Psychiatria - uboga krewna innych dziedzin medycyny

Maja Marklowska-Dzierżak

Niedofinansowanie, brak środowiskowych centrów zdrowia psychicznego, niedostateczna liczba lekarzy specjalistów, zwłaszcza psychiatrów dziecięcych, ponad stuletnia infrastruktura - to tylko część problemów, z jakimi boryka się polska psychiatria.

"Ponad stuletnie zaniedbania sprawiają, że nie uda się poprawić sytuacji polskiej psychiatrii w ciągu kilku miesięcy czy nawet lat. Konieczne jest wdrożenie długofalowych działań i zaangażowanie wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zdrowie psychiczne Polaków" - podkreślili eksperci uczestniczący w dzisiejszym spotkaniu z dziennikarzami w Warszawie.

Mimo coraz większego zainteresowania młodych lekarzy robieniem specjalizacji z psychiatrii, liczba specjalistów wciąż jest niewystarczająca. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, psychiatrów aktywnych zawodowo jest w Polsce około 3,5 tys., a według danych NFZ - około 4 tys. Dla porównania, w Niemczech jest 18,2 tys. psychiatrów, a we Francji 15,2 tys. "Na 1 mln mieszkańców przypada u nas 90 lekarzy tej specjalności, podczas gdy w wielu innych krajach Unii Europejskiej ponad 220. Jesteśmy w ogonie Europy, wyprzedzamy jedynie Bułgarię" - poinformował prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

Najgorsza sytuacja jest w psychiatrii dzieci i młodzieży, gdzie pracuje zaledwie 402 psychiatrów. "Od dłuższego czasu obserwujemy niewielkie zainteresowanie specjalizacją z psychiatrii dziecięcej. Tymczasem, żeby zapewnić właściwą opiekę psychiatryczną osobom nieletnim, już dziś potrzebujemy dodatkowych 200 specjalistów" - stwierdziła prof. dr hab. n. med. Agata Szulc, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. 

Ogromna przepaść dzieli nas od UE również pod względem nakładów na opiekę psychiatryczną. W Polsce przeznacza się na nią zaledwie 3,4 proc. budżetu na leczenie, podczas gdy średnia europejska wynosi 6 proc. 

"Mimo że do psychiatry nie jest potrzebne skierowanie, czas oczekiwania na wizytę w ramach ubezpieczenia wynosi kilka miesięcy. Ktoś, kto jest w kryzysie, nie może tak długo czekać" - podsumował prof. dr hab. n. med. Sławomir Murawiec, członek zarządu Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.