KOS-zawał wchodzi powoli

KOS-zawał to nielimitowane świadczenia opieki pozawałowej, które obejmują roczne wsparcie dla pacjentów po przebytym incydencie sercowym. Hucznie zapowiadany program wchodzi w życie bardzo wolno.

Z końcem października tylko niewiele ponad 20 podmiotów miało podpisaną umowę na realizację świadczeń opieki KOS-zawał.

„Aby rozpocząć działanie w ramach KOS-zawał, potrzebny był jedynie aneks do umowy. Sam fakt zaistnienia w sieci szpitali umożliwiał rozpoczęcie wprowadzenia pacjentów do programu. Nie było konkursów. Na zasadzie aneksu podpisaliśmy umowę, po czym niektóre jednostki były kontrolowane przez NFZ, czy rzeczywiście spełniają warunki, by ten program realizować. My jesteśmy ośrodkiem, który oprócz głównej siedziby w Ochojcu ma również jednostkę zamiejscową w Cieszynie i ten akurat oddział, który dotychczas nie realizował świadczeń w zakresie kardiologii interwencyjnej, miał taką kontrolę z NFZ-u” – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krystian Wita, zastępca dyrektora ds. Lecznictwa Górnośląskiego Centrum Medycznego Szpitala w Ochojcu.

Dotychczas w poszczególnych ośrodkach opieką w ramach KOS-zawał objęto pojedynczych pacjentów. „Pierwszy pacjent trafił do naszego ośrodka na zabieg pomostowania aortalno-wieńcowego z Sosnowca. Średnio każdego dnia proponujemy kompleksową opiekę czterem pacjentom po zawale serca” – mówi prof. Wita.

KOS-zawał, to zakres świadczeń nielimitowanych, dzięki któremu pacjent wychodząc ze szpitala, czuje różnicę w zakresie dalszej opieki. Ma ustalony termin rehabilitacji, wyznaczony ośrodek rehabilitacyjny, zna termin pierwszej wizyty w poradni – dotąd musiał ten problem rozwiązywać sam. Obecnie pacjent wie, do której poradni musi się udać i wie, że w ciągu najbliższego roku czekają go co najmniej cztery wizyty u specjalisty. Pierwsza z nich powinna się odbyć do 6 tygodni od wyjścia ze szpitala. Termin najbliższej wizyty wyznaczany jest przez specjalnego koordynatora wspomagającego pacjenta w rekonwalescencji.

„W naszym szpitalu mamy pięć oddziałów kardiologicznych, na każdym jest wyznaczony jeden koordynator odpowiedzialny za organizację procesu terapeutycznego pacjentów po zawale. Dodatkowo mamy koordynatora szpitala ściśle współpracującego z koordynatorami oddziałowymi i odpowiedzialnego za rehabilitację kardiologiczną. Koordynatorzy oddziałowi są kardiologami i podlegają bezpośrednio ordynatorom oddziałów, na których pracują. Natomiast koordynator nadzorujący podlega bezpośrednio dyrektorowi szpitala” – tłumaczy prof. Wita.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze

Polecamy

Newsletter

Zapisz się do bezpłatnego newslettera Pulsu Medycyny.
Podaj swój email.