdrowia w ciągu 5 lat, ale - jak dodał - "przeszliśmy do negocjacji pakietowych. To znaczy, że negocjujemy wszystkie punkty wspólnie, każdy zależy od każdego. I to po prostu będą wymienne rzeczy" - mówił Biliński. Biliński pytany, czy klauzule opt-out dalej będą wypowiadane, odpowiedział: "Oczywiście, do momentu ewentualnego porozumienia".

"Jesteśmy w sytuacji kryzysowej, opt-outów przybywa. Kolejne szpitale pokazują, że nie mają grafików, szczególnie na druga połowę lutego. Dlatego to spotkanie za tydzień, a nie w dłuższej perspektywie, aby ewentualne porozumienie było przed tym tragicznym czasem" - tłumaczył.

"Za nami kolejne godziny pracy i analiz nad możliwymi rozwiązaniami w Ochronie Zdrowia. Zgodziliśmy się co do kierunku spodziewanych zmian, pracowaliśmy nad szybkością i warunkami dojścia do 6 proc. PKB na zdrowie. Analizowaliśmy propozycje mające na celu zatrzymanie personelu medycznego i zachęt do pracy w Polsce. Wydaje się nam, że idziemy w dobrym kierunku, choć "tunel”, o którym mówił minister wciąż przed nami" - napisali rezydenci na Twitterze. "Zależy nam na jak najszybszym wyjściu z kryzysu w ochronie zdrowia dla dobra naszych pacjentów" - podkreślili.

Poprzednie rozmowy lekarzy z ministrem Szumowskim odbyły się 19 stycznia. Szef MZ powiedział, że przedstawił konkretne propozycje; opinii publicznej nie przekazano szczegółów. "Pojawiło się światełko w tunelu. Mam nadzieję, że kolejne spotkania i kolejne rozmowy będą owocowały dalszym postępem tych rozmów i w efekcie uda się wynegocjować nowe rozwiązania dla dobra pacjenta, które będą satysfakcjonowały obie strony" – mówił minister. Biliński komentując słowa ministra, mówił wtedy, że "tunel jest długi, (...) światełko jest dostrzegalne i to już plus".

Młodzi lekarze protestują od 2 października; domagają się m.in. szybszego zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia oraz wzrostu wynagrodzeń. Porozumienie Zawodów Medycznych (w którym zrzeszone jest także Porozumienie Rezydentów OZZL) przygotowało projekt obywatelski, w którym docelowy poziom finansowania ochrony zdrowia wyznaczono na nie mniej niż 6,8 proc. PKB od 2021 r. Pierwsze czytanie tego projektu ma odbyć się w przyszłym tygodniu. Obowiązująca już rządowa ustawa zakłada stopniowy wzrost nakładów na opiekę zdrowotną do 6 proc. PKB do 2025 roku (w tym roku na ten cel ma być przeznaczone nie mniej niż 4,67 proc. PKB).

Początkowo rezydenci prowadzili protest głodowy, z czasem zdecydowali o zmianie formy i zaczęli wypowiadać klauzulę opt-out - umowę, na mocy której lekarze zgadzają się wydłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin tygodniowo, dzięki czemu w wielu szpitalach zapewniona jest całodobowa obsada lekarska. Według szacunków MZ, klauzulę opt-out wypowiedziało dotychczas ok. 3,8 tys. lekarzy; zdaniem protestujących, takich wypowiedzeń jest ok. 5 tys. (PAP)

 

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.