Dlaczego Konstanty Radziwiłł stracił stanowisko w rządzie?

Po dwóch latach Konstanty Radziwiłł stracił stanowisko w Ministerstwie Zdrowia. "Zabrakło spójnej koncepcji reformy systemu ochrony zdrowia w Polsce. Szwankował także dialog ze stroną społeczną i środowiskiem medycznym"- ocenia dr Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Sztandarowym celem byłego już szefa resortu zdrowia była organizacja tzw. Narodowej Służby Zdrowia. "Z zapowiadanych postulatów udało się zrealizować właściwie jeden, mianowicie utworzyć sieć szpitali. Przy czym niemal nic się po tej operacji w praktyce nie zmieniło, bo do sieci weszła zdecydowana większość szpitali w Polsce. Nie nastąpiła żadna zmiana jakościowa"– ocenił w rozmowie z redakcją dr Jerzy Gryglewicz.

Jego zdaniem na liście niepowodzeń Konstantego Radziwiłła należy odnotować również kontrowersyjną reformę POZ. Zmiany w tym zakresie mają być poprzedzone wieloletnimi pilotażami, których finał w ocenie eksperta trudno dziś przewidzieć.

Jerzy Gryglewicz wskazuje również, że upadł pomysł umożliwienia szpitalom publicznym realizacji świadczeń komercyjnych. Zaraz po upublicznieniu pomysłu resort zdrowia wycofał się z rozwiązania.

"Zabrakło spójnej koncepcji reformy, szwankował także dialog ze stroną społeczną i środowiskiem medycznym. Przykładem jest chociażby ustawa o płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Podwyżki, które gwarantowała były znacznie niższe od oczekiwanych. W efekcie ustawa zamiast poprawić nastroje, tylko je pogorszyła. Podsumowując, wizja ministra Radziwiłła nawiązywała do pomysłów z lat 90 ub. wieku. Podkreślano misyjność systemu ochrony zdrowia, negując konieczność wzięcia pod uwagę elementów rynkowych"– reasumuje Jerzy Gryglewicz.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.